ygawa81 Re: Czy w ogóle istnieje "życie po życiu"? 19.02.09, 11:01 Witam! z tym życiem po życiu jest róznie. Nie ma jednoznacznych odpowiedzi..Ważne są dnitygodnia, moja historia: Mój narzeczony zmarł we wtorek ok 17 10 (tak stwierdził lekarz)w Niemczech. Mnie odprowadził na dworzec w poniedziałek wieczorem wracałam do Polski- On został. Zmarł na mieście ze tak powiem dlatego ja i moi nie doszli teściowie nie wiedzieliśmy gdzie się podziewa do soboty (poszukiwania osoby zaginionej przez policję).W sobotę zadzwonili z policji aby rodziece się stawili na komendzie. Otóż w sobotę zaczynała się Wielkanoc, idzie się z koszyczkiem do Kościoła. Jak potem się dowiedzieliśmy, mojego narzeczonego spotkała w Polsce w bloku którym mieszka znajoma - w środę -dokładnie, jechali razem windą. Ona się bardzo ucieszyła że go spotkała tutaj w Polsce -Ona tez pracowała w Niemczech i przychała dokładnie na kilka dni do Polski na świeta wielkanocne.Opowiedziała jak był ubrany jak wyglądał i o czym rozmawiali. Ona pamięta ten dzień wyjątkowo dobrze bo moj M. powiedział jej jakiś komplement z czego się ucieszyła bo dawno ludzie nawet zapomnieli że Ona tu jeszce mieszka w tym bloku. Dodam jeszcze ze Ona przyjezdzaa 2,3 raz w roku do Polski. I tak sobie myślę, że może tam coś innego istnieje.. Pozdrawiam. Aga Odpowiedz Link Zgłoś
m-i-l-v-a Re: Czy w ogóle istnieje "życie po życiu"? 19.02.09, 15:32 Czy istnieje? Jest to wielka niewiadoma, ktora nurtowała człowieka od początków jego istnienia. Powstało wiele koncepcji na temat bytu lub niebytu po śmierci. Koncepcje pesymistyczne zakładały, ze po śmierci nie ma nic. Znane stwierdzenie Epikura:"Póki jesteśmy nie ma śmierci, gdy jest nie ma nas" miało chyba uspokajać tych, którzy się jej boją. Ale w zamian uświadamiało, ze po śmierci następuje koniec wszystkiego. Podobnie twierdził Lukrecjusz (jego teza wygląda mi na sparafrazowany trochę plagiat z Epikura:) " A zatem śmierć najstraszniejsze z nieszczęść wcale nas nie dotyczy. Skoro bowiem my istniejemy, śmierć jest nieobecna, a skoro tylko śmierć się pojawi, nas wtedy nie ma". Oprócz tej pesymistycznej koncepcji, zakładajacej brak życia po smierci, jest na szczęście również optymistyczna według, ktorej śmierć jest tylko przejsciem do innego zycia. Taka koncepcję przyjęły prawie wszystkie religie swiata, a niektore z nich nawet zakładają wielokrotne umieranie (hinduizm- reinkarnacja). A jak jest naprawdę. Mam nadzieje, ze przekonam się o tym, gdy nadejdzie ten moment. To zdanie wyraża moją (podwazana czasem przez rózne watpliwości ) wiarę, ze jednak nie umieramy całkiem.... Odpowiedz Link Zgłoś
mouse13 Re: Czy w ogóle istnieje "życie po życiu"? 21.02.09, 22:51 Istnieje niematerialny pierwiastek człowieka, jakiś odmienny stan który materializuje i urzeczywistnia myśli i wyobrażenia. Też szukam dowodów, że to co niematerialne (dusza) może trwać dalej po śmierci, ponieważ te wszystkie zdarzenia jakie mamy po śmierci bliskich mogą być tylko wytworem wyobraźni żyjących ludzi bardzo pragnących kontaktu ze zmarłymi bliskimi, to może być tylko ich podświadomość, zdolności paranormalne,które być może i niestety mogą funkcjonować tylko w naszej psychice i rzeczywistości, a po śmierci może być tylko NIC, wraz ze śmiercią mózgu wszystkie jego niematerialne funkcje też mogą przestać istnieć: sny, spotkania z duchami, przewracanie przedmiotów,słyszenie i widzenie zmarłych, ostrzeżenia i znaki może są tylko wytworem żywych ludzi, którzy chcą kontaktu z tymi co odeszli, może martwi nie mają tych zdolności, po prostu przestają być i koniec. Czy niematerialność ma szansę istnieć po śmierci mózgu i jeżeli nie zasila jej energia materialna to skąd bierze się energia do jej dalszego funkcjonowania? Odpowiedz Link Zgłoś
mouse13 Re: Czy w ogóle istnieje "życie po życiu"? 22.02.09, 12:33 Ale kiedy czytam co się Wam przytrafiło po śmierci bliskich, kiedy przypominam sobie swoje dziwne i niewyjaśnione doświadczenia to coraz bardziej wierzę, że tam coś jest. Przecież te wszystkie wydarzenia nie mogą być tylko zwykłymi snami czy halucynacjami albo bajkami o duchach. Odpowiedz Link Zgłoś
shoeu Re: Czy w ogóle istnieje "życie po życiu"? 23.02.09, 23:31 nie istnieje ale udawanie naiwnych i wiara w takie pierodly powoduje ulude pozwalajaca zniesc strate Odpowiedz Link Zgłoś
mouse13 Re: Czy w ogóle istnieje "życie po życiu"? 24.02.09, 16:55 Wiara przenosi góry. Odpowiedz Link Zgłoś
eunika44 Re: Czy w ogóle istnieje "życie po życiu"? 03.03.09, 19:29 witam,ja też miałam kiedys taki dylemat,bałam się śmierci,bałam się umarłych(duchów,umierania i wszystko to co się z tym wiązało,zmarła moja mama,babcia,kochana ciocia i wójek i wydawało mi się że czuwają na demna,jednak wszystko to też i wydawało mi się przerażające i tajemnicze,chcial am też upewnic się jak to jest. jednak odpowiedz pewną i konkretną i otrzymałam dopiero z niezawodnego i pewnego zródła prawdy czyli a z PISMA ŚWIĘTEGO(BIBLJI,)a to jest list od BOGA,po to przekazał nam tę wspaniałą księge byśmy czerpali wiedzę wiedzieli kogo i czego mamy się bać, i jak żyć.Przekazał też między innymi co dzieje się z nami po smierci,i że niema życia po śmierci,możesz to znalezc w odpowiednich wersetach,od tego czasu jestem spokojna i szczęśliwa po mimo problemów a śmierć nie jest już tajemnicza i straszna:)i wież mi niema pewniejszego zródła wiedzy i informacji o życiu i śmierci i stanie po śmierci,dusza po śmierci nie idzie do nieba ani też nie idzie do piekła,niema czyśćca,wszystkiego dowiedziałam się z biblji od kąd zaczełam ją gruntownie studjować i niedaję się już wprowadzać w błąd tak jak kiedyś.pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
halas1961 Re: Czy w ogóle istnieje "życie po życiu"? 04.03.09, 12:04 A ja wciąż twierdzę i wiem że nasi zmarli nadal są , nadal istnieją i nie tylko w naszej pamięci. Mam tego dowody. Wiem na 100% że moja córka mnie pilnuje, podpowiada mi co mam zrobić, podpowiada mi, wczoraj np. podpowiedziała mi że właśnie tę a nie inną książkę mam kupić, że dzięki niej utwierdzę się w swoich przeczuciach. I zaczyna powoli kiełkować w moim sercu malutkie ziarenko radości, że powoli zbliżam się do spotkania, że każdy dzień przybliża tę chwilę. I czuję, naprawdę czuję że moja córka bardzo się cieszy z tego że ja zaczynam czuć radość. Radość - jakiej nigdy w swoim życiu przedtem nie czułam. dla mnie samej jest to niewytłumaczalne. Myślę że trzeba spróbować spojrzeć wgłąb siebie, wyciszyc sie i nauczyć się dostrzegać znaki jakie dostajemy stamtąd. Nie każdemu to jest dane. Ale każdy może spróbować. Mniej pośpiechu, mniej przywiązania do rzeczy doczesnych, otwarcie na drugiego człowieka, niezasklepianie się tylko w swoim cierpieniu, w tym co mnie dotyczy. To nie jest proste, ale wiem po sobie że warto, że człowiek zaczyna odbierać i dostrzegać sygnały na które wcześniej nie zwracał uwagi. To nie może byc tylko zbieg okoliczności. Polecam wszystkim, zwłaszcza osieroconym rodzicom wspaniałą książkę napisaną przez katolickiego księdza Brune: "Powiedzcie im, że śmierć nie istnieje". pozdrawiam, po raz pierwszy z UŚMIECHEM Halina-mama Agtaki Odpowiedz Link Zgłoś
jower Re: Czy w ogóle istnieje "życie po życiu"? 05.03.09, 08:16 Polecam również tego samego autora "Umarli mówią do nas". Dla nas wszystkich : osieroconych, tęskniących - ta lektura daje nadzieję, pozwala dalej żyć w oczekiwaniu na spotkanie. Bez tej wiary, nadziei jest dużo trudniej. Więc każda pomoc, każda lektura, każda rozmowa, wszystko co może nam pomoc jest takie ważne, takie cenne. Pomagajmy sobie, wspierajmy się , podsuwajmy pomocne książki, wiersze, piosenki...Cóż innego nam zostało? Odpowiedz Link Zgłoś
jaska222 Re: Czy w ogóle istnieje "życie po życiu"? 05.03.09, 10:15 Niemam możliwości do nabycia tych podanych wyrzej książek tu u siebie na Litwie, gdyby ktoś miał możliwość zeskanować i wysłać na poczta el. janmark@one.lt bylabym bardzo wdzięczna. Pozdrawiam Janin z Litwy Odpowiedz Link Zgłoś
bezprzerwy Re: Czy w ogóle istnieje "życie po życiu"? 05.03.09, 12:48 Eunika, Czy przypadkiem nie znalazlas w Biblii zalacznika z kursem ortografii???? Pomijajac fakt... Mamo Agatki, masz stuprocentowa racje: nic dodac, nic ujac! Pozdrawiam serdecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
badwish Re: Czy w ogóle istnieje "życie po życiu"? 14.03.09, 01:17 Skladam szczere wspólczucia po tak wielkiej stracie. Sama jestem raczej agnostyczką. Nie wiem czy Bóg jest, czy go nie ma. Nie odczuwam też specjalnej wiary. Myślę jednak, ze śmierć niekoniecznie musi być końcem naszego istnienia. Nie doświadczylam śmierci klinicznej, jako takiej. Ale kilka lat temu po pewnym wypadku, dokladniej po solidnym upadku na glowę mialam okazję obserwować siebie z pozycji sufitu. Przez chwilę tylko się sobie przygladalam. Po czym uświadomilam sobie, ze wiszę pod sufitem. I wtedy przyszla mi do glowy myśl, dlaczego nie widzę swojego ciala, tego bądącego pod sufitem, ani rąk, ani nóg. Czulam je wciąz, ze tam jest, ale go nie bylo. Wtedy się przerazilam, przechylilam jakby glową w dól pod tym sufitem i moj wzrok przykulo światlo, jasne, mocne, ale nie rażące, dochodzilo zza okna, nic więcej nie bylo za nim widać. W tym momencie cale moje przerażenie odplynęlo. Ogarnąl mnie niesamowity spokój, chyba wręcz nie do osiągnięcia w normalnych warunków. Spokój, wolność, bezpieczeństwo. Wszystkie myśli odplynęly. Przechylilam się i spojrzalam na moje cialo leżące wciąż na podlodze. I wrócilam. Od tamtej pory nie boję się śmierci. To uczucie spokoju bylo tak niesamowite. I niektórzy mogą mówić, ze to chwilowe niedotlenie mózgu spowodowalo takie majaki. Ale ktoś kto nie poczul sam takiego spokoju nie jest w stanie sobie tego wyobrazić. Dlatego uważam, ze nie powinniśmy bać się śmierci ani naszej, ani naszych bliskich. Nie czuć bólu, jest tylko blogi spokój. :) moze więc po śmierci wcale nie jest tak najgorzej. Odpowiedz Link Zgłoś
waga_a Re: Czy w ogóle istnieje "życie po życiu"? 14.03.09, 09:51 Do Badwish! Bardzo dziękuję Ci za ten wpis.. Pozdrawiam Cię serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
halas1961 Re: Czy w ogóle istnieje "życie po życiu"? 15.03.09, 19:45 Często dostaje od swojej córeczki sygnały ,że jest ,że zyje , że czuwa nade mna kiedy trzeba . W watku o niej opisałam wczoraj dziwny sen, nie sen. Jakies dwie godziny temu usiadłam w jej pokoju i tak zaczełam mysleć jak dawno Cię córenko nie słyszałam, Twojego głosu, śmiechu, nie chciałaś nigdy żeby Cie nagrywać, nawet kiedy byłaś zdrowa. I znowu moja córeczka poprowadziła moje mysli , moje ręce... Zmarła w maju w ubiegłym roku, od tej pory nosze dwa telefony , swój i jej. Naprowadziła więc moje mysli na ten telefon, nie bardzo znam się na tych nowoczesnych zabawkach, ale o dziwo wchodziłam tam gdzie trzeba, otwierałam to co trzeba , znalazłam jej sliczne zdjęcie i 7 krótkich filmików nagranych przez moja córeńkę, z jej bardzo zabawnymi komentarzami i z jej smiechem. Nie płacze , śmieję się razem ze swoim dzieckiem i słucham ,słucham juz chyba 10 raz. I jak można mieć wątpliwości i nie wierzyć że oni żyją nadal. Przeciez sami widzicie ze zyją , są z nami. Halina-mama Agatki Odpowiedz Link Zgłoś
jaska222 Re: Czy w ogóle istnieje "życie po życiu"? 16.03.09, 07:44 Pozdrawiam wszystkich. Ja nie tylko wierze że ietnieje życie po życiu, a nawet jestem tego pewna. Często mi się sni moj mąż czasami sny takie jawne gdzie on mnie przytula, próbuje coś mi poradzić, ale jusz od tygodnia nie śnił mi się, w sobotę miałam bardzo zły dzień, tak mi jego brakowało, że żyć mi się niechciało, a wieczorem przed snem usiądłam sobie i tak szczeże poprosiła Pana Boga by pozwolił Heńku przyjść do mnie, a męża w swej modlitwie pytałam, czy jest przy mnie, czy czeka na mnie, czy będziemy razem. I nad ranem przyśnił mi się dziwny sen. Jakoby siedziałam na kuchni, on wszedł usiąd przy mnie przytulił i muwi do mnie " Nu czego ty kocik? Przeciesz ciągle jestem przy tobie." Ja z tego odrazu obudziłam się i wiem dobrze, że to Pan Bóg na moją modlitwę go do mnie przysłał, by on mnie uspokoił. Na jutro jusz czułam się bardzo dobrze. :) I jeszcze, wiecie, to był sen ale taki prawdziwy, niewiem jak to wyjaśnić, ale sny zawsze posiadają taką niby abstrakcja, a w tym śnie wszystko było realne. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaadasia22 Re: Czy w ogóle istnieje "życie po życiu"? 08.04.09, 14:16 Polecam : www.voxdomini.com.pl/sw/gloria_polo.htm Jest to świadectwo życia po życiu a dla błądzących i szukających prawdy polecam również www.adonai.pl Odpowiedz Link Zgłoś
justynakm1 Re: Czy w ogóle istnieje "życie po życiu"? 14.04.09, 11:11 A mi sie Kubus nie śni tak 'realnie' - tylko 3 razy byl rzczywsity i mówił do mnie. NHajbardziej zapamiętałam sen, gdy mówił, ze bardzo za mną tęskni.. a ostatnio byl sen niewyrazny, On i ja na wycieczce, wysoka gora, czekaliśmy na przyjazd Jego rodzicow... jakiś spokój mnie oragnąl, może mi pokazywał gdzie teraz przebywa? Ja jego i Boga codziennie proszę o to,zeby Kubuś był u mnie, ale na próżno.. choc czuję Jego obecność, ja mysle, ze On chce mnie odwiedzic, ale wie, ze ja mam teraz jakis irracjonalny niepokoj noca, ze tak naprawde spac nie moge nic a nic... Odpowiedz Link Zgłoś
aniroza Re: Czy w ogóle istnieje "życie po życiu"? 14.04.09, 12:47 Witam.NIe potrafie przebrnąc przez wszystkie tutaj odpowiedzi,bo jest ich zbyt duzo,ale wczoraj bedąc z tatą na grobie Mamy,ktora pochowałam tydzien temu, jakby do nas przemowila zza swiatow.Chodzi o o to ze wczoraj był smingus-dyngus, no i od samego rana tatko mowi"pojdziemy na cmentarz, oblejemy Mame wodą".I jak juz bylismy, ruszam do kranu po wode do kwiatkow i zeby Ją rowniez oblac swiatecznie, i uwierzcie mi,napuszczajac wode do butelki- w polowie woda sie zatrzymała i juz wiecej wody nie nalało sie! wrocilam z pol butelka wody do Taty i mowie" Mama mi zakrecila wode"!!! usmiałąm sie bo , tak jakby do nas przemowila, nie oblejecie mnie- nie uda Wam sie!".po chwili przy grobie pojawił sie gołabek- mowie do Taty "patrz Mama przyleciała, by sie z nami pojednac" - bo wiadomo gołabek- znak pokoju.Obecnie jestem rozdarta,runał moj swiat wiary,ale gdy spotyka mnie teraz cos takiego,proboje zrozumiec czy faktycznie tam po drugiej stronie isteniej zycie po zyciu.pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ygawa81 Re: Czy w ogóle istnieje "życie po życiu"? 14.04.09, 14:53 Odkąd zmarł mój narzeczony minęło 2 lata, dokładnie 2 lata przypadało to na 2 dni przed świętami Wielkanocnymi, miał 28 lat. Znaków szczególnych jako tako za wiele od niego z tej drugiej strony nie otrzymywała, cały czas pamiętam o nim, rocznice, święta, msze itd. Czasami się śnił i ale też nie często w sumie jeśli się mi śnił to z jakimś konkretnym przekazem np: widziałam go jak we śnie z kimś szedł a ja byłam w innym miejscu, chciałam go koniecznie odwiedzić i zadzwoniłam do niego i mówię Maciuś może bym Cię tam gdzie jesteś odwiedziła..?? A on mi konkretnie odpowiedział: raczej to nie możliwe. Szedł z kimś i rozmawiał rozbawiony-takie miałam odczucie gdy dzwoniłam do niego we śnie. Tylko zaraz 3 dni po śmierci znajoma z bloku jechała z nim windą, rozmawiała, doskonale to pamięta. Wtedy jeszcze nikt o jego śmierci nie wiedział .. Pozdrawiam serdecznie!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
sebyzbarma Re: Czy w ogóle istnieje "życie po życiu"? 18.04.09, 09:48 - Czekam na szczere i uczciwe odpowiedzi, bo dobrze wiem (widzę do dzisiaj!!! ... i pewnie jeszcze długo), jak bliska osoba wygląda w trumnie! To tylko powloka – pomysl w ten sposob. My nie jestesmy cialem, a mysla. Nawet gdy cialo odmawia nam posluszenstwa, starzeje sie, brzydnie, nasze mysli dalej sa. One ani sie nie starzeja, ani nie brzydna, nie maja zmarszczek, nie umieraja. Nie mysl o bracie jako o ciele, ale jako o istocie, ktora teraz caly czas moze byc przy Tobie, bo nie ma juz ograniczenia, ktorym jest cialo. - To wszystko piękne, tylko że zawsze inni widzą zmarłych, zawsze inni odbierają "telefony" od nich lub inne wiadomości. Wcale nie jest tak duzo osob, ktore odbieraja sygnaly od zmarlych. Jednym tylko sie wydaje, inni w ogole nie widza. Zmarly wysle Ci signal, gdy bedzie uwazal za stosowne, a nie gdy Ty bedziesz tego chciec. Druga sprawa, czy bedziesz potrafila jego signal odebrac – ale to juz odrebny i dlugi temat :) Nie wystarczy chciec wdrapac sie na szczyt gory, aby to zrobic trzeba cwiczyc latami. A i tak nie wszystkim udaje wdrapac sie na szczyt ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blablabla_0 Re: Czy w ogóle istnieje "życie po życiu"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.09, 14:46 <a href="http://dragcave.net/view/qIf8"><img src="dragcave.net/image/qIf8.gif" style="border-width: 0" alt="Adopt one today!"/></a> Odpowiedz Link Zgłoś