agnes3131
22.01.09, 16:46
Wypożyczyłam w bibliotece książkę autora "życia po życiu" na temat
pojawiania się zjaw bliskich osób, które odeszły. To nie jest
wywoływanie duchów itp... opisuje on metodę wpatrywania się w lustro
i w ten sposób spotkania z zmarłymi. Pisze o spotkaniach różnych
osób z najbliższymi, co pomagało im, gdyż osoby te opowiadały, że są
szczęśliwe i jest im dobrze. Co o tym myślicie? Czy ktoś miał takie
doświadczenia? Nie chciałabym w jakikolwiek sposób niepokoic mamy,
ale jeśli to możliwe spotkać się z nią jeszcze raz, choć na moment...