witam po długiej przerwie

01.10.08, 17:31
Kilka dni temu wyszłam ze szpitala na depresje po 2,5 miesiecznym pobycie.
Coz...wiekszych zmian nie widze, za to porcje lekow antydepresyjnych itp mam
niezla. Chce tam wrocic. Moze mi sie uda w przyszlym tygodniu. Jedno co
zauwazylam, ze pobyt wsrod ludzi dziala na mnie kojaco, uzdrawiajaco. Nadal
szukam sensu zycia, nadal staram sie poukladac jakos swoj swiat, choc nie
bardzo mi to wychodzi. Wciaz brakuje mi motywacji do zycia i sil do dzialania.
Z pracy zrezygnowalam, magisterke znow przelozylam. Mimo ze moja kochana
rodzina 5-osobowa zginela ponad 1,5 roku temu ja nadal czuje sie poniekad
jakbym zyla w transie, jakbym nagle stala sie kims innym. Czuje sie taka
samotna..... mimo iz mam znajomych, przyjaciol. Ale brakuje mi milosci, tej
ktora im dawalam i tej ktora od nich dostawalam i tego mysle, nic nie zastapi.
Poczytalam kilka maili na tym forum i w pewnym sensie sie pokrzepilam, ze nie
tylko ja przez to przechodze (egoistyczne?), ze inni tez nie maja lekko.
Pozostaje mi szukac Boga....bo chyba tylko w nim moge znalezc ukojenie. Tylko
ze ciezko mi znow pochylic sie na strone wiary, ale chce sprobowac.... bo bez
tego zycie me jest puste i wydaje sie wrecz bezsensowne. Jesli moja rodzinka
patrzy z gory na mnie, to zapewne nie jest zachwycona moim zachowaniem, moim
poddaniem, zrezygnowaniem i apatia. Chce ja przemoc, ale jak? Macie jakies
pomysly?
Sciskam Was wszystkich mocno, a ja zmykam na 4 dni do Zakroczymia na dni
skupienia....
    • mimiorny Re: witam po długiej przerwie 02.10.08, 14:11
      Cześć,
      napisałaś że przebywanie z ludźmi( zależy też jakimi ludźmi.) działa
      na Ciebie pozytywnie ... więc chyba zamykanie sie w swoich myślach
      jest niewskazane..
      spendzaj dużo czasu z przyjaciółmi..
      Co do pytań o wiarę..hmm to bardzo kontrowersyjny temat...
      Jak byś chciala porozmawiać...gg:lightning78..
      chętnie porozmawiam...
      Pozdrawiam...JB
    • biedro_neczka Re: witam po długiej przerwie 02.10.08, 21:09
      sama nie wiem, ale też chyba jestem zła na Boga, że tak szybko
      zabrał mi mamę. :)
      Jutro jest 1 rocznica, msza w kościele, ale nie wiem, czy będę
      umiała się modlić.
      Pozdrawiam.
    • 999mamuska Re: witam po długiej przerwie 02.10.08, 21:54
      Nie ma sposobów na pozbieranie się po stracie najbliższych,ale sama
      zauważyłaś jest nas więcej.Dziś mija 7 miesięcy jak zmarła moja
      córka,cztery miesiące później mama.Dwie ukochane osoby,które zawsze
      były blisko,które wypełniały moje życie,odeszły na wieki.Kilka lat
      wcześniej zmarł mój mąż.Może jestem w tej lepszej sytuacji,że nie
      zostałam jeszcze całkiem sama,że mam syna,który mnie wspiera,może
      dzięki temu postanowiłam przetrwac to wszystko i nie poddac się tym
      razem depresji.Przechodziłam tą przypadłośc przed laty i doszłam do
      wniosku,że trzeba na siłę starac się coś robic,żeby nie zwariowac.
      Jeżeli możesz pracowac-pracuj-mi to pomogło,chociaż na początku nie
      było łatwo.Najgorsza jest bezczynnośc,wtedy przychodzą złe
      myśli,wspomnienia,dochodzi do tego,że nic Ci się nie chce,nie
      widzisz sensu życia,nie wiesz po co masz wstawac z łóżka,myc się
      ubierac....I z dnia na dzień jest gorzej.
      Minęło 7 miesięcy,a każda moja myśl jest skierowana ku córce,z
      myślą o niej zasypiam i z myślą o niej się budzę.Na każdym kroku
      brak mi mojej wspaniałej mamy,nie ma dnia,żebym sobie nie popłakała.
      Najgorsze są chwile,jak przypominają mi się ich
      cierpienia,wolałabym,żeby we wspomnieniach pojawiały się te dobre
      momenty,ale na to chyba jeszcze za wcześnie.Ale walczę z
      depresją,nie poddaję się chociażby dlatego,żeby miał kto zapalic
      znicz na ich grobach,a robię to tak często,jak tylko mogę.Niech ich
      ogrzewa to światełko,niech wiedzą,że jestem blisko,że odwiedzam je
      w każdej wolnej chwili.
      Nie poddawaj się depresji,pisz na forum,znajdziesz tu przyjaciól.
      • kopciuszek125 Re: witam po długiej przerwie 02.10.08, 22:04
        999mamuska masz rację popieram Cię pisanie to też forma terapii mnie bardzo
        pomogła że mogłam pisać i nie zastanawiałam się czy ktoś czyta czy nie ale dalej
        pisałam.
        • dorrita79 Re: witam po długiej przerwie 05.10.08, 22:11
          Nie, nie chce sie poddac. Coraz bardziej widze ze bycie wsrod ludzi i poznawanie
          ich jest cudownie terapeutyczne. wlasnie wrocilam ze wspanialego wyjazdu, gdzie
          znow poznalam wspanialych ludzi....wzielam od nich troche sily, wsparcia..... i
          jakos tak... promyczek nadzieji sie rodzi, ze mozna.... Byle tylko sie nie
          zamknac w sobie, nie odciac od ludzi...bo to daje sile. Fakt ze ostatnio uciekam
          od rzeczywistosci, szpital, rozne wyjazdy.... ale mowie sobie, ze widocznie
          teraz jest mi to potrzebne by potem ruszyc do przodu. Sciskam
    • velvethour Re: witam po długiej przerwie 16.10.08, 09:43
      Ruszysz do przodu, prędzej czy pozniej ale ruszysz. Rana w duszy goi
      sie podobnie jak rana ciała-małe zadrapanie i szybko strupek, albo
      ogromna rana i dlugi proces gojenia..to tez da się zaleczyć,
      pozostanie blizna, często gruba i twarda, ale już nie będzie bolało..
      Ja tez starciałam niedawno ukochaną osobę, tak nagle i
      niespodziewanie odeszła moja Mamusia, że do tej pory wydaje mi się
      to tylko złym snem, że to nieprawda, jakaś koszmarna pomyłka. Moja
      Mama miala w zyciu więcej planów niż ja, więcej energii i zapału,
      była motorem wszystkiego, co dobre. Dla mnie też świat się
      zatrzymał.Nie mam męża, nie mam dzieci-też są momenty, że rycząc w
      pustych 4 ścianach nie widzę sensu dalszego zycia, ale gdzieś
      podświadomie ciągle wierzę, że uda mi się pokonać te słabości, ze
      życie to cud i dar którego nie można zmarnować, że są osoby które
      mają po stokroć gorzej niż ja-to nie egoizm, to uświadomienie sobie
      wlasnego małego szczęścia, nawet w nieszczesciu. Uzewnętrznienie
      emocji, nawet takie wirtualne, pozwala przetrwać trudne chwile,
      słowa pocieszenia od osób które wiedzą co się wtedy czuje też są
      balsamem na duszę i brzmią zupełnie inaczej niz słowa znajomych w
      stylu bardzo ci współczuje...
    • modulla Re: witam po długiej przerwie 24.10.08, 19:43
      Czytałam Twój pierwszy wątek i martwiłam się, że już tu nie zaglądasz.Cieszę
      się, że przybywanie wśród ludzi sprawia Ci choć odrobinę radości.Często myślę o
      Twojej historii, o tym co przeszłaś.Trzymam kciuki abyś znalazła swoją drogę
      gdzie ból nie będzie dominującym uczuciem.Trzymaj się ciepło.
      Ja wciąż próbuję dojść do siebie po śmierci Taty, zmarł 28 sierpnia.Jego śmierć
      pokazała mi jak ważne miejsce zajmował w moim życiu, chociaż nie zdawałam sobie
      z tego sprawy.
      Ja mam łatwiej bo mam dzieci i męża i to są sprawy które mnie mobilizują.
      Będę zaglądać do Twoich wątków, jak byłoby bardzo źle pisz na mail.
Pełna wersja