Dodaj do ulubionych

Przestrzegam przed motoricus Warszawa Światowida

IP: *.free.aero2.net.pl 20.06.13, 17:47
Ten warsztat na Świadowida 75 to totalna porażka. Miałem wyciek z silnika w vectra c i podjechałem do nich go zlikwidować. mechanik, chyba Michał się tym zajął, trwało to nie długo, nie całe dwa dni. Powiedział mi, że ople zna od podstaw i wycieki powstają w tych vectrach w trzech miejscach. Zawierzyłem. W między czasie zadzwonił do mnie i powiedział, że mam urwaną poduszkę silnika, więc poprosiłem o jej wymianę. Przy odbieraniu samochodu okazało się, że poduszka jaką zamówili nie nadaje się do automatu i...nie mają dostępu do tej że części w żadnej hurtowni z którą współpracują. OK-trudno, znajdę sam. Zwróciłem uwagę innemu chłopakowi (co pobierał ode mnie 350 zł. za wykonaną usługę), że ja widzę, że dalej wyciek (pod samochodem widać było kapiący olej po prawej stronie). ten że gościu stwierdził, że nie jest to wyciek tylko skapywanie po myciu silnika. Za tą cenę uszczelnili silnik od góry. Po paru dniach znowu komputer wskazał mało oleju, zerknąłem pod samochód i dalej ciekło. Podjechałem tam (w między czasie robiłem dwie dolewki oleju) i wskazałem swoje podejrzenia, że dalej cieknie. Pan który wcześniej mi oznajmiał, że to nie wyciek, zapisał mnie za trzy tygodnie od danego dnia (wspomnę, że tydzień wcześniej przyjęto mnie z dnia na dzień i wyraźnie mówiono mi, że wstawiam jednego dnia samochód i odbieram na drugi dzień) Nagle termin się wydłużył do trzech tygodni. Na nic tłumaczenie, że dolewki muszę robić co 3-4 dni. Nie czekałem, aż rozwalę silnik, pojechałem do warsztatu obok na odkrytą. Więc podsumowując: załatali mi wycieki na górze silnika (gdzie się tylko pocił, a głównego niestety nie. Co więcej minęło półtorej miesiąca i silnik dalej zaczął się pocić na górze przy pompie. Co do poduszki silnika, znalazłem ją w najbliższym sklepie na modlińskiej w Apis. Kategorycznie nie polecam, może i tam kręcą ten program - samochód marzeń, ale to jedna wielka ściema. Sam pracuję w usługach i w życiu bym tak nie załatwił klienta.
Obserwuj wątek
    • Gość: gościu :) Re: Przestrzegam przed motoricus Warszawa Światow IP: *.dynamic.chello.pl 10.08.13, 02:37
      Wyzywanie, próba naciągnięcia, popsucie nowej części przeznaczonej do wymiany i nie zrekompensowanie straty. Obgadywanie klientów. Kosmiczne ceny.
      Tragedia, tragedia i dziecinada. Chamstwo i naciąganie. Nie polecam Motoricus ul.Światowida 75, wręcz przestrzegam chyba, że nie liczysz sie z pieniędzmi i lubisz jak Ciebie wyzywają i jesteś masochistą. Szukając warsztatu, żeby naprawić swojego Forda wybrałem MOTORICUS na ul. Światowida 75 (jeden oddział z sieciówki) Mimo nie pochlebnych już opinii w necie apropo tego konkretnego zakładu (jak to by śmiesznie nie zabrzmiało) pomyślałem sobie, ze ludzie różne głupoty wypisują i pojechałem.
      Pomijam już ciągłe przekładanie daty i godzin, serwis dłuższy niż zakładany.
      KARYGODNE JEST WYZYWANIE KLIENTA, SPOUFALANIE SIĘ Z NIMI, OBGADYWANIE INNYCH I PSUCIE CZĘŚCI KUPIONYCH NOWYCH DO WYMIANY – tak tak i nie chcieli i nie dali, żadnej rekompensaty. Nigdy w życiu nie spotkałem się z takim zachowaniem biznesowym.
      Jak się nie dałem okraść to szanowny pan kierownik serwisu Sebastian W. wyzwał mnie od idioty, krzycząc na mnie, nazywając ciągle "gościu" mówiąc, żebym już tu więcej nie przychodził (jak mają kamery w biurze to sobie mogą to odtworzyć) Hello to jest dopiero podejście i zabieganie o klienta. Równie dobrze mógł jeszcze policzyć za patrzenie na ogumienie lub karoserie, nazywając to przeglądem. Sorry koleś rozwalił mi część nie chciał wymienić, robił dłużej niż załorzył i jeszcze ma czelność pod koniec zawyżać cenę którą sam wcześniej ustalił a jak nie to krzycząc puści wiązankę.
      W ogóle zachowanie pana Sebastiana W. jest wypaczone, gdyż spoufala sie z klientami i wyśmiewa, tak jak miało to miejsce ze mną (pitu pitu, historyjki z życia wzięte i obgadywanie klientów) Tak, tak!!!! przy mnie obgadał co najmniej trzech klientów a najbardziej wyśmiewał się z klienta co teraz (09-08-2013) naprawia u niego Renault Laguna Combi (niebieski) z 2001 roku, naprawa jest juz za ok 4500 zł. To co teraz o mnie będzie gadał :))) Ulubione słowo kierownika serwisu jest - DOGADAMY SIĘ. Mówi to wszystkim, słyszałem wielokrotnie, żeby tylko zwabić do serwisu a potem "dalej dusza, piekła nie ma" ciągniemy wymyślając rożne naprawy i serwisy aby cena ta, którą ustaliliśmy tylko rosła w gore i szanowny kierownik wziął to, co zaplanował, a jak samochód jest sprawny to wymyślamy lipne robocze godziny i serwisy. Zero wstydu, szacunku, o relacjach biznesowych nie wspomnę!!!!.
      Nie to nie, innych serwisów jest wiele. Motoricus to powinien robić testy psychologiczne, na kadry kierownicze.
      Pozdrawia "gościu, idiota" Sebastiana W. szanownego kierownika Motoricus-a na ul. Światowida 75, data felernego serwisu 09-08-2013.
      Dodam tylko, że jak nie byłbym asertywny i myślący to wymiana dwóch górnych mocowań amortyzatora z jednym lewym przednim łożyskiem koła plus zbieżność i jego częściami takimi samymi jak moje wyszła by 1310 zł a wyszło mnie 612zl. Chyba nie potrzebuje to komentarzu.
      Ps: ten warsztat to się nadaję do nabijanie klimatyzacji i klientów w butelkę, wymiany opon i mycia aut!!!:)
      Szkoda mi tylko ludzi tam pracujących z szanownym panem kierownikiem.
      Jak chociaż moje wypociny przestrzegą jednego człowieka przed skorzystaniem z ich serwisu – to już będzie dobrze.
    • Gość: Gościu :) Re: Przestrzegam przed motoricus Warszawa Światow IP: *.dynamic.chello.pl 10.08.13, 02:39
      Wyzywanie, próba naciągnięcia, popsucie nowej części przeznaczonej do wymiany i nie zrekompensowanie straty. Obgadywanie klientów. Kosmiczne ceny.
      Tragedia, tragedia i dziecinada. Chamstwo i naciąganie. Nie polecam Motoricus ul.Światowida 75, wręcz przestrzegam chyba, że nie liczysz sie z pieniędzmi i lubisz jak Ciebie wyzywają i jesteś masochistą. Szukając warsztatu, żeby naprawić swojego Forda wybrałem MOTORICUS na ul. Światowida 75 (jeden oddział z sieciówki) Mimo nie pochlebnych już opinii w necie apropo tego konkretnego zakładu (jak to by śmiesznie nie zabrzmiało) pomyślałem sobie, ze ludzie różne głupoty wypisują i pojechałem.
      Pomijam już ciągłe przekładanie daty i godzin, serwis dłuższy niż zakładany.
      KARYGODNE JEST WYZYWANIE KLIENTA, SPOUFALANIE SIĘ Z NIMI, OBGADYWANIE INNYCH I PSUCIE CZĘŚCI KUPIONYCH NOWYCH DO WYMIANY – tak tak i nie chcieli i nie dali, żadnej rekompensaty. Nigdy w życiu nie spotkałem się z takim zachowaniem biznesowym.
      Jak się nie dałem okraść to szanowny pan kierownik serwisu Sebastian W. wyzwał mnie od idioty, krzycząc na mnie, nazywając ciągle "gościu" mówiąc, żebym już tu więcej nie przychodził (jak mają kamery w biurze to sobie mogą to odtworzyć) Hello to jest dopiero podejście i zabieganie o klienta. Równie dobrze mógł jeszcze policzyć za patrzenie na ogumienie lub karoserie, nazywając to przeglądem. Sorry koleś rozwalił mi część nie chciał wymienić, robił dłużej niż załorzył i jeszcze ma czelność pod koniec zawyżać cenę którą sam wcześniej ustalił a jak nie to krzycząc puści wiązankę.
      W ogóle zachowanie pana Sebastiana W. jest wypaczone, gdyż spoufala sie z klientami i wyśmiewa, tak jak miało to miejsce ze mną (pitu pitu, historyjki z życia wzięte i obgadywanie klientów) Tak, tak!!!! przy mnie obgadał co najmniej trzech klientów a najbardziej wyśmiewał się z klienta co teraz (09-08-2013) naprawia u niego Renault Laguna Combi (niebieski) z 2001 roku, naprawa jest juz za ok 4500 zł. To co teraz o mnie będzie gadał :))) Ulubione słowo kierownika serwisu jest - DOGADAMY SIĘ. Mówi to wszystkim, słyszałem wielokrotnie, żeby tylko zwabić do serwisu a potem "dalej dusza, piekła nie ma" ciągniemy wymyślając rożne naprawy i serwisy aby cena ta, którą ustaliliśmy tylko rosła w gore i szanowny kierownik wziął to, co zaplanował, a jak samochód jest sprawny to wymyślamy lipne robocze godziny i serwisy. Zero wstydu, szacunku, o relacjach biznesowych nie wspomnę!!!!.
      Nie to nie, innych serwisów jest wiele. Motoricus to powinien robić testy psychologiczne, na kadry kierownicze.
      Pozdrawia "gościu, idiota" Sebastiana W. szanownego kierownika Motoricus-a na ul. Światowida 75, data felernego serwisu 09-08-2013.
      Dodam tylko, że jak nie byłbym asertywny i myślący to wymiana dwóch górnych mocowań amortyzatora z jednym lewym przednim łożyskiem koła plus zbieżność i jego częściami takimi samymi jak moje wyszła by 1310 zł a wyszło mnie 612zl. Chyba nie potrzebuje to komentarzu.
      Ps: ten warsztat to się nadaję do nabijanie klimatyzacji i klientów w butelkę, wymiany opon i mycia aut!!!:)
      Szkoda mi tylko ludzi tam pracujących z szanownym panem kierownikiem.
      Jak chociaż moje wypociny przestrzegą jednego człowieka przed skorzystaniem z ich serwisu – to już będzie dobrze.
    • Gość: Marek Zakrzewski Re: Przestrzegam przed motoricus Warszawa Światow IP: *.dynamic.chello.pl 06.12.13, 17:12
      Przyjechałem z usterką- stuki z prawej strony - okolice zawieszenia. Wcześniej wymieniłem amortyzatory i drążki. Więc to było sprawne. W warsztacie należącym do sieci MOTORICUS - warsztat Pimado sp. zoo na ul. Światowida 75- wymieniono mi wahacze przód- w cenach dziwnych, ale ok. Nie szukałem za bardzo - nie czepiam się. Wymienili cały rozrząd wraz z pompą wody (mam nadzieję...) - pasek kosztował też jakieś dziwne 80 zł- gdzie w cenie "dla klienta z zewnątrz" w intercarsie można nabyć za 40. Ok. Nie będę się wkurzać, po prostu więcej mnie tam nie zobaczą. Pompa ciekła koszmarnie- więc też nie będę się wkurzał. Ale jak stukało- tak stukało nadal. Co więcej- stukało z tyłu! Jakiś młody, mądrzący się "fachowiec" który pewnie nasłuchał się od starszego brata jakie marki aut są najlepsze (oczywiście niemieckie skody oraz beemwu i audi) mówi, "no przecież to fiat- on tak ma". Ok, rozumiem, że fiat to nie jest jego ukochane bmw, ale ja jestem klientem i mogli napisać sobie nad drzwiami "robimy wszystkie marki - oprócz fiata". Ok. Rozumiem, że nasłuchał się od brata a fiaty to oglądał na pocztówkach dziadka. Powiedział mi, że do wymiany są tuleje w belce. Ok. Nie wiem, nie znam się, nie będę się kłócił. Pojechałem dzisiaj- mówię, że chciałbym wymienić te tuleje- gościu szuka w necie i nie może znaleźć w hurtowni! Nie wiem jakie oni mają hurtownie, ale czego szukają tego nie ma! Albo tak mówią klientom, by później znaleźć części odpowiednio drogie, albo żądać odpowiednio za zakup. no ok. Niech dzwonią. Nie zadzwonili- ale czekam na telefon niecierpliwie!! Pojechałem do innego warsztatu. Facet zajrzał... DOKRĘCIŁ ŚRUBĘ AMORTYZATORA. Zapłaciłem 30 zł a nie minimum 300 - za nieszczęsne tuleje!! A oto moja przygoda z naprawą dokonaną w tym "warsztacie": Wymienili rozrząd i wahacze przód z poduszkami itp. Zapłaciłem dużo. Chcę jechać, ale coś mnie tknęło po raz pierwszy- zaglądam pod maskę- brak śruby - nie jest przykręcona osłona silnika. Były śruby 3 a są dwie i wszystko lata. Wracam i mówię, że śruby trzeba- bo była. Ok. "A to były trzy? Zaraz się coś dobierze". Dobrał. Wyjeżdżam. Silnik nie dojechał do ronda i się grzeje. Wracam powoli. Stanąłem, żeby się ostudził silnik. Coś mnie tknęło po raz drugi- zaglądam pod maskę, bo robili "panowie fachowcy" więc może jakieś druciki nie stykają? Fakt- nie działa wentylator. Ruszam kostką- działa / nie działa. Drucik nieco obszarpany. Nie wiem jak i co robili, że takie coś zrobili- nie interesuje mnie to. Oczyściłem styki, poprawiłem drucik- działa. Chcę odpalić- akumulator. Ok... mój rozrusznik- wiatrak w kilka minut zeżarł resztkę akumulatora. Nie czepiam się bo rozrusznika nie naprawiali... Idę do "warsztatu". Mówię, że wiatrak nie działał i że silnik się grzał po wymianie rozrządu! Ok, podjechał z kablami (swoją drogą- czym podjechał "Pan Mechanik"? FIATEM UNO!!!), odpaliłem i jadę do "warsztatu". Coś tam pogrzebali... styki są ok bo sam zrobiłem. Drucika już niech nie ruszają bo im nie ufam- wracać chcę. Wracam. Wiatrak na chłodnicy już działa. Jadę. ...grzeje się! Wracam i już nie przeklinam, bo się nakląłem wcześniej!! Mówię "mechanikowi" - teraz już innemu-ale też przekonanego, że to przecież fiat (nie rozumiem, jakby fiat był samochodem który można partaczyć oraz źle naprawiać?!) że ten egzemplarz się trudno odpowietrza. Oczywiście zaczął się mądrzyć, że tak jak wszystkie itp... (Fiat punto II 1.2 16v) Ok- ale to ONI wymieniali rozrząd i to oni odpowietrzali - jak widać nie umiejętnie. Ok, przestał wygłaszać swoje mądrości na temat tego co spartolił... Mogłem sam, ale dosyć zapłaciłem za te "usługi" więc chciałbym mieć zrobione tak, żebym nie musiał poprawiać w przeciągu godziny od odebrania auta! Jadę zniesmaczony. Chcę odjechać jak najdalej i nie widzieć "warsztatu" na oczy. Nie jest mi dane- bo pierwotna usterka z jaką się pojawiłem- występuje nadal! Stuki z prawej strony - przód. Wracam. Przejechałem się z młodym "fachowym mechanikiem" a on, że nie wie co to. Za to wie, ze z tyłu należy zrobić "tuleje tylnej belki". Okej.... idę do biura dzisiaj i pytam czy mi to zrobią. Nie wiem co mnie podkusiło, żeby tam iść, ale chciałem sprawdzić ile powiedzą. Otóż - nie mieli tych tulei w hurtowni! Dziwne. Sieć motoricus- a takie zaopatrzenie mają?! Ok. Nie czepiam się- bo i tak u nich nie będę nic robić. Niech dzwonią i powiedzą za ile... Pojechałem do innego warsztatu i za 30 zł naprawiłem stuki. Śruba amortyzatora. A z przodu stukało nadkole nie przykręcone! To jakaś paranoja co się tam dzieje! Ja rozumiem, że młody się napatrzył na beemki oraz inne "niemieckie skody" ale jak ma ochotę spartolić robotę- niech partoli po cichu i swojego golfa gti - albo skodę!! Ja nie chcę słuchać, że fiat to a tamto! o tym to sam wiem, że to nie jest najmocniejsze auto! Ale jestem klientem i NIE MUSZĘ SŁUCHAĆ MĄDROŚCI JAKIEGOŚ POMAGIERA NA TEMAT TEGO CZYM PRZYJECHAŁEM! jEŚŁI NIE PODOBA MU SIĘ FIAT- NIECH IDZIE ROBIC W SERWISIE BMW! Ponadto- jeśli płacę za usługę 1550 zł- to oczekuję, że nie wrócę przez jakiś czas- a już na pewno nie z reklamacją i to za kilkanaście minut! Kilkoma reklamacjami! Wracałem tam 3 lub 4 razy!! Ten "warsztat" to jakaś tania wulkanizacja a nie warsztat!! Pod wszystkim podpisuję się rękoma i nogami!
      • Gość: Mirek Re: Przestrzegam przed motoricus Warszawa Światow IP: *.centertel.pl 06.12.13, 18:07
        Sie ma. To ja zacząłem pisać ten dział ostrzegawczy o tych partaczach ze Światowida. Uśmiałem się do bólu jak przeczytałem o brakującej śrubie w osłonie silnika. Ja zapomniałem chyba to wpisać na początku, ale też mi jednej w mojej Vectrze nie przykręcili, nie wiem, może je kolekcjonują (jako trofeum własnej porażki).
        Co do samej firmy to nie mam za bardzo dużych zastrzeżeń, bo ja napisałem skargę bezpośrednio do ich biura i na ich facebooka. (po 2 miesiącu ich łatania miałem znowu 5 wycieków - przysięgam, nie kłamię, ciekło wszystko co oni naprawiali). Jakaś pani odpisała mi listownie, że reklamacja zostanie uwzględniona i mam wybrać sobie inny ich warsztat na terenie warszawy. Wybrałem warsztat na Bema. Jest tam kierownik pan Krzysiek Żyła. Opisałem mu całą sytuację i zajął się moimi dalszymi-ciągłymi-ponaprawczymi wyciekami. Niestety musiałem dopłacić bo aby to wszystko zatamować to trzeba było porozkręcać pompy i posprawdzać dokładnie elementy do wymiany. Zapłaciłem za tuleje, uszczelki itp. Na Światowida użyli tylko silikonu. W między czasie pan Krzysiek dzwonił do nich na Światowida i również ich pytał o szczegóły i ciekawostka: Kiedy zajechałem za pierwszym razem do tych partaczy na Światowida i wstawiłem im samochód na warsztat to mój blok silnika, z którego miałem wycieki był zabezpieczony czerwonym silikonem (bardzo charakterystycznie rzucało się to w oczy po uniesieniu klapy). ci goście wmówili kierownikowi na Bema, że po ich naprawie musiał ktoś grzebać inny w silniku bo są tam zmieszane tak jakby dwa silikony, jeden mój stary czerwony, a drugi szary jaki oni używają. Morał z tego taki, że pan Krzysiek bardzo się zdziwił widząc 2 rodzaje silikonu, kiedy główną zasadą początkową jest usunięcie starego, a oni nawet tego nie zrobili i usiłowali zwalić winę na mnie, że ja chyba sobie jeżdżę, nie wiem, raz tygodniu i rozkręcam silnik, aby dolać sobie nowy kolorek uszczelniacza. Napiszę jeszcze, że telefonicznie nadzorował moją naprawę pan Adam Klimek z tego programu, bynajmniej tak mnie zapewniali i w biurze i w warsztacie. Dziwię się, że pan Adam tak bardzo zawierza tej ekipie ze Światowida (tam są kręcone odcinki programu) bo naprawdę dzieję się tam coś niedobrego...i żal.
        • Gość: andrzej Re: Przestrzegam przed motoricus Warszawa Światow IP: *.205.182.80.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 23.12.13, 19:46
          Cos dziwnego jest w twoich wpisach. W pierwszym opisujesz ze na swiatowida wszystko ci zepsuli i pojechales po ich uslugach do innego warsztatu -na Odkrytą. W tym mkmencie straciles gwarancję, bo tam ci "poskladali" silnik. W kl0olejnym poscie piszesz ze pojechales do innego motoricusa. Tylko ze juz wczesniej byles w innym warsztacie, innym niz motoricus, wiec 2gi kolor silikonu.... reszte sobie sam dopowiedz.
          Za uzywanie danych osobowyc bez zgody ich wlascicieli wiesz co grozi? Nie wiesz to sobie sprawdzić powinienes.
    • Gość: Andrzej Re: Przestrzegam przed motoricus Warszawa Światow IP: *.30.73.41.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 13.12.13, 22:53
      Ja Nie przestrzegam. Szkoda tylko, ze najpierw pisza zle opinie, a potem wracaja jak muchy do miodu. Ostnio bylem na wymianie tarcz i klockow w moim samochodzie. Pomimo iz mieli kilka "rozbabranych" samochodow, pan ktory powiedzial iz jest szefem sam pojechal po czesci do mojego auta. Okazalo sie ze tarcze ktore kuoilem byly zle. Coz cena cena. Moje byky troche tansze, ale roznice zrekomensowal mi czas oczekiwania, szybkosc uslugi i chec pomocy. A co do much. Podczas mojej wizyty, stala z wlascicielem Vectra C. Wlasciciel po cichu wspomnial mi o problemach z silnikiem w tym warsztacie i... powiedzial, ze pomimo poczatkowych klopotow to tu jednak jest nqjlepiej. Spytalem sie czy zmienil swoj wpis na stronje, odpowiedzial tylko PO CO? To po co pisac cokolwiek skoro i tak okazuje sie, ze na Swiatowida w Motorikus naprawde robia szybko, Dobrze, moze nie tanio, ale na dobrych czesciach
        • motoricus.com Re: Przestrzegam przed motoricus Warszawa Światow 29.01.14, 09:50
          Z uwagą obserwujemy komentarze klientów serwisu sieci Motoricus.com przy ul. Światowida 75 w Warszawie.
          Naszym głównym celem jest utrzymanie wysokich standardów jakości usług serwisowych oraz satysfakcja klientów dlatego też wynikiem poczynionych obserwacji było przeprowadzenie gruntownych zmian w serwisie przy ul. Światowida 75.
          Z początkiem 2014r nastąpiła zmiana na wszystkich stanowiskach zarówno kierowniczych jak i warsztatowych.
          Nowa załoga serwisu otrzymała odpowiednie przeszkolenie w zakresie obsługi klienta oraz niezbędne zaplecze do wykonywania usług serwisowych na wymaganym wysokim poziomie jakości.
          Mamy nadzieję, że wdrożone zmiany pozwolą naszym klientom w dalszym ciągu korzystać z usług świadczonych przez serwis gdyż sprawność i mobilność Państwa pojazdów oraz bezpieczeństwo na drodze jest dla nas najważniejsza.

          W związku z poczynionymi zmianami aby zrekompensować ewentualny dyskomfort związany z dotychczasową obsługą zleceń warsztatowych prosimy o kontakt z Biurem Obsługi Klienta – indywidualnie uzgodnimy zakres i formę rekompensaty.

          W razie jakichkolwiek uwag prosimy o bezpośredni kontakt z centralnym Biurem Obsługi Klienta:
          tel. 22 514 02 80
          email: bok@motoricus.com

          Z poważaniem,
          Zarząd Sieci Serwisów Motoricus.com

    • Gość: Włodzimierz Re: Przestrzegam - a ja NIE - zdecydowanie polecam IP: *.adsl.inetia.pl 06.04.14, 21:37
      Jestem mieszkańcem w sąsiednim bloku i jestem stałym klientem tego warsztatu. Z moich obserwacji wynika, faktycznie różnie było raz drożej raz taniej, obsługa przy natłoku pracy kulejąca ogromnie......................
      Ostatnio spotkało mnie niesamowite rozczarowanie. Poniedziałek 31 marca 2014. mam problem z samochodem nie działa mi sterowanie szybami, wchodzę do biura, facet sam w biurze, rozdzwonione telefony, każde stanowisko zajęte, człowiek przeprasza mnie, że nie może mnie od razu przyjąć bo jest sam i ma pełno umówionych samochodów, ale zapytał co się stało, czy przypadkiem nie miałem wymienianego akumulatora? Powiedziałem że tak miałem. Wytłumaczył mi co mam zrobic. Okazało się że szyby zaczely działać. Wróciłem, zapytałem ile płacę, odpowiedział "że nic, przecież sam pan sobie naprawił więc za co ?".
      Inny serwis przyjąłby samochód i policzył za to pieniądze, a tu nic.
      Widzę zmiany na lepsze i z pewnością pozostanę dalej klientem tego warsztatu pomimo starych wpadek. Widać że zmiany prowadzą do dobrego, a widać to juz po samej rozmowie z klientem, a przede wszystkim widać też chęć pomocy klientowi. W czerwcu mam przegląd swojego BMW E46, a w lipcu żony Skode i na pewno oddam do tego serwisu po tym co ten człowiek dla mnie zrobił.
      • Gość: FordMad Re: Przestrzegam przed motoricus Warszawa Światow IP: 212.160.172.* 07.12.14, 09:23
        dokałdnie jakies stare komenatrze.Widzę, że niektórzy są zadowoleni, a nie którzy nie. Pierwszy raz przyjechałem do nich chyba w kwietniu na serwis klimatyzacji. spotkało mnie miłe zaskoczenie. Kierownik serwisu (wyżej ktoś pisze o panie Sebastianie) to teraz był pan Waldek. Człowiek wszystko wytłumaczył, zrobili ładnie odgrzybianie, napełnili, wymienili filtry. Wszystko ok. Później wymieniałem olej, wszystko be zarzutów. Kolejna sprawa w fordzie był hamulec ręczny. Zrobili podziałał dwa dni i jedno koło na przeglądzie puściło. Podjechałem, zostawiłem zrobili w ramach gwarancji i działa bez zarzutów. Teraz wymieniałem łączniki stabilizatora i amortyzatory. Idealnie, nic nie stuka, nie puka. Osobiście jestem z tego serwisu zadowolony. Jeżeli chodzi o ceny to trudno mi się tu wypowiadać. Nie jeżdżę do innych warsztatów szukać gdzie taniej bo tu mam pod domem i tu moje zaufanie zdobył pan kierownik Waldek. Normalnie można z nim porozmawiać, pomoże w wyborze części. Każdy jest tylko człowiekiem i może mieć lepszy i gorszy dzień. Ja mimo to poleca Motoricus.com przy ul. Światowida 75 w Warszawie.
        pozdr.
        FORD
      • Gość: mkk Re: Przestrzegam przed motoricus Warszawa Światow IP: *.static.ip.netia.com.pl 15.05.15, 14:31
        a taki mój przypadek:

        Auto postawione do rzeczonego warsztatu na wymianę oleju, klocków, tylnych tarcz oraz diagnozę usterki hamulca.

        Zgodnie z umową warsztat powinien skontaktować się ze mną następnego dnia, aby wycenić usługę, dogadać części itp. Kiedy po dwóch dniach kompletnej ciszy zadzwoniłam zapytać, co się dzieje, usłyszałam, że auto jest gotowe do odbioru, faktura - 2500 zł (!!!!).
        Po dośc burzliwej dyskusji stanęło na 1700 zł.

        plusy
        brak

        minusy
        - komputer pokładowy niewyzerowany po wymianie oleju
        - usterka hamulca niezdiagnozowana + HAMULEC NIE DZIAŁA (!!!)
        (przed wizytą w warsztacie hamulec postojowy (elektryczny) działał bez zarzutu, jedynym problemem był komunikat usterki wyświetlany przez komputer)
        - wymienione wszystko co możliwe (również części, które wprost powiedziałam, żeby zostawić, bo są NOWE)

        auto wróciło w kolejnym tygodniu do warsztatu w celu zresetowania przebiegu oleju i naprawy hamulca. Usłyszałam, że hamulec nigdy nie działał (!!!!). Po 3 dniach zostało mi zwrócone auto w dokładnie takim stanie, w jakim je zostawiłam. Jeden z elektryków przy odbiorze próbował podłączyć się do komputera i zdjąć przebieg oleju, ale nie miał nawet zielonego pojęcia, gdzie znajduje się gniazdo diagnostyczne. Kiedy już je znalazł niestety nie potrafił zweryfikować, do jakiego modelu samochodu się podpiął i niestety fiasko całej operacji. Została mi zaproponowana wymiana hamulca na nowy za 2000 zł, a następnie wymiana na używany ("niech się pani nie martwi, skąd go weźmiemy, będzie działał") za 1000 zł, robocizna gratis w obu przypadkach.

        Wymiana hamulca przez mojego "regularnego" mechanika zamknęła się w 650 zł z używaną częścią włącznie. Przy okazji okazało się, że panowie z motoricusa zniszczyli wcześniejszą część próbując ją na siłę otworzyć (pourywane taśmy), połamana została także "klamka" do zaciągania hamulca.

        i jeszcze jeden detal: po wymianie tarcz i klocków hamulce zaczęły.. piszczeć..

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka