Gość: ona
IP: 81.210.83.*
25.01.06, 14:23
No i stalo sie. Tuz przed wielkimi mrozami auto przestało mi "palic". Kluczyk
przekręcony, światła ok, lampki ok ale nie drgnął. Mechanik sprawdził
rozrusznik i szczotki, powiedział, że bez skazy. Wymieniony został również
akumulator na nówke. Pare dni jeździł...potem znowu to samo. Oddałam go do
mechanika (pociagniety na lince od razu odpalil) na Radzymińskiej (spece od
rozruszników i akumulatorów). Diagnoza: klemy. Wymienili na nowe. Cena?
150zl. Smiech na sali.
Wróciłam, ale patrze, że wymienili tylko klemy, gdzie jedna z nich to koszta
5-7zł! Przewody te same, a auto za drugim razem znowu "milczalo".
Zgaduj zgadula, czy może stare klemy im sie nie spodobały, bo wiadomo, że to
nie to?
Żeby było mało, przedwczoraj podczas holowania wywalił wąż od chłodnicy. (Oby
to był tylko wąż).
Mimo, że pojade do tych oszustów z reklamacją, chciałabym naprawić gdzieś ten
wąż, ale niestety nie mam zaufanego mechanika. Czy zna ktoś kogoś na Pradze??
Grochowska i okolice?
Będę wdzięczna, za pomoc. pozdrawiam serdecznie