Ford_Orion_POMOCY

31.03.06, 15:37
Mam forda oriona,92'1.8 benz. + gaz,ghia i nastepujacy problem.
podczas jazdy auto zaczelo sie straszne dlawic i w koncu zgaslo.
Cos zaczelo "cykac" w skrzynce z przekaznikami. Mozna bylo krecic
rozrusznikiem ale nie chcial zapalic. Diagnoza mechanika: padl komputer.
Wymienili go na inny,tez uzywany. Wszystko ok,tylko po przejechaniu ok.200km,
po nocnym postoju,kiedy sprobowalem odpalic auto znowu to samo. Rozrusznik
kreci,ale auto nie zapala. Objawy - Jakby cos odcielo zaplon. Mechanik znowu
powiedzial,ze komputer. Czy to mozliwe? Czy cos moze powodowac taki chwilowy
impuls,ktory "pali" komputer? Auto bylo sprawdzane,podlaczane pod komp. i nie
wykrywalo zadnych nieprawidlowosci.
Nie wiem czy to wazne,ale auto jest wyposazone seryjnie w jakis alarm,ktory
uaktywnia sie kluczykiem. Lampka sygnalizacyjna jest przy zegarze. I wlasnie
ta lampka podczas awarii "mrugala".
Auto mialo tez wczesniej lekka stluczke,ale pekl troche zderzak i lampa,wiec
to chyba nie to?
Pełna wersja