Jestem w żałobie

10.11.08, 10:13
Na pytania w rodzaju” Jak się czujesz”? i „Co słychać?” zdarza mi
się odpowiedzieć „jestem w żałobie”. Bo taka jest prawda, żałoba
określa często moje samopoczucie, nastrój, wpływa na wybór form
aktywności. I co? I dowiedziałam się, ze nie powinnam o tym byciu w
żałobie mówić jak o normalnym zjawisku, bo jest to coś strasznego,
wymagającego bardziej uroczystego tonu i bardziej smutnej mimiki.
Czy ja jestem nienormalna? Bo dla mnie żałoba to jeden z procesów
psychicznych które człowiek przeżywa. Czy powinno się to ukrywać i
zachowywać dla siebie?
    • emi56 Re: Jestem w żałobie 11.11.08, 07:28
      Ja uwazam ze powinno sie o tym mowic .Bo czlowiek w zalobie ma inne
      potrzeby,i jak powiesz to obcemu co o tym nie wiedzial, uchronisz
      sie n.p od wysluchania jakiegos kawalu albo czegos co moglo by Cie
      w tej sytuacji urazic.Poprostu ktos wie czego Ty oczekujesz ,a Ty
      nie musisz udawac szczesliwej. Korzystna sytuacja dla obojga stron.
    • blacky5 Re: Jestem w żałobie 11.11.08, 22:16
      Żałosne to, do jakiego zakłamania doszło nasze społeczeństwo. NIE WOLNO (!) :/ -
      według tych niepisanych reguł pokazywać na zewnątrz żałoby. Na osoby ubrane
      całkiem na czarno (a mówię z autopsji całkiem niedawno przeżywanej!!!) patrzy
      się jak na "lepszy" rodzaj trędowatego. Smutne to niestety, tzn. smutny jest
      fakt, że społeczeństwo aż do tego stopnia wypiera ze świadomości fakt śmierci.
      Ty w żadnym razie nie jesteś nienormalna!!! Masz prawo do swojej żałoby, jak
      zresztą każdy z nas! Ściskam Cię mocno.
      • grazyna1965 Re: Jestem w żałobie 11.11.08, 23:07
        Moja córka zginęła 9 miesięcy temu, dokładnie 3 lutego. Ja umarłam
        razem z Nią. Z każdym dniem jest trudniej. Moje życie przewróciło
        sie do góry nogami. Jestem w żałobie, czy to dziwne? Straciłam
        najbliższą osobę na świecie i nie mam prawa do żałoby? Zresztą, co
        to znaczy żałoba? Ten ból w sercu,który nie zmniejsza się a wręcz
        nasila? Brak chcęci do życia, żadnych marzeń, planów, niczego? Ta
        czerń, którą noszę? Tak, chcę krzyczeć,JESTEM W ŻAŁOBIE. Nie mam
        ochoty na śmiechy, głupie żarty, zaczepki słowne. Moje serce pęka i
        oczekuję przynajmniej wyłączenie mnie z tych banalnych rozmowek,
        dowcipów. Nie chcę nikogo zamęczać swoim cierpieniem ale też
        oczekuję odrobiny zrozumienia. Sam mój strój powinien ,,uchronić"
        mnie przed tym wszystkim, niestety, nie zawsze tak jest. Pozwólcie
        ludziom, ktorzy są w żałobie na wyrażenie swoich uczuć, chociażby
        wyrażony strojem. Nie oceniajcie czy to na pokaz czy nie, po prostu
        zaakceptujcie. Piszę w swoim imieniu, ale myslę, że nie jestem w
        takim pojmowaniu żałoby odosobniona.
        Łączę się ze wszystkimi, ktorzy opłakują swoich bliskich.
        Grażyna
        • kasik2222 Re: Jestem w żałobie 12.11.08, 12:19
          ja jestem w żałobie, nie ukrywam tego, nie przemilczam, chodzę
          ubrana na czarno... bo takie jest moje zycie w tej chwili. Jak sie
          komuś nie podoba to trudno, to ja jestem w tej gorszej sytuacji i
          należy mi się zrozumienie. To mnie boli, ja to przechodzę i
          przeżywam. I muszę przeżyć. Choć mojego męża nie ma, jest nasza 2-
          letnia córeczka. Nie będę ukrywać przed ludźmi co czuję, mam prawo
          do wszelkich uczuć. Jestem dla siebie wyrozumiala, pozwalam sobie i
          na śmiech i na rozpacz. Ale to moja decyzja. Dlatego nie myślcie o
          tym żeby kogoś nie urazić, śmierć jest wsród nas i będzie zawsze.
          Nie musimy sie ukrywać.
Pełna wersja