straszne wycie z okolic alternatora - CO TO jest?

24.02.06, 23:31
Seicento 1.1 160kkm,wlaściwie pierwsza usterka ale niemal nie do usunięcia.
Na 99% wyje z alternatora i to tak głośno że się ludzie oglądają (jak stare
syreny w karetkach pogotowia),zazwyczaj gdy jest zimny (ale to określenie
umowne bo stoi w garażu) wymieniałem już łożyska,pasek i nic,jak mi nie
pomożecie to będę musiał włożyć nowy alternator.
Aha czasem gdy wyje zapala się kontrolka ładowania.
Z góry dzięki,pozdrawiam
    • 1adarek Re: straszne wycie z okolic alternatora - CO TO j 26.02.06, 08:48
      Najprawdopodobniej lozyska alternatora, przy pracyjacym silniku dotknij jakims dluzszym pretem lub srubokretem w roznych miejscach(oklice kolek pasowych)drugi koniec przy uchu chalas sie bedzie przenosil po tym precie by dokladnie zlokalizowac miejsce, jesli to rzeczywiscie alternator,to sciagnij pasek i zkrec go reka- przy uszkodzonych lozyskach nie bedzie sie obracal plynnie i bedzie halasowal co nie powinno byc sluszalne przy tak malych obrotach. Nie zwlekaj z naprawa bo "rozsypanie sie" lozysk moze nawet doprowadzic do zniszczenia alternatora
    • fredoo Re: straszne wycie z okolic alternatora - CO TO j 27.02.06, 14:28
      Aby mieć pewność że wyje alternator należy na chwilę uruchomić bez paska i
      posłuchać.Alternator może wyć z trzech powodów:1 psek(sądzę że sprawdzone)
      2.prostownik (uszkodzona dioda powoduje zwarcie)3.regulator ma uszkodzony
      tranzystor mocy i daje pełne napięcie).Aby wykluczyć regulator należy zmierzyć
      napięcie które przy dodawaniu gazu powinno wynosić ok.14V,jeśli jest więcej to
      regulator.Na moje wyczucie to dioda w prostowniku.
Pełna wersja