jak przygotować najbliższych

05.12.08, 14:08
jak przygotować najbliższych na swoje odejście? Mam 30 lat, oboje rodziców, starszą siostrę. Wiem, że nie długo odejdę i zastanawiam się czy mogę zrobić coś, by ich cierpienie nie było tak ogromne jak się tego spodziewam? Nie wiem czy uciec, by nie widzieli mojego końca, czy pozwolić im być przy sobie.
    • m-i-l-v-a Re: jak przygotować najbliższych 05.12.08, 15:28



      Uważam, ze powinieneś powiedzieć.... i walczyć przy ich wsparciu o własne życie.
      WALCZYC... i pozwolić bliskim być przy Tobie w trudnych chwilach....
      Bardzo serdecznie życzę Ci największej wygranej....
      • maretta111 Re: jak przygotować najbliższych 05.12.08, 18:58
        Najbliżsi powinni wiedzieć, nie można ich oszukiwać, mój brat tak zrobił, dziś
        już mija tydzień jak go nie ma, a ja w pewnym sensie mam do niego żal że nic nam
        nie powiedział,a wręcz robił wszytko żeby szybciej umrzeć. Dziś już go nie ma ,
        ja cierpię, mama i jego synek. Był w ciężkim stanie, a pielęgniarki mówiły, że
        on nie ma motywacji do życia. Piszę to z punktu widzenia osoby bliskiej, która
        nic nie wiedział. W jakikolwiek sposób próbowałabym mu pomóc, cierpieć itp, a my
        nic nie wiedzieliśmy taki był skryty. Łatwiej znosi się przeciwności,
        cierpienie, gdy dzieli się je z bliskimi. Nigdy nie przygotują się oni na
        odejście zawsze będzie nie czas,ale to lepsze niż kłamstwo. Mój brat czuł się
        samotny, tylko 13 dni był na intensywnej terapii, wtedy żyłam jak w letargu, bo
        i mama i brat w dwóch różnych szpitalach. wtedy to opiekowałam się nim zanim
        mama wyszła ze szpitala, jakby to było moje dziecko za mamę i za siebie,
        smarowałam usta, wycierałam oczy itp, czułam się potrzebna, ale tylko przez 13
        dni. Przegrał walkę, nie miał woli życia, a my rozpaczamy, nie możemy się z tym
        pogodzić. Życzę dużo siły najbliższym, a Tobie wiary że wszystko będzie dobrze,
        cuda się zdarzają.
      • halas1961 Re: jak przygotować najbliższych 05.12.08, 19:49
        Pozwol najblizszym byc ze soba do konca. Jesli jestes wierzacy pojednaj sie z
        Bogiem, przyjmij namaszczenie chorych. Nie boj sie tego, czesto sie zdarza ,ze
        po tym sakramencie zdarzaja sie cuda i zyje sie jeszcze dlugie lata. Jesli jest
        cos co chcialbys im powiedziec, np. ze ich kochasz zrob to juz teraz, nie
        czekaj. Moja corcia odeszla m maju, miala niespelna 24 lata. Wiem, ze jest jej
        tam dobrze, ze jest bardzo szczesliwa, bo daje mi rozne znaki. Modle sie o Twoj
        powrot do zdrowia, o to zebys sie ne bal, zeby dobry Bog obdarzyl cie spokojem,
        zebys nie cierpial.
        Spokojnego wieczoru
        Halina-mama Agatki
    • pemekk Re: jak przygotować najbliższych 06.12.08, 17:58
      Dziękuję. Strasznie się boję stanąć przed nimi i powiedzieć jak jest. To chyba tchórzostwo - strach przed reakcją. Nieraz próbuję zacząć temat, mówię, że niedługo mnie nie będzie, ale nikt nie bierze moich słów na poważnie.
      • m-i-l-v-a Re: jak przygotować najbliższych 07.12.08, 21:21

        Wybacz, ale nie mogę tu do konca czegoś zrozumiec.... Z jednej strony nazywasz
        się tchórzem, bo boisz się reakcji bliskich... i z tej przyczyny nie udało Ci
        sie porozmawiać z nimi na tak ważny dla Ciebie temat, a z drugiej strony z taką
        oczywistościa mowisz o swoim potencjalnym niebycie....To mi wyglada albo na
        niesamowita odwagę, albo na bezwolne pogodzenie sie ze strasznym wyrokiem, albo
        tez na jakiś plan co do słusznosci, ktorego jestes całkiem przekonany... Nie
        wiem w związku z tym co Ci poradzić, bo w kazdej powyzszych sytuacji według mnie
        nalezałoby zrobić cos innego (chodzi mi o rozmowe z bliskimi)
        Przyznam, ze zmroziły mnie Twoje słowa "niedługo mnie nie będzie", moze dlatego,
        ze dla mnie nie ma takiej opcji. ZAWSZE BEDZIESZ.
        Jak zdobędziesz odwagę na rozmowe- uda się....
        Przepraszam, za swoja wypowiedz, nie musisz oczywiscie jej komentować ani też
        udzielac mi szczegółowych wyjasnien, bo to nie ciekawosc skłoniła mnie do
        napisania.
        Życzę powodzenia w rozmowie, samozaparcia w walce (z uporem maniaka, za co też
        przepraszam) i wielkiego sukcesu.... takie rzeczy się zdarzają- naprawdę...
        • kopciuszek125 Re: jak przygotować najbliższych 07.12.08, 23:18
          Od kąt umarła moja mama wchodzę na wątki i czytam je. Przeczytałam Twoją
          wypowiedź i dziś zdecydowałam się napisać. Nikt tak na prawdę do końca nie wie
          kiedy odejdzie. Nawet bardzo poważne choroby nie kończą się śmiercią więc skąd
          ta pewność. Nawet lekarze mylą się w swoich diagnozach. Mam przykład po swoim
          synie gdzie profesor powiedział że zostało mu dwa lata życia, a jednak nie miał
          do końca racji bo minęło już 12 lat i jest z nami. Drugi przykład u mojej mamy
          wykryli bardzo groźnego raka a jednak po operacji żyła jeszcze 10 lat. Nie
          wyobrażam sobie aby o chorobie trzymać tajemnicę przed najbliższymi wsparcie ich
          jest bardzo ważne. Przemyśl to.
    • stokrotka29 Re: jak przygotować najbliższych 17.01.09, 11:01
      pemekk napisał:

      > jak przygotować najbliższych na swoje odejście? Mam 30 lat, oboje rodziców, sta
      > rszą siostrę. Wiem, że nie długo odejdę i zastanawiam się czy mogę zrobić coś,
      > by ich cierpienie nie było tak ogromne jak się tego spodziewam? Nie wiem czy uc
      > iec, by nie widzieli mojego końca, czy pozwolić im być przy sobie.
      PROSZĘ! WALCZ !NIE POZWÓL ŻEBY ZWYCIĘŻYŁ! ALE POWIEDZ NAJBLIŻSZYM,MAJĄ PRAWO
      WIEDZIEC.SERDECZNIE POZDRAWIAM,MYSLĘ
      MODLĘ SIĘ I ŻYCZĘ POWROWTU DO ZDROWIA
      • misiu.stefan Re: jak przygotować najbliższych 28.01.09, 13:20
        Najłatwiej porozmawiać z jedną osobą.

        Wtajemniczaj wszyskich po kolei. Tak na pewno będzie łatwiej.

        I nie mów, ze niedługo Cię nie będzie!
        Nigdy tak nie myśl. Liczy się tylko teraźniejszość.

        Nie wiemy jaki cud zdarzy się jutro.


Pełna wersja