Dodaj do ulubionych

Tatuś odszedł miesiąc temu...

06.01.09, 22:36
Dzisiaj w nocy, dokładnie o 2.30 minie miesiąc od kiedy mój Tatuś odszedł. Nie
umiem sobie poradzic ;( Mam 21 lat, Tato miał dopiero 62 lata, to wszystko
wydarzyło się zbyt wcześnie ;( 2 dni temu wróciłam do swojego mieszkania, do
innego miasta, gdzie mam pracę, studia. Mama jest 500 km ode mnie i tak mi jej
brakuje... Wiem jak bardzo jest jej trudno, caly miesiac będąc przy niej
pomagałam jej jak mogłam, udając, że nieźle sobie radzę, ale teraz już nie mam
siły, by dłużej ukrywac moje cierpienie. Do tego mój "przyjaciel" - byly -
obecny chlopak, ktory zupelnie nie umie mi pomóc, nie potrafi się mną
zaopiekowac. To tak, jakby kopac leżącego.

Tak bym chciala, żeby Tato tu był, tyle rzeczy mialam mu do powiedzenia, tyle
miał mnie jeszcze nauczyc..

Jak sobie poradzic? Prosze, pomozcie i podpowiedzcie skad wziac sily by pomoc
sobie i Mamie?

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • sohopeless Re: Tatuś odszedł miesiąc temu... 06.01.09, 23:21
      Kochana...rozumiem Cię, bardzo współczuję..Jesteś rok starsza ode mnie..niedługo minie rok..i nie wiem sama jak go przeżylam, rok walki o siebie samą wiesz? Twojej mamie strasznie ciężko.. bądź z nią w stałym kontakcie..potrzebuje tego jak nikt. Rozumiem, że ukrywałaś to cierpienie, sama siebie tez oszukiwałam, stwarzałam pozory, ostatkiem sił kułam do egzaminów, wysłuchując jaka to nie jestem wspaniała i silna i wykańczając się psychicznie powoli.. I wiesz co Ci powiem? Może Cię zmartwię, ale nikt bardziej nie pomoże Tobie, niż TY sama...Ja długo szukałam jakiegoś spokoju, równowagi..długo czułam straszny ból, teraz jakoś odetchnęłam..Nie daję Ci oczywiście do zrozumienia, ze masz na taki proces czekac rok..i nie wierz, ze czas leczy rany..to glupie pieprzenie pelnych wspolczucia, badz litosci ludzi, ktorzy malo co wiedza. Jesli ktos Ci mowi, ze wie co czujesz..to sam nie wie, jakie glupoty plecie, bo ten, kto nie przezyl takiej tragedii jak my, po prostu nigdy naszego stanu psychicznego nie zrozumie. Mój chlopak tez do konca nie wie jak mi pomoc, wiem, że teraz Ty najbardziej potrzebujesz wsparcia, ktore on wlasnie powinien Ci dac..on i przyjaciele.. Mój chłopak po prostu cały czas ze mną był i to jest najważniejsze, zeby móc z kimś popłakać, pocierpieć, a nie siedzieć w domu w samotności. Powiem, Ci, że luty to był najgorszy okres w moim życiu..zakrapiany lekami na uspokojenie ,stąd tez niewiele pamiętam, nawet pogrzebu nie pamiętam. Miałam wrażenie, że zwariowałam. Czułam się tak, jakbym sama umierała. Leżałam na kanapie i wyłam, a mało kto zadzwonił, nie mówiąc o tym, zeby ktos przyjechal i mnie przytulił( mówię o przyjaciołach). W końcu człowiek zastanawia się,gdzie sie podziali ci przyjaciele..czy jest jeszcze ktoś, z kim nie tylko można się śmiać, ale powiedzieć, że nie możesz spać, że widzisz swojego ojca cierpiącego, albo ,że masz straszne sny. I ja sie wcale nie dziwię, że ludzie nie chcą tego słuchać. Ale Ty myśl o sobie! Nie przejmuj się nikim, bo teraz to wszystko co się dzieje w Twojej głowie jest najważniejsze!! Nie licz na zyciowe wskazowki, sama bedziesz wiedziala co robic, serce Ci podpowie.. Nie rob tego bledu co ja i proszę nie ukrywaj uczuć!! Nie miej wrazenia, ze jestes dla innych problemem, ze jestes inna, ze wywolujesz skrajne uczucia..a nawet bardziej litość. Bądź sobą po prostu! i Trzymaj się
      • maretta111 Re: Tatuś odszedł miesiąc temu... 07.01.09, 07:47
        pisz una forum o swoich uczuciach, dla mnie to pomaga. Ja tatę straciłam 17 lat
        temu i nie powiem że dziś się z tym pogodziłam,a brat odszedł 28 listopada
        prawie nagle i smutek i rozpacz mieszają się w mym życiu. Ja wspieram mamę a ona
        mnie i jakoś pomaga nam to przetrwać. Mąż też mnie nie wspiera, nie umie,a
        dzieci są za małe. Nauczysz się z tym żyć.
        • ciasteczkowy_diabelek Re: Tatuś odszedł miesiąc temu... 07.01.09, 13:09
          Dziękuję Wam za wsparcie. Forum znalazłam wczoraj i czytając wątek za wątkiem
          czułam, że znalazłam się wśród ludzi, którzy rozumieją mnie i moje przemyślenia.
          Jeszcze raz dziękuję.

          W nocy niemal nie spałam, miesiąc temu to była ostatnia noc Taty.. o 2.30 zasnął
          już na zawsze..

          Z dnia na dzień jest coraz gorzej, ciągle chce mi się płakać, nie mam się do
          kogo przytulić, porozmawiać albo pomilczeć. Jedyne ukojenie przynoszą mi rozmowa
          z Mamą.. ale ona jest daleko. Mówię też do Taty.. ale czy on mnie słyszy? Ta
          niepewność jest straszna. Gdyby nie Mama i Brat, mogłabym popełnić samobójstwo,
          żebyśmy znowu byli w czwórkę..

          Dużo siły wszystkim tu obecnym życzę.
          • ewulineksad Re: Tatuś odszedł miesiąc temu... 19.01.09, 18:01
            witam, mój Tato również zmarł miesiąc temu, śni mi się często, nie wiem czy próbuje mi cos powiedzieć czy po prostu widzi jak cierpię.. Snilam, że wychodząc z domu upada na kolano i przez swoja chorobę nie może wstać i wymysliłam sobie, że próbuje mi powiedzieć, że nie cierpi, bo pewnie wie, że cięzko byłoby mi patrezć na Jego cierpienie.. a tak po prostu zasnął.. Przyjaciółka mówiła, ze czasem zmarli przychodzą i chcą przed czymś ostrzec, ale nie mam pojęcia przed czym mógłby mnie mój Tato ostrzec, nie zalezy mi na tym czy będę żyła, jest mi wszytsko jedno.. nie potrafię sobie poradzic ze stratą mojego kochanego Taty.. Mam jeszcze Mamę, ale nie mam dla Niej tyle cierpliwosci co dla Taty, nie wiem czym jest to spowodowane, pracuje nad tym, kocham Ją, ale czasem nie mam siły... Pomóżcie zanim zwariuję!!!!
            • annmaria Re: Tatuś odszedł miesiąc temu... 21.01.09, 21:29
              Tatus po prostu czuwa nad Toba. I na zawsze bedzie Twoim Aniolem Strozem. Jestem
              osoba watpiaca i nie praktykujaca. Ale gleboko wierze w obecnosc mojego Taty w
              moim zyciu juz po jego smierci. Mam dowody na to. Zreszta nawet jak ich nie ma
              jest milosc.
              • ciasteczkowy_diabelek Re: Tatuś odszedł miesiąc temu... 08.02.09, 22:06
                Dziękuję za Wasze słowa.

                Wczoraj minęły 2 miesiące, a mi sie wydaje, że to cała wiecznośc. Tak mi Go
                brakuje, nie moge z nim porozmawiac, bo wiem, że mi nie odpowie. Codziennie
                błagam o jakikolwiek znak i nic. 2 raz mi sie przyśnił. Ale to za mało.

                Brakuje mi Go tak strasznie..... ;(((((((((((((((
    • magnusg To cierpienie napewno jest bolesne, ale ma chyba 01.03.09, 11:51
      w sobie tez cos pozytywnego.Bo przeciez byloby nadzwyczaj
      nienormalne, gdybysmy po stracie tak bliskiej osoby jak tata nie
      odczuwali bolu, zalu i tesknoty.To by oznaczalo, ze ten ojciec
      musialby byc kims wrecz dla nas obcym albo wrogim.Wiec skoro ty
      odczuwasz te wszystkie bolesne odczucia, to zapewne mialas szczescie
      miec za tate kogos, kto ciebie kochal i kogo ty kochalas.A to duze
      szczescie, tyle ze w twoim przypadku ojciec oczywiscie za wczesnie
      odszedl, bo jestes jeszcze bardzo mloda osoba.Ale niestety strata
      rodzicow to doswiadczenie, ktore czeka prawie kazdego doroslego
      czlowieka.
      Ja tez kilka tygodni temu stracilem ojca, ktory chorowal na raka i
      byl nawet troche mlodszy od twojego taty.Niby mialem czas sie z ta
      mysla pogodzic obserwujac postep choroby,niby jestem juz doroslym
      ponad 30-letnim facetem, a mimo wszystko mam wrazenie, ze tak do
      konca jeszcze to do mnie nie dotarlo, ze jego juz nie ma.Po smierci
      musialem zajac sie organizacja pogrzebu i wielu innych spraw,
      rzucilem sie tez w wir pracy, zeby jakos sie od tego wszystkiego
      oderwac, ale i ja jak chyba kazdy syn czy corka tracacy ojca czy
      matke swoje odcierpie.I odcierpie to tez podobnie jak ty sam, bo dla
      mamy i siostry staram sie byc wsparciem, a swojej dziewczyny nie
      chce zbytnio tym wszystkim obciazac, chociaz ona napewno chetnie by
      sie starala mi jakos pomoc.
      Pozdrawiam sie diabelku.Musimy przez to przejsc.Trzymaj sie mocno-z
      kazdym dniem powinno byc lepiej.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka