annmaria
12.12.08, 20:57
To juz drugie bez... Pierwsze minely jakos ale to tylko dlatego ze wszyscy
byli jeszcze sparalizowani odejsciem. A teraz jak jak siadac do stolu radowac
sie i spiewac kolendy? Jak to robic kiedy tesknota oplata cie od stop do
glowy. A moze jest ktos kto ma wladze zeby te swieta anulowac. Oczywiscie
zrobie rybe dla Taty. Taka jaka lubil...
Ale i tak swiat juz nigdy nie bedzie taki sam. Tesknie....