kalincia
23.12.08, 16:05
nie wiem kim dla mnie był.. licealnym uczuciem, kimś, kto zawsze
miał dla mnie uśmiech, czas.. przytulał, całował..
a po latach dobrym kumplem, który zawsze pytał co u mnie, uśmiechał
się, wspierał..
Odszedł.. Miał niespełna 23 lata.. Prosił, żebym go odwiedzila w
szpitalu.. oczywiście zawiodłam..
zamierzalam kiedyś tam pójść.. kiedyś.. tylko, że to kiedyś nigdy
nie nadeszlo.. zmarł 6.09.. jedynak..
Gdy zmarł, dotarło do mnie kim był..
Z dnia na dzień dociera .. mój anioł stróż, niedoszły chłopak,
partner..
Ktoś, kto nigdy by mnie nie skrzywdził..
Za późno..
Pozostał ogromny ból, tęsknota, żal..
I strach o jego rodziców..