Dodaj do ulubionych

Wierzycie w to, że Oni za nami tęsknią?

29.07.09, 15:30
Dwa miesiące temu odszedł nagle mój znajomy. Chciałabym powiedzieć
przyjaciel, ale chyba to zbyt wielkie słowo. Może po prostu
chciałabym, żeby nim był, może i on kiedyś tego chciał, może nawet
kiedyś tak było, tylko okoliczności życiowe nie sprzyjały... ale
tego się już pewnie nie dowiem...

Do tej pory nie mogę przestać myśleć o nim, choć nie widywaliśmy się
czesto, ale były momenty, że jeszcze za jego życia czasami mi się
tęskniło.

Dziś mi się przyśnił. Pięknie, jak nawet sobie nie wyobrażałam.
Przyszedł po prostu, podszedł do łóżka, w którym spałam i wtulił we
mnie głowę, zaczął coś szeptać... Nachyliłam się, żeby lepiej
słyszeć a On mówił mi wprost do ucha: "Musiałem to zrobić, musiałem
się jeszcze raz ubrać i Cię zobaczyć..." Czułam jego ciepły oddech,
jego ciepłą dłoń i jego.... tęsknotę.

Myślicie, że to mógł być naprawdę On? Czy to tylko moja
podświadomość, która nie może dać mi o Nim zapomnieć?
Obserwuj wątek
    • andzias2255 Re: Wierzycie w to, że Oni za nami tęsknią? 29.07.09, 21:47
      ja osobiscie wierze,ze umarli moga z nami sie kontaktowac na wiele
      roznych sposobow, rowniez we snie, podobno podczas snu nasze usmysly
      sa bradziej otwarte i jest im wtedy latwiej nawiazac z nami
      kontakt.Przeczytalam "pozdrowienia z niebios" jest to zbior zeznan
      2000 ktore mialy kontakt z osobami zmarlymi, dlatego wierze ze moga
      sie z nami kontaktowac, natomiast mam nadzieje,ze Oni tam nie
      tesknia za nami tak jak my za Nimi bo wowczas jak mogliby byc TAM
      szczescliwi?
      • tilia7 Re: Wierzycie w to, że Oni za nami tęsknią? 29.07.09, 22:22
        Nie wiem, sama się nad tym zastanawiam.I mam takie sprzeczne uczucia.Bo przecież
        chcę, żeby był tam szczęśliwy i spokojny.Ale jak mi bardzo źle to chcę, żeby za
        mną tęsknił, żeby też żałował tej rozłąki.Wiem, to egoizm, ale co zrobić, kiedy
        człowiek tak się czuje w tej rozpaczy:(
    • felietonista Re: Wierzycie w to, że Oni za nami tęsknią? 30.07.09, 12:35
      Doszukuję się wszędzie jego bycia przy mnie. Np. szukam czegoś od
      kilku dni bezskutecznie, trafiam wreszcie w miejse, które znowu mi
      go przypomniało i zatrzymuję się na chwilę mówiąc niby do niego, a
      tak naprawdę do siebie: "Wiesz, właśnie zdałam sobie sprawę z tego,
      że jestem chyba jedną z najwierniej pamietających o Tobie osób na
      tym ziemskim padole. Nie mówię, że jedyną, ale na pewno wierną...".
      W tym zamyśleniu podchodzę do stosu przeznaczonych do wywalenia
      gazet, podnoszę bezmyślnie kilka z nich i.... znajduję to czego
      szukałam. Uśmiecham się z myślą o tym, że gdyby nie ta chwila zadumy
      nawet nie podeszłabym do tego stosu. I już przychodzi interpretacja -
      może pomógł, może to przypadek.

      Któregoś dnia znowu napadła mnie tęsknota i refleksja - "Przecież
      kiedy się spotkamy, mam nadzieję, że jednak mimo wszystko nie
      wcześniej niż za jakieś 20-30 lat, ja będę od Ciebie o te 30 lat
      starsza! Pewnie mnie wtedy nie poznasz, a może nawet już nie
      bedziesz o mnie pamiętał..." - i znowu czuję napływający potok łez.
      I w tym momencie, zupełnie przypadkiem zapewne, ze ściany podrywa
      się siedząca tam od dłuższego czasu ćma i przelatuje mi nad głową
      muskając moje włosy. Kiedy spostrzegłam ją kilka minut wcześniej na
      tej ścianie wieczorową porą uśmiechnęłam się do siebie z myślą, że
      to on przyleciał sobie do mnie w odwiedziny pod postacią tego
      biednego stworzenia;) Stąd moja późniejsza refleksja o spotkaniu po
      latach po Tamtej Stronie. "Nie rób tego więcej, nie tak. Przyjdź do
      mnie inaczej, przyjdź do mnie we śnie, tylko pod warunkiem, że
      będzie to dobry sen. Nie chcę Cię znowu widzieć zmarłego, w
      trumnie... Daj mi o tym zapomnieć" - prosiłam.
      Na drugi dzień ćma towarzyszyła mi przed snem na ścianie przy łóżku,
      a dwa dni później podobną, śpiącą bo w ciągu dnia, wytrząsnęłam
      spomiędzy segregatorów w biurze:)

      I przyszedł. Tak jak go prosiłam, dobrze, pięknie wyglądający,
      śniady o olśniącej skórze i ciepłej dłoni. O tej dłoni myślałam
      kilka dni temu, wyobrażałam sobie, że nie jest już tak sprężysta i
      ciepła jak dłonie innych mężczyzn, jest już.... po prostu zimna. I
      jakby w odpowiedzi na te myśli przychodzi we śnie i dotyka mnie
      ciepła dłonią i szepcze, że tęskni, jakby chciał odwzajemnić to co
      ja czasami czuję.

      Tak sobie traz myślę czy nie przybiera to u mnie jakichś
      chorobliwych objawów. Takie podejście nie jest chyba zbyt zdrowe ale
      chyba po prostu nie chcę o nim zapomnieć. Pielęgnuję w sobie tę
      pamięć przez te różne nadinterpretacje, ale chyba jednak tego
      potrzebuję. Kiedy zginął nie mogłam pogodzić się z tym, że już nigdy
      nie dowiem się, czy była choć chwila, kiedy byłam dla niego
      ważniejsza od innych. I nigdy nie dowiem się już co miał na myśli
      mówiąc, że ma do mnie słabość... To pewnie przez to tak mnie nie
      opuszcza, być może to właśnie nie daje mi spokoju.
    • annubis74 Re: Wierzycie w to, że Oni za nami tęsknią? 30.07.09, 20:35
      my tęsknimy
      i te wszystkie sny i znaki to projekcja naszych tęsknot, bólu,
      miłości, tego wszystkiego co niedopowiedziane
      nawet jeśli przyjąć ze ONI gdzieś tam są... to czy naprawdę powinni
      za nami tęsknić odczuwać ten ból i mękę rozłąki
      mnie tęsknota boli fizycznie, wiem że gdyby moja Mama czuła coś
      takiego byłaby nieszczęśliwa
    • xxxkarolinkax Re: Wierzycie w to, że Oni za nami tęsknią? 30.07.09, 22:03
      mój Ł. zawsze powtarzał mi, że nigdy mnie nie opuści...że zawsze będzie mnie
      kochał..

      kilka dni rozłąki sprawiało, że wariowaliśmy...więc teraz - po prawie 3 msc bez
      Niego - wiem, że gdziekolwiek jest teraz..tęskni. brakuje mu jego 'głupolka'.



      obiecywał, że nigdy mnie nie opuści... a ja nie czuje Jego obecności.
      i taki okrutny ten "nie-misiakowy" świat.

      :(((( aż każdy oddech boli..


      :((((


      • felietonista Re: Wierzycie w to, że Oni za nami tęsknią? 10.08.09, 12:44
        xxxkarolinkax napisała:

        > obiecywał, że nigdy mnie nie opuści... a ja nie czuje Jego
        obecności.


        A ja wierzę, że jak obiecywał, to słowa dotrzymuje. Może tego nie
        czujesz dla własnego dobra. Ja przez ostatni tydzień doszłam też do
        pewnych refleksji - w poprzedni weekend byłam na jego grobie i w
        ogóle spędziłam kilka dni w jego miejscowości. Nie mogłam zapomnieć,
        przez cały czas wszystkie moje myśli sprowadzały się do pamięci o
        nim. Nie chcę o nim zapomnieć, ale też taka natarczywa pamięć jest
        męcząca. A wszystko przez ten sen właśnie. Minęło już dwa miesiące
        od tego wypadku i powoli już zaczęłam się z tym godzić, ale ten sen
        mnie tylko rozżalił jeszcze bardziej, jakby rozdrapał ranę, która
        już przysychała. Za sam sen jestem wdzięczna, ktokolwiek lub
        cokolwiek go dla mnie zesłało, nawet przez chwilę nie żałowałam, że
        go doznałam, ale rana została rozdrapana. Tak sobie potem
        pomyślałam, że jeśli nawet była w tym jakaś jego siła sprawcza, to
        gdyby wiedział jak to przezyję, pewnie by tego nie zrobil. Ale ja
        nie żałuję i zawsze będę gotowa na jakiś następny raz.

        Przez drugą połowę tygodnia wypoczywałam w zupełnym oderwaniu od
        codziennego życia i wspominałam go zaledwie może raz dziennie. I
        było mi lżej, chociaż trudno się z tym pogodzić, chciałoby się
        zawsze jak najżywiej wszystko pamiętać.

        Może u Ciebie tak właśnie jest, aby wszystko dążyło do tego, by było
        Ci coraz lżej. Nie wątp w to, że Cię nie opuści jak obiecał - wierz,
        że zawsze jest z Tobą, bo Ciebie kochał najbardziej i teraz
        towarzyszy Ci na każdym kroku. Ja wierzę, że w moim przypadku też
        czasem tak bywa, zapewne nie cały czas, bo byli ważniejsi ode mnie w
        jego życiu. Ale czasem pewnie do mnie zagląda - śmieję się do
        siebie, że zdarza się to wtedy, kiedy np. coś niespodziewanie wyleci
        mi z ręki. Wiem, że to akurat bzdura, ale mówię do siebie wtedy w
        duchu "Ha, nie da mi się tego napić, kawalarz jeden; i przez niego
        teraz muszę się przebierać..." Chyba w ten sposób jakoś łatwiej
        znieść mi myśl, że jużgo nie ma.
    • ko-fankabeauty Re: Wierzycie w to, że Oni za nami tęsknią? 12.08.09, 08:23
      felietonistka
      Jak chcesz znac odpowiedz na swoje pytanie nie pytaj na forum .
      Przeczytaj Pismo Swiete. Tam pisze jak wol, ze NIE WOLNO tlumaczyc
      snow Ani tlumaczyc snow, ani wrozyc, aniwywolywac duchy. Jakie sa
      za to kary Boze - przeczytaj, z mozliwoscia nie dostapienia
      Krolestwa Niebieskiego wlacznie.
      Nie ma zadnych tesknot po smierci za zyciem ziemskim i DZIEKI BOGU>
      Czy pamietasz co sie z toba dzialo i czy.... zanim sie urodzilas?
      Gdzie wtedy bylas?
      To by bylo straszne dla naszych bliskich gdyby zzaswiatow tesknili
      za nami i za Ziemia a przeciez my tez odejdziemy i ja osobiscie
      wcale nie chcialabym tesknic bo bylaby to katorga nie mogac nigdy
      juz bliskich spotkac.
      • ko-fankabeauty Re: Wierzycie w to, że Oni za nami tęsknią? 13.08.09, 10:43
        zandalli napisała:

        > A sny z Ks. Rodzaju 41:1-57, Biblia Tysiąclecia ?
        > przecież są interpretowane, wyjaśniane przez kościół.


        Biblia Tysiaclecia to jest jakis wytwor do Bibli nie podobny!
        Czytaj oryginalna Wlasciwa Biblie a nie jakies dziwne interpretacje.
        Ja nie czytalam tego tworu i nie mam zamiaru. Jakbys tak chciala to
        zawsze bys sobie cos dopasowala bo kazde wyznanie ma inna biblie
        np: swiadkowie Jechowy, ewangelicy, mormoni a do tego rozne sekty.
        Tylko jedna Biblia jest ta wlasciwa ta ktora znasz od zawsze i ta
        ktora obowiazuje w kosciele katolickim. No chyba, ze nie jestes
        katoliczka.
        • ko-fankabeauty Re: Wierzycie w to, że Oni za nami tęsknią? 13.08.09, 10:45
          Żałoba, strata, osierocenie Poleć znajomemu Powiadomienie zostało
          wysłane
          Poleć tę wypowiedź znajomemu

          Od: (wpisz swój adres e-mail)
          ko-fankabeauty@gazeta.pl zmień
          Do: (adresy e-mail znajomych oddzielaj przecinkiem; maks. 10 adresów)

          Treść wiadomości: (maks. 700 znaków)

          anuluj
          Re: Wierzycie w to, że Oni za nami tęsknią?
          Autor: ko-fankabeauty 13.08.09, 10:43 Dodaj do ulubionych Skasujcie
          Odpowiedz cytując Odpowiedz

          zandalli napisała:

          > A sny z Ks. Rodzaju 41:1-57, Biblia Tysiąclecia ?
          > przecież są interpretowane, wyjaśniane przez kościół.


          Jesli jakis kosciol interpretuje sny to zlikwidujcie ten twor bo
          to nie jest katolicki kosciol. W Biblii stoi jak wol. Bog zabronil
          interpretowac sny.
          • tilia7 Re: Wierzycie w to, że Oni za nami tęsknią? 13.08.09, 10:54
            A w Konstytucji RP również jak wół stoi, że jest wolnośc wyznaniowa
            w tym kraju, każdy ma prawo wierzyc w co chce a tym bardziej,co chce
            czytac.Takie poglądy radykalne jak Twój powodują, że ludzie
            odwracają się od kościoła.Droga do Boga jest drogą poszukiwań,nie
            drogą dogmatów.Że już nie wspomnę,że owa katolicka Biblia o której
            piszesz jest sprytnie okrojoną i średnio dobrze przetłumaczoną
            wersją oryginału
          • mariola008 Re: Wierzycie w to, że Oni za nami tęsknią? 13.08.09, 17:20
            A ja wierzę, wierzę , że sny coś oznaczają i nie są pustą projekcją naszych
            mózgów. Anioł stróż nawiedził Józefa we śnie i to jest zapisane w Naszej
            Katolickiej BIBLII !!!
            Wierzę, że nasi ukochani, którzy odeszli są przy nas w jakimś innym wymiarze.
            Często czujemy ich obecność. Może nie zawsze potrafimy odczytać ich znaki. Na
            pewno kiedyś się spotkamy. To nie ulega żadnej wątpliwości. Bóg jest miłością i
            miłosierdziem. Biedni są Ci co tak nie myślą.
        • bezprzerwy Re: Wierzycie w to, że Oni za nami tęsknią? 13.08.09, 15:34
          ko-fankabeauty napisała:

          > Ja nie czytalam tego tworu i nie mam zamiaru. Jakbys tak chciala
          to
          > zawsze bys sobie cos dopasowala bo kazde wyznanie ma inna biblie
          > np: swiadkowie Jechowy, ewangelicy, mormoni a do tego rozne sekty.
          > Tylko jedna Biblia jest ta wlasciwa ta ktora znasz od zawsze i ta
          > ktora obowiazuje w kosciele katolickim. No chyba, ze nie jestes
          > katoliczka.

          Brak slow......mam nadzieje, ze nie wszyscy katolicy sa
          tak "nawiedzeni" jak Ty.

          • tilia7 Re: Wierzycie w to, że Oni za nami tęsknią? 13.08.09, 18:59
            Cóż, "Bóg jest miłością" jak pisze Mariola-miłością, a więc:tolerancją,
            łagodnością, współczuciem, wybaczeniem, miłosierdziem, dobrem.Niestety większość
            katolików tego nie rozumie albo rozumie na jakiś swój moherowy sposób i wydaje
            im się, że czym głośniej się drą, czym bardziej obrażają innowierców, im kogoś
            bardziej nastraszą piekłem,tym bardziej Bóg będzie ich kochał.Smutne to
            bardzo.Smutne tym bardziej w tym miejscu, gdzie wszyscy jesteśmy dlatego, że
            smutku mamy aż w nadmiarze...
            • ko-fankabeauty Re: Wierzycie w to, że Oni za nami tęsknią? 13.08.09, 19:51
              tilia7 napisała:

              > Cóż, "Bóg jest miłością" jak pisze Mariola-miłością, a
              więc:tolerancją,
              > łagodnością, współczuciem, wybaczeniem, miłosierdziem,
              dobrem.Niestety większoś
              > ć
              > katolików tego nie rozumie albo rozumie na jakiś swój moherowy
              sposób i wydaje
              > im się, że czym głośniej się drą, czym bardziej obrażają
              innowierców, im kogoś
              > bardziej nastraszą piekłem,tym bardziej Bóg będzie ich
              kochał.Smutne to
              > bardzo.Smutne tym bardziej w tym miejscu, gdzie wszyscy jesteśmy
              dlatego, że
              > smutku mamy aż w nadmiarze...


              Ja tylko lagodnie wspomnialam, ze zgodnie ze Slowem Bozym ktore
              zawieraBiblia w sny nie wolno wierzyc ani we wrozby ani nie
              wywolywac duchow.
          • ko-fankabeauty Re: Wierzycie w to, że Oni za nami tęsknią? 13.08.09, 19:48
            bezprzerwy napisała:

            > ko-fankabeauty napisała:
            >
            > > Ja nie czytalam tego tworu i nie mam zamiaru. Jakbys tak chciala
            > to
            > > zawsze bys sobie cos dopasowala bo kazde wyznanie ma inna
            biblie
            > > np: swiadkowie Jechowy, ewangelicy, mormoni a do tego rozne
            sekty.
            > > Tylko jedna Biblia jest ta wlasciwa ta ktora znasz od zawsze i
            ta
            > > ktora obowiazuje w kosciele katolickim. No chyba, ze nie jestes
            > > katoliczka.
            >
            > Brak slow......mam nadzieje, ze nie wszyscy katolicy sa
            > tak "nawiedzeni" jak Ty.
            >


            Nad katolikami mozna tylko zaplakac. Prawie nikt nie czytal Biblii.
            Pomylili im sie ksieza z Bogiem i nieomal modla sie do tych pozal
            sie Boze "pasterzy". A to wlasnie dlatego, ze nie czytali nigdy
            Slowa Bozego.
            Daleko mi do "nawiedzenia". Jednak biore sobie do serca to co
            napisane w Biblii. A jesli nie wierzysz w Slowo Boze napisane w
            Biblii to na czym opierasz swoja wiare jesli wogole wierzysz.
            Jesli nie wierzysz w Slowo Boze to skad wiesz, ze istnieje Bog?
            Jakies Zaswiaty , Niebo? Moze nie ma NIC?
            • annubis74 Re: Wierzycie w to, że Oni za nami tęsknią? 13.08.09, 21:53
              ko-fankabeauty, nawet się z Tobą zgodzę co do poziomu znajomości
              bibli w narodzie
              poza tym też nie wierzę, że sny, znaki itp. są "stamtąd", to
              projekcja tego co czujemy, myślimy, w co wierzymy tu na ziemi
              ale... weź może pod uwagę że na tym forum spotykaja się ludzie
              dotknięci żałoba dla których czepianie się niteczek wątłej wiary lub
              tylko nadziei jest warunkiem przeżycia, trwania...
              więc może tak spokojniej? ciszej, łagodniej?
              • tilia7 Re: Wierzycie w to, że Oni za nami tęsknią? 13.08.09, 22:20
                No właśnie, o to ciszej i łagodniej chodzi.
                Na czym opieram swoją wiarę?Na obserwacji świata, sensu jaki jest w naturze, na
                powtarzalności cyklów przyrody i ludzkiego życia.Na pewno nie na słowie bożym(a
                czytałam, tak się składa jako tekst literacki-polonistką jestem z
                wykształcenia), bo wierzyć mi się nie chce, że miłosierny Bóg objawił swoją
                prawdę jedynie katolikom a mormonów, jechowych, buddystów, muzułmanów, żydów czy
                innych wprowadził w błąd, nie dając im szansy na zapoznanie się z jedynym
                słusznym tekstem.
                Piszesz, że tam może nie ma NIC?No i może nie ma.Nie sprawdzimy tego.Może nie ma
                i To TUTAJ to jedyny świat, który możemy uczynić miejscem lepszym albo gorszym
                poprzez swoje słowa i czyny
                • annubis74 Re: Wierzycie w to, że Oni za nami tęsknią? 17.08.09, 11:57
                  tilio7, podobnie jak Ty, jesli gdzieś widzę dotyk "boga" w naturze,
                  jej pięknie, logie cyklów przyrody. W którymś wątku napisałam że
                  straciłam wiarę, ale chyba tak naprawdę nigdy nie miałam wiary w
                  boga w katolickim czy nawet chrześcijańskim wydaniu, kiedy moja Mama
                  zachrowała próbowałam czepiać się wszystkich możliwości, wyciągałam
                  ręce wierząc że jest siła która jest w stanie ją ocalić. gdzieś tam
                  zaparłam się swoich pogladów. Podobnie jak Ty jestem filiologiem i
                  dobrze znam zarówno tekst bibli jak i (niektóre) inne teksty
                  odnoszące się do innych wierzeń lub wyznań - widzę w nich próby
                  odpowiedzi na te same pytania, które zawsze nurtowały ludzkość. Z
                  zaintersowaniem czytałam Twoją dyskusję z ośmioniczką, choć na
                  udział w niej nie miałam siły, zgadzam się z Tobą, że katolicy nie
                  są żadnym ludem wybranym, któremu objawiono jedyną słuszną prawdę,
                  myślę że żadna religia nie może/nie powinna uzurpować sobie takiego
                  prawa. Czasem zazdroszczę tym którzy maja wiarę pozwalającą im
                  widzieć znaki od swoich zmarłych bliskich np. w migajacych żarówkach
                  (nie wyśmiewam tego), myslę że są w stanie doznawać pociechy, której
                  ja nie mam.
                  Dla mnie nikłym jej źródłem jest patrzenie na te okruchy pzostałe po
                  życiu mojej Mamy - na jej z troska pielęgnowany ogród, dom, zdjęcia
                  (za mało, za mało) te wszystkie wspomnienia, zapach perfum jeszcze
                  ukryty w jej rzeczach. W tym Ona jest...
                  Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie
                  • tilia7 Re: Wierzycie w to, że Oni za nami tęsknią? 18.08.09, 12:35
                    annubis74 witam koleżankę filologa:)I chyba równolatkę, jeśli 74
                    jest rokiem urodzenia.
                    Ja też nigdy nie umiałam przyjąc wizerunku Boga takiego,jakim Go
                    przedstawia religia.Już jako dziecko, choc wierzyłam, to
                    widziałam,że coś tam jest nie tak.Oburzało mnie,że pozwala na
                    okrucieństwo, wojny itp. i kłóciłam się z Nim o to a potem
                    przestałam wierzyc zupełnie.W każdej religii moim zdaniem jest coś
                    ważnego i godnego uwagi, a przede wszystkim to o czym piszesz, czyli
                    ludzka potrzeba znalezienia odpowiedzi na te najważniejsze
                    pytania.Ale jest też mnóstwo bzdur, bo ja np. nie jestem w stanie
                    przyjąc tego, że wszechmocny Bóg, który stworzył cały ten świat,
                    mógłby miec do mnie pretensje o to, że w piątek zjem sobie
                    schabowego.Trywializuje, wiem,ale podaje jaskrawe przykłady.
                    Po okresie całkowitego ateizmu zaczęłam powoli, bez żadnych wielkich
                    objawień dochodzic do tego, że coś tym światem jednak kieruje,że
                    pewne rzeczy są powtarzalne i celowe i widocznie jakiś sens w tym
                    jest.Czytam dużo o innych religiach i kulturach, bo dla mnie ta
                    różnorodnośc jest czymś bardzo ciekawym i cennym.Ale żadna religia
                    nie jest mi bliska, jeśli już to najstarsze panteistyczne religie
                    pogańskie i prosta wiara ludowa,gdzie nie buduje się cudacznych
                    teorii i sztywnych systemów, tylko po prostu się wierzy.Do wiary
                    skłania mnie przyroda i tylko kontakt z przyrodą daje mi poczucie
                    religijnego przeżycia.Myślę, że wciąż jeszcze szukam i w tej chwili
                    nie potrafię nawet określic dokładnie w co wierzę,bo robie to
                    intuicyjnie i myślę, że tak jest najlepiej.Wierzę, że Coś jest,
                    jakaś energia, która tym kieruje,ale nie żaden Bóg-
                    człowiek,absolutnie.To my jesteśmy tak zarozumiali, że stworzyliśmy
                    sobie Boga na obraz i podobieństwo swoje i według naszych ciasnych
                    umysłów ograniczonego i małostkowego.Na dodatek jedynie Boga-
                    mężczyznę, bo niewiasty, chocby tak święte, jak sama Maryja nie są
                    jednak godne miana boginii.A każdy widzi, że w prawdziwym świecie
                    jest równowaga tego, co żeńskie i tego,co męskie.
                    Jeśli chodzi o znaki, to ja sama jestem sceptyczna, ale jednak
                    czasem czuję, że coś jest znakiem.Wierzę, że po śmierci człowieka
                    energia,która opuszcza śmiertelne ciało gdzieś nadal jest, trudno
                    powiedziec czy zachowuje ludzką postac ale może w jakiś sposób na
                    nas oddziałuje.A może tylko otępiała bólem wymyślam sobie te
                    uczucia, żeby przetrwac,trudno to ocenic, bo nie ma dowodów ani za
                    ani przeciw.Dlatego trzymam się tego,co powiedziała mi moja
                    psycholog, bo to bardzo mądre:nieważne czy to są znaki czy nie,ważne
                    jest jak my tego doświadczamy i tylko to się tak naprawdę liczy.
                    A tutaj, cóż, możemy tylko pielęgnowac pamięc o tych najbliższych i
                    nadal ich otaczac miłością.
                    Jeśli tam gdzieś są to się z Nimi spotkamy po naszej śmierci.Jeśli
                    nie, to cóż,nie zdążymy tego sprawdzic bo to będzie oznaczło, że nas
                    też już wtedy nie będzie.Żeby nie zwariowac z bólu wierzę, że teraz,
                    kiedy On stąd odszedł, mam tam swojego osobistego Anioła Opiekuna i
                    zupełnie mnie nie obchodzi, co na ten temat mówi jakakolwiek
                    religia, bo to jest MÓJ Anioł i MOJA wiara,odporna na wszelkie
                    argumenty:)
                    Pozdrawiam serdecznie i gorąco,i życzę wszystkiego dobrego
                    • annubis74 Re: Wierzycie w to, że Oni za nami tęsknią? 22.08.09, 14:03
                      a więc jesteśmy równolatkami-filolożakami
                      podobnie jak Ty interesuję się religioznawstwem, antropologią
                      kultury, wiele czytałam na temat historii różnych wierzeń. Myślę że
                      każdego kto co nieco wie na ten temat uderza powtarzalność pewnych
                      motywów, mitów, wierzeń. Prawda jest taka że katolicyzm
                      (chrześcijaństwo) wyrasta na gruncie wierzeń pogańskich, mitologii
                      rzymskiej (choćby data kiedy obchodzimy Boże Narodzenie i inne
                      świeta). Starotestamentowy Bóg-Ojciec to mocno niesympatyczny
                      starszy pan, kapryśny, małostkowy, testujacy miłość ludzi do niego.
                      Oczywiście dlatego że to ludzie stworzyli Boga na swój obraz a nie
                      odwrotnie. Chrześcijaństwo w swej ogólnej wymowie jest mi bliskie
                      jako system filozoficzno-moralny choć nie jako religia - niestety
                      równiez chrześcijańska odpowiedź na temat sensu cierpienia mnie nie
                      przekonuje.
                      Podobnie jak Ty zastanawiałam się wiele razy skad w kosciele
                      katolickim taka niechęć do kobiet (zważywszy że to w wiekszości
                      kobiety są gorliwymi wyznawczyniami, pełnią liczne role pomocnicze w
                      kościele, ograniczone jednak do sprzatania, dekorowania,, sypania
                      kwiatków. Co ciekawe takie traktowanie kobiet rozpoczęło się od
                      momentu, kiedy katolicyzm stał się "religią panujacych", dajacą
                      władze i przywileje, co warto było zarezerwować tylko dla wybranych.
                      Ale to chyba temat na dłuzszą dyskusję.
                      Pozdrawiam

                      • tilia7 Re: Wierzycie w to, że Oni za nami tęsknią? 22.08.09, 16:55
                        Zgadzam się w 100% z tym, co piszesz.Powtarzalności motywów może nie widzieć
                        tylko ktoś, kto nic na ten temat nie wie albo ktoś, kto bardzo nie chce
                        wiedzieć.Moim zdaniem jest tak, że ludzie którzy boją się tego szerszego
                        spojrzenia na różne religie w gruncie rzeczy nie wierzą naprawdę, tylko się
                        oszukują i boją się, że znajdą coś, co im każe zwątpić.Bo prawdziwa wiara, taka
                        z głębi duszy i serca, nie boi się tego, że ktoś ma innego boga, myśli inaczej,
                        inaczej się modli,kiedy indziej obchodzi święta.Motywy zmartwychwstania przecież
                        są istotą KAŻDEJ religii,jakkolwiek śmiesznie czy nieaktualnie brzmiałyby w
                        dzisiejszych czasach dawne mitologiczne opowieści.Które nawiasem niewiele się
                        różnią od tego, co Kościół uważa za oczywiste.Kiedyś np. był bóg lasów, bóg
                        śmierci, bogini łowów, bogini opiekunka ogniska domowego itp. - dziś jest to
                        samo, tyle że funkcje tych bóstw zastępują święci.No a Bóg ze starego
                        testamentu, aż się uśmiechnęłam(choć nie jest mi ogólnie do śmiechu), bo mam na
                        ten temat dokładnie takie samo zdanie i dziwi mnie, że ktoś może czcić taką
                        rozkapryszoną postać.Ja też przestrzegam przykazań(no może z wyjątkiem
                        pierwszego), ale nie z powodu wiary, tylko dlatego, że są dla mnie moralnie
                        oczywiste.Niewątpliwie religia katolicka miała i ma ogromny wpływ na naszą
                        kulturę i sztukę i za to ją cenię, bo wiele pięknych dzieł sztuki i tekstów
                        literackich pod jej wpływem powstało.Ale poza tym to tylko jeden z wielu
                        systemów religijnych, nic ponadto.A dobrze byłoby, gdyby ludzie w imię tej
                        miłości bożej znaleźli w sobie tolerancję i wyrozumiałość dla innych, a też i
                        zachwyt nad tą różnorodnością świata.
                        Pozdrawiam serdecznie
                        • annubis74 Re: Wierzycie w to, że Oni za nami tęsknią? 23.08.09, 10:12
                          Kiedyś przeczytałam takie zdanie na temat wszystkich religii że
                          wiara jest jak latarenka z różnokolorowymi szybkami. W środku
                          latarenki jest światło - bóg (czymkolwiek on nam się wydaje) na
                          zewnątrz różne kolory światła to różne religie i wierzenia.
                          Przekonuje mnie bo jeśli w ogóle jest bóg - jakaś siła, istota
                          wyższa to jest on tą samą siłą istniejącą w jakejkolwiek formie poza
                          czasem i przestrzenią. W różnych okresach ludzie róznie widzieli i
                          czcili tę istotę, ale przecież światło wewnątrz latarenki jest
                          ciągle to samo... Tak jak gdzieś napisałaś. Niemożliwe by bóg
                          objawiał się tylko chrześcijanom (lub zgoła katolikom) a wyprowadzał
                          na manowce całe rzesze innych wyznawców. Pozdrawiam
                            • annubis74 Re: Wierzycie w to, że Oni za nami tęsknią? 27.08.09, 00:40
                              może dlatego że łatwiej definiujemy się w opozycji do czegoś
                              że łatwiej jest dzielić niż łączyć...
                              smutne że religie (nie mówię o wierze tylko o religiach) zawsze
                              stanowiły narzedzie opresji, ucisku, pretekst do wojen, szerzenie
                              nienawiści
                              jak się zastanowić to konflikty na tle religijnym pochłonęły chyba
                              więcej ofiar niż jakakolwiek inna wojna, kataklizm
                              • tilia7 Re: Wierzycie w to, że Oni za nami tęsknią? 27.08.09, 16:49
                                Zgadza się, pochłonęły i pochłaniają nadal, bo wyciągac wniosków też
                                nie potrafimy.
                                Dla mnie wiara i religia to dwie różne rzeczy.Wiara jest czymś
                                niezwykłym, sama jestem tak powiedzmy "sceptycznie wierząca" albo
                                jak się dziś mówi "wierząca inaczej", ale prawdziwa wiara(NIE
                                RELIGIA) jes łaską.A co do religii to myślę, że niestety Marks miał
                                rację, mówiąc, że "religia jest opium dla ludu".Dodałabym od siebie,
                                że często przedawkowanym opium.
                                Czytałam ostatnio książkę o Anglikach,brytyjskiej antropolożki i tam
                                bardzo spodobał mi się opis Kościoła Anglikańskiego - w tym kościele
                                można wierzyc w co się chce i jak się chce, można praktykowac albo
                                niepraktykowac, można w ogóle nie wierzyc albo szukac swojej
                                drogi.Jest tylko jedna zasada:tolerancja dla innych.Może nie
                                idealnie, ale blisko ideału:)
                              • tilia7 Re: Wierzycie w to, że Oni za nami tęsknią? 27.08.09, 17:27
                                I tak sobie myślę:skoro ta wiara, ten Bóg tak bardzo umacnia
                                człowieka, tak bardzo go WZBOGACA poprzez te cierpienia i daje taką
                                niesamowitą nadzieję, mimo, że stało się najgorsze, to czemu tu
                                kurczę tak tłoczno?Czemu MIMO BOŻEJ POMOCY - niezaprzeczalnej i
                                oczywistej(dla wybranych naturalnie) jednak WSZYSCY tu obecni
                                wylewamy swoje żale, swoją rozpacz, ból, bezradnośc?To pomaga w
                                końcu czy nie pomaga?
                                    • annubis74 Re: Wierzycie w to, że Oni za nami tęsknią? 01.09.09, 19:07
                                      kilka dni mne tu nie było...
                                      ale znów to forum przyciągnęło mnie jak magnes..
                                      zgadzam się z Tobą tilio, że nawet osoby głęboko wierzące,
                                      przyjmujące np. katolicką wizję Boga, raju, życia i śmierci nie do
                                      końca znajdują w tej wizji pocieszenie. Czytając tu kiedyś wpisy
                                      osoby wierzącej, która pisała o tym jak wierzy w to że jej
                                      ukochany/a zmarły/a jest w pięknym, radosnym miejscu gdzie nie ma
                                      bólu, cieprienia, że jest aniołem u Boga pomyślałam (cynicznie
                                      przyznaję) czy ktokolwiek z wierzących, mając do wyboru fizyczną
                                      obecność swoich bliskich i pewność tego cudownego miejsca w niebie
                                      powiedziałby że woli aby jego bliscy szczęśliwie pozostawali w
                                      zaświatach. Wątpię... Pozdrawiam Cię serdecznie
                                      • tilia7 Re: Wierzycie w to, że Oni za nami tęsknią? 01.09.09, 20:57
                                        Witaj
                                        Ja też w to wątpię.Dlatego wolę wierzyć, że Boga albo nie ma albo jeśli jest to
                                        taki, który w żaden sposób nie ingeruje w to, co się tu dzieje.Bo jeśli jest
                                        jakaś istota, która za to odpowiada, to jest po prostu okrutna, nic więcej...
                                        Pozdrawiam serdecznie
                                      • halas1961 Re: Wierzycie w to, że Oni za nami tęsknią? 02.09.09, 14:55
                                        annubis
                                        Oczywiscie, ze w tej wizji jak piszesz, ja osobiscie do konca nie
                                        znajduje pocieszenia. Moze moja wiara zbyt wątła, zbyt krucha.
                                        Ba, nawet sa dni ze pocieszenie calkiem znika. Ale bez wiary nie
                                        przetrwalabym choroby corki, nie przetrwalabym zadnego z wszytkich
                                        dni po jej odejsciu. Tylko wiara i modlitwa trzymaly mnie na nogach
                                        i dawaly nadzieje w sytuacji przeciez juz beznadziejnej. Moze naiwne
                                        to sie wydawac, ale naprawde tak bylo i jest...A gdybym miala
                                        wybierac, czy chce aby moje dziecko zylo nadal gnebione choroba i
                                        cierpieniem,okaleczone na pewno nie dokonalabym takiego wyboru.
                                        Napewno mimo swojego osobistego bolu i tesknoty wole zeby byla TAM,
                                        zeby nie cierpiala. Wole wierzyc, ze tam jest szczesliwa i jej jest
                                        dobrze.To samo dotyczy tez obecnosci innych moich zmarlych.
                                        Zastanawiam sie tez czasem skad osoby uwazajace, ze smierc to koniec
                                        wszystkiego, ze potem nie ma juz nic biora sile w obliczu tragedii
                                        do dalszego trwania. W pewnym sensie tez je podziwiam, bo ja bym nie
                                        dala rady...Pozdrawiam z calego serca
                                        Halina-mama Agatki
                                        • tilia7 Re: Wierzycie w to, że Oni za nami tęsknią? 02.09.09, 19:25
                                          Halinko ja wierzę, że może coś tam jest tylko inaczej to sobie wyobrażam, a
                                          raczej czuję, że jest inaczej niż to przedstawia Kościół.Ale odpowiedź na to
                                          skąd osoby, które nie wierzą w nic biorą siłę jest w miarę prosta.Pociechę i
                                          siłę biorą często właśnie ze śmierci.Bo dla nich jest ona czymś kończącym
                                          absolutnie wszystko:nic się nie wie, nic się nie czuje, po prostu się nie jest a
                                          więc NA PEWNO się wtedy nie cierpi.Sama czasem marzę, żeby śmierć tym właśnie
                                          była.Ciszą.Spokojem.Ukojeniem.I nikt mi już wtedy nikogo nie będzie mógł odebrać.

                                          Pozdrawiam serdecznie
                                          Tilia
                                        • annubis74 Re: Wierzycie w to, że Oni za nami tęsknią? 03.09.09, 08:45
                                          halas, ja wiem, że są ludzie, którym wiara pomaga
                                          i ja im nawet zazdroszczę
                                          i rozumiem, ze z wiary można czerpać siłę
                                          to co napisałam jest wynikiem moich osobistych przemyśleń
                                          a nie próby oceny innych
                                          a jeśli chodzi o siłę do dalszego trwania
                                          nie wiem czy ją mam
                                          a jeśli mam to bierze się ona z miłości do moich bliskich
                                          szczególnie do mojej córeczki
                                          i chęci by przekazać jej miłość do Babci, której nie zdołała poznać
                  • tilia7 Re: Wierzycie w to, że Oni za nami tęsknią? 18.08.09, 12:42
                    annubis74 polecam książkę Clarissy Pincola Estes "Biegnąca z
                    wilkami" oto fragment jej opisu:

                    "W każdej kobiecie drzemie potężna siła, bogactwo dobrych
                    instynktów, moc twórcza oraz odwieczna, prastara mądrość. To Dzika
                    Kobieta, symbolizująca instynktowną naturę kobiet. Autorka w swojej
                    książce - której napisanie zajęło jej dwadzieścia jeden lat -
                    odkrywa różnorodność międzykulturowych mitów, baśni i legend,
                    wnikliwie je analizując, co sprawia, że opowieści te stają się pełne
                    nie znanych dotąd treści i znaczeń. "

                    Polecam gorąco,czytałam dwa lata temu i często do niej wracam.Ta
                    książka pomogła mi poukładac choc trochę moją duchowośc i przekonała
                    mnie, że to, co myślę i czuję jest słuszne.Teraz, w najtrudniejszych
                    chwilach mojego życia, niektóre rozdziały tej książki przypominają
                    mi, że mam siłę, żeby przetrwac, nawet, jeśli wydaje mi się, że jest
                    inaczej.Naprawdę warto ją przeczytac.
              • ko-fankabeauty Re: Wierzycie w to, że Oni za nami tęsknią? 15.08.09, 07:38
                annubis74 napisała:

                > ko-fankabeauty, nawet się z Tobą zgodzę co do poziomu znajomości
                > bibli w narodzie
                > poza tym też nie wierzę, że sny, znaki itp. są "stamtąd", to
                > projekcja tego co czujemy, myślimy, w co wierzymy tu na ziemi
                > ale... weź może pod uwagę że na tym forum spotykaja się ludzie
                > dotknięci żałoba dla których czepianie się niteczek wątłej wiary
                lub
                > tylko nadziei jest warunkiem przeżycia, trwania...
                > więc może tak spokojniej? ciszej, łagodniej?



                Masz racje chyba to co napisalam jest nie na miejscu. Zatem
                przepraszam.
            • bezprzerwy Re: Wierzycie w to, że Oni za nami tęsknią? 14.08.09, 11:15
              ko-fankabeauty napisała:

              > Daleko mi do "nawiedzenia". Jednak biore sobie do serca to co
              > napisane w Biblii. A jesli nie wierzysz w Slowo Boze napisane w
              > Biblii to na czym opierasz swoja wiare jesli wogole wierzysz.
              > Jesli nie wierzysz w Slowo Boze to skad wiesz, ze istnieje Bog?
              > Jakies Zaswiaty , Niebo? Moze nie ma NIC?

              Jezeli Twoja wiara opiera sie tylko na tym co przeczytalas, to
              dziekuje za tak uboga wiare...

              Ponadto ja NIE WIEM czy Bog, zaswiaty lub niebo istnieje, ja tylko
              WIERZE, ze istnieje a to chyba zasadnicza roznica, nie sadzisz?

Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka