goska797
12.11.08, 14:53
Nie potrafię tego ująć.
Miesiąc temu zmarła babcia, 5 dni temu tata.Było to tak nie spodziewane,
zaskakujące.Tata zmarł na stole operacyjnym.3 dni temu skończyłby 54 lata.Nie
mogę zapomnieć wyrazu twarzy lekarza, który oznajmił nam tą wiadomość.Myślałam
że przez te kilka dni wolnych oswoję się już z myślą że go nie ma.Dziś jednak
wszystko wróciło.Kiedy odbierałyśmy z mamą rzeczy ze szpitala mało serce mi
nie pękło.Nie wiem jak dam radę na pogrzebie.Jestem przekonana że tatę zabrała
babcia.Nie sądziłam że będzie mi go tak brakować.Do końca sobie nie zdaję
sprawy z sytuacji.Odrzucam myśl że go już nie ma.