nikol25
15.10.08, 18:14
dwa miesiace temu zmarł mój tatuś niepotrafie się z tym pogodzić był moim
najlepszym przyjacielem i doradcą zawsze mogłam na niego liczyć kiedy
zachorował nawet nie dopuszczałam myśli że umrze. kiedy nie chciał isć do
szpitala mówiłam że musi isc bo może to się żle skończyć zapewniał mnie że
nie umrze bo musi dożyc mojego ślubu niestety nie doczekał nie zdążyłam mu
powiedzieć jak bardzo go kocham i jak jest mi ciężko bez niego i niepotrafie
się pogodzić z tym że już niema go tak blisko mnie że już nie dzwoni kilka
razy dziennie pytając jak tam u was kochanie? jak dzwoni komórka ciągle mam
nadzieje zobaczyc jego numer na wyświetlaczu był taki młody miał wiele lat
życia przed sobą a on sie po prostu poddal nie miał już sił.ja wierze w dusze
i w sny ostatnio snił mi sie i dal mi wiele dobrych emocji ale mi mało nie
wystarcza mi sen chciałabym sie do niego przytulić powiedzieć że go kocham.
chciałabym sie niebać duchów może wtedy by do mnie przyszedł nie potrafie sie
niebacc chociaz bardzo bym chciała niewiem co mam robic wszyscy mówia ze
najgorzej do pogrzebu a póżniej z górki ,nieprawda do pogrzebu sa emocje jest
ból i cierpienie a po pogrzebie włancza się tesknota i to im dalej tym bardziej