kocham cie tatusiu

15.10.08, 18:14
dwa miesiace temu zmarł mój tatuś niepotrafie się z tym pogodzić był moim
najlepszym przyjacielem i doradcą zawsze mogłam na niego liczyć kiedy
zachorował nawet nie dopuszczałam myśli że umrze. kiedy nie chciał isć do
szpitala mówiłam że musi isc bo może to się żle skończyć zapewniał mnie że
nie umrze bo musi dożyc mojego ślubu niestety nie doczekał nie zdążyłam mu
powiedzieć jak bardzo go kocham i jak jest mi ciężko bez niego i niepotrafie
się pogodzić z tym że już niema go tak blisko mnie że już nie dzwoni kilka
razy dziennie pytając jak tam u was kochanie? jak dzwoni komórka ciągle mam
nadzieje zobaczyc jego numer na wyświetlaczu był taki młody miał wiele lat
życia przed sobą a on sie po prostu poddal nie miał już sił.ja wierze w dusze
i w sny ostatnio snił mi sie i dal mi wiele dobrych emocji ale mi mało nie
wystarcza mi sen chciałabym sie do niego przytulić powiedzieć że go kocham.
chciałabym sie niebać duchów może wtedy by do mnie przyszedł nie potrafie sie
niebacc chociaz bardzo bym chciała niewiem co mam robic wszyscy mówia ze
najgorzej do pogrzebu a póżniej z górki ,nieprawda do pogrzebu sa emocje jest
ból i cierpienie a po pogrzebie włancza się tesknota i to im dalej tym bardziej
    • Gość: EwKa Re: kocham cie tatusiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.08, 16:34
      Twoj Tata napewno przy Tobie jest i patrzy na Ciebie z gory!!!!
      czasem moze nawet przychodzi ale niechce Cie straszyc i ukazywac sie
      (ale napewno w swoj sposob daje Ci rady,pomaga).Ja mam ten sam
      problem panicznie boje sie duchow ale bardzo mnie interesuje
      wszystko co z nimi zwiazane i one same !!!!
      • nikol25 Re: kocham cie tatusiu 17.10.08, 10:03
        dziekuje za dobre slowo ,teraz bardzo trudny monent przedemna 11 listopada tatus
        miałby 50 lat mielismy takie plany co do tego świeta tato tak strasznie chciał
        dozyc tych 50 urodzin mam nadzieje ze tam w niebie bedzie mu dane swietowac ja
        na 11 listopada zamówiłam msze i bede sie modlic o to zeby tam było mu dobrze .
        co do duchów to mnie tez to interesuje ale po przezyciu ktore juz opisywalam mam
        taki paniczny strach do tej pory a minęło kilka lat jak siedze sama w domu to
        mam lęk dalej wraca do mnie ten koszmar bo tak nazywam tamto zdarzenie jak to
        mozliwe ze bylam bardzo zwiazana z ciocia spedzalam kazde wakacje z nia i
        emocjonalnie bardzo ja kochalam a tak strasznie sie jej boje
Pełna wersja