Dodaj do ulubionych

Blacharstwo Setniewski Warszawa

    • Gość: FdGsHG Re: Blacharstwo Setniewski Warszawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.09, 00:05
      Mogę potwierdzić większość negatywnych opinii.Jak podjechałem po naprawie do
      znajomego mechanika,to się za głowę złapał,co porobili z elektryką.Co do
      lakierniczych spraw,to też kiepsko-lakier słabo położony,skórka pomarańczy tak
      drobna,że lakier nawet się nie błyszczał,kolor średnio dopasowany,nieudolnie
      cieniowany.Spasowanie elementów też nieciekawe,drzwi obcierały o błotnik,ogólnie
      lipa.
      • Gość: Alex Re: Blacharstwo Setniewski Warszawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.10, 12:15
        To ja też dodam negatywną opinię do tego warsztatu-spasowanie elementów po
        stłuczce jest takie,jakby co najmniej pół auta urwało,lakier słabo
        położony,nawet nie wszędzie polakierowali bezbarwnym,bo są zmatowienia na
        krawędziach,śruby powkręcane jak leci z kartonu,dobrze,że gwintu nie
        zjebali,ogólnie obraz nędzy i rozpaczy.Auto już jest w innym warsztacie,a
        Setniewski zasługuje opinię partacza.
    • Gość: robcio Re: Blacharstwo Setniewski Warszawa IP: *.chello.pl 13.03.10, 07:25
      Nie wiem co mnie podkusiło żeby wybrać właśnie ten zakład? Jest to nauczka na
      przyszłość żeby sprawdzać w internecie nieznane firmy przed jakimkolwiek
      zleceniem. Niezrozumiałe jest totalnie to, że ci ludzie jeszcze funkcjonują na
      rynku. Przecież to zwykli partacze, którzy powinni zwracać klientom pieniądze za
      niszczenie ich mienia oraz za stracony czas, w którym to mienie niszczyli. jakim
      cudem jeszcze nie padli??? Chyba trzeba będzie im w tym dopomóc bo nie wiadomo
      ile jeszcze napsują samochodów i ludzkiego zdrowia. Z mojego samochodu zrobili
      (po małej stłuczce) pojazd, który wygląda jakby zderzył się z walcem. Szok!
      Partacze i nic więcej!
    • jacekmarmur Re: Blacharstwo Setniewski Warszawa 25.10.11, 22:02
      Nauczka na przyszłość. Trzeba od razu było z nich zrezygnować. Kto naprawi całkowicie samochód po kolizji w takim czasie. Ja naprawiam w www.solidny-blacharz.pl i nigdy nie miałem problemów, jednak tam nie obiecują gruszek na wierzbie
    • cybisa4 Re: Blacharstwo Setniewski Warszawa 26.01.12, 16:37
      Też odradzam ten serwis.

      Miało być dokonane wymiana progów w BMW524TD i kupa... tandetne wykonanie , bez odrestaurowania wzmocnień. Szef po zgłoszeniu tematu stwierdził że sobie by tak nie zrobił ..wszelki dodatkowy komentarz już jest chyba zbędny.
      Sami z ojcem sobie zrobiliśmy. Stara prawda,jak sobie sam nie zrobisz to g.. będziesz miał.

      Ponoć Górale jeżdżą na Słowację z BMW ,taniej i w miarę solidnie.
    • Gość: Mietek Re: Blacharstwo Setniewski Warszawa IP: *.adsl.inetia.pl 14.08.13, 15:16
      Nie miałem znajomego lakiernika/blacharza a chciałem polakierować sobie błotnik od strony kierowcy ponieważ miałem obszczypany lakier i nie wyglądało to ładnie o tego nie chciałem aby zaczął rdzewieć.
      Robiłem rozeznanie w internecie gdzie znajdę fachowego lakiernika który za robotę nie weźmie bajońskiej sumy a i auto zrobi należycie.

      Trafiłem na zakład

      Setniewski - Naprawa Nadwozi Samochodowych

      lakiernictwo blacharstwo Setniewski

      sugerując się projektami zamieszczonymi na stronie internetowej , odnowa klasyków , lakierowanie helikopterów , bentley , corvette i innych drogich aut stwierdziłem iż powinien być to rzetelny zakład lakierniczy który wykonuje swoja prace fachowo

      Setniewski - Naprawa Nadwozi Samochodowych

      Zacznijmy od początku:

      W wakacje zeszłego roku przerabiałem swoja a4 na S4 tak wiec od razu przy lakierowaniu błotnika postanowiłem polakierować zakupione zderzaki pod kolor aby uzyskać rabat.
      Zaprowadziłem auto do lakierowania, na pierwszy ogień poszedł tylni zderzak S4, przy zdaniu auta wyglądało wszystko pięknie, zapytałem o długość prac i kiedy mógłbym się zgłosić po auto , Pan powiedział ok 3-4 dni skontaktują ie ze mną. Minęły 4 dni nikt nie zadzwonił wiec sam to zrobiłem, oczywiście okazało się iż auto nie jest jeszcze gotowe i będzie do odbioru po weekendzie a zaznaczyłem aby był gotowy do weekendu gdyż potrzebowałem auto na wyjazd. Po paru telefonach w poniedziałek udało mi się wymusić odbiór na popołudnie a miał być wedle zapewnień gotowy na rano, na miejscu przy oględzinach wykonanych prac od razu zauważyłem iż lakier na zderzaku ma inny odcień niż tylu auta , o czym od razu powiedziałem, stwierdzili ze to tak musi być bo przy moim kolorze dobór identycznego lakieru graniczy z cudem, zaparłem się iż nie jest to prawda i nie odbiorę auta w takim stanie, wiec zaproponowano mi cieniowanie tylu auta pod zderzak, zgodziłem się gdyż krew mnie zalewała - ok po cieniowaniu różnicy już nie było - trwało to kolejne 3 dni po ciągłym wydzwanianiu i pytaniu się kiedy będę mógł odebrać auto , oczywiście norma to syf w środku, oddałem auto praktycznie po myjni i sprzątaniu środka a zastałem brudne z zewnątrz i w środku, dywaniki białe od cementu, kierownica upaprana , fotel poplamiony brudnymi palcami- oczywiście musiałem go prac bo nie moglem na to patrzeć, ze zderzakiem przednim było to samo lakier źle dobrany i znowu cieniowanie, przy kolejnej wizycie powtórka z rozrywki, czyli nie terminowość , źle dobrany lakier , syf w środku i uszkodzenia plastików których nie miałem. Przechodząc do sedna czyli błotnika, błotnik został zaszpachlowany jak bunkier nawet pocisk moździerzowy by go nie przebił , chociaż miał być tylko oczyszczony i polakierowany na nowo, oczywiście został złe spasowany względem drzwi kierowcy i jest nierówna szpara - powiedziałem o tym , w zamian usłyszałem ze przy lakierowaniu nie da się spasować elementu tak aby było równo -_- , oczywiście przy odbiorze znowu syf w aucie i wszędzie biały pyl od roboty usługa lakierowania kosztowała mnie 2000zl GW faktura na 24 miesiące + telefony i ciągle marnowanie benzyny na poprawki bo jakoś trzeba dojechać autem, błotnik został polakierowany w październiku zeszłego roku, auto zabrałem i jeździłem przez zimę, w styczniu 2013 zauważyłem dziwne przebarwienia przy łączeniu błotnika ze zderzakiem , pojechałem umyć auto na myjnie i przy oględzinach okazało się ze cala wewnętrzna strona błotnika jest w rdzy ! gdzie tego nie było przed naprawa lakiernicza, do tego lakieru było tak mało iż na myjce automat lakier się starł i przy przetłoczeniach błotnika z zewnątrz stalą się powloką i widać było kolor błotnika bez podkładu ?/!! stwierdzeniem iż tak nie może być i pojechałem na reklamacje, usłyszałem oczywiście ze błotnik ma prawo rdzewieć " od lakierowania minęły 3 miesiące" błotnik jest w gorszym stanie niż przed naprawa, zostawiłem auto do poprawki , oczywiście znowu był problem z terminowością odbiór auta , zapewniano mnie ze będzie w ciągu 3 dni zrobiony, wiec stwierdziwszy ze możne stać nawet tydzień aby było to porządnie zrobione, myliłem się .... auto stało prawie tydzień , po paru telefonach usłyszałem iż jest tyle pracy ze nie skończyli, po dotarciu na miejsce ujrzałem zasyfiony samochód, wnętrze znowu do prania , pełno pyłu wszędzie, nie wytrzymałem i kazałem auto umyć , po obejrzeniu auta stwierdziłem iż błotnik był lakierowany na aucie widać to po wewnętrznym polakierowaniu nadkola , oczywiście nie został spasowany/ wyregulowany do drzwi gdyż się nie da , co gorsza raczka od podnoszenia fotela była wyłamana i wrzucona do schowka , było palone w aucie ślady popiołu miedzy dywanikami i fotelem, oczywiście nie obyło się bez uszkodzeń, prawy błotnik który był ok miał obszczypany lakier 2cm x2cm , pytam co to Ku>> jest nie było tego w odpowiedzi otrzymałem informacje ze jest to stare auto i ma prawo lakier odpadać - spowodowane jest to przez to iż, auto ma ocynk jak by tego nie miało nic takiego by się nie zdążyło , odmówiono mi lakierowania błotnika za to gratis fachowiec wziął pędzel i bez zabezpieczenia szkody pomazał resztka lakieru uszkodzone miejsce. tak wiec po reklamacji miałem kolejno cześć do lakierowania malowania, myślałem ze moje problemu się skończą ale nie , rdza znowu zaczyna wychodzić na błotniku a auto miał lakierowanie cale 2 tygodnie temu, tak wiec teraz już nigdy nie pojadę to tego zakładu, gdyż praca jest na odwal, ) terminowości i proszę nie wieżyc w dokładność i jakość wykonywanych prac w tym zakładzie, ja się oszukałem i na dzień dzisiejszy mam do zakupienia nowy błotnik ASO 989zl bądź szukanie używanego w stanie igła do lakierowania + naprawa wymiana prawego który został uszkodzony.

      UPDATE

      dzisiaj zmieniałem opony na letnie i okazało się ze z 4 nowych opon kupionych w zeszłym roku panowie lakiernicy ukradli 2 zamieniając na inne praktycznie zjechane , auta nigdzie nie oddawałem jedynie tam


      blotki znowu napuchły i odpada lakier.....
      • Gość: Były Klient Re: Blacharstwo Setniewski Warszawa IP: 192.156.102.* 04.10.13, 17:21
        Współczuję...

        Ja popłynąłem na 5k w tym zakłądzie i zostałem z posiadaną szpachlą, niedolakierowanymi rantami elementów, smugami pod klarem i by jeszcze dłużej wymieniać.
        Oczywiście jak piszesz - syf w aucie zawsze.
        Reklamacje przyjmują ale jak odbierasz, to lakier jest zwalony jeszcze bardziej.

        Dobrze, że spisałem licznik, bo po odbiorze auta wyszło, że te brudasy zrobiły moim autem 200km!!!

        PARTACZE NAD PARTACZAMI
        NORA NAD NORAMI
        DURNIE NAD DURNIAMI
        Tak można tylko podsumować warsztat setniewskiego

        Powinni spalić tą norę jak najszybciej
      • Gość: Swojak Re: Blacharstwo Setniewski Warszawa IP: *.181.80.255.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 26.02.14, 16:37
        Odpowiadając na ww post.
        Chcę potwierdzić negatywne opinie o tym warsztacie .
        Jeśli ktokolwiek szuka lakiernika/blacharza nie trzyma się zdala od tego fachowca .
        Niech nawet nie próbuje robić czegokolwiek małego bo i tak to zostanie zrobione amatorsko.
        Renty niedomalowane,lakier źle dobrany.
        Należałoby iść z tym do sądu ale dobrze wiemy jak działają sądy w Polsce.
        Aż dziwne że ktoś taki utrzymuje się na rynku.
        • Gość: Max Re: Blacharstwo Setniewski Warszawa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.14, 18:48
          Ja również chciałbym potwierdzić negatywną opinię -zdecydowanie ODRADZAM zakład Setniewski.
          Warsztat zniszczył mi zabytkowy już samochód (youngtimer)!

          1. Terminowość: Umawialismy się na 3 tygodnie (dużo wczesniej, więc nie była to niezapowiedziana wizyta..), finalnie trwało to ponad 2,5 miesiaca, z tym ze auto przez większość czasu stało na placu.

          2. Prace blacharskie: Porażka. W tym zakladzie nikt nie potrafi spawać!! Spawy paskudne, material przepalony na wylot. Przepalone (dziury) zdrowe miejsca.

          3. Sposob na rdze. Prace blacharskie wykonane na początku. Nastepnie 2 miesiące auto stało pod chmurką i rdzewialo. Panom nie chcialo sie spawów później oczyścić-położyli silikon i pomalowali (mam zdjecia po zeskrobaniu siliconu po 2 miesiącach od odebrania auta.. chetnie udostepnie)
          Tlumaczyli ze ten silikon ma uszczelnic. W praktyce chodzi o to, aby fuszerka nie wyszla przez najblizsze miesiące.

          4. Zabezpieczenie podwozia. Miejsca skorodowane nawet nie oczyszczone-położony tylko baranek. Zrywalem potem płatami-razem ze spruchniałą blachą...

          5. Malowanie: Stary lakier nawet nie zmatowiony... pod karcherem cala farba odlazi...
          Wnetrze-nikt sobie nie zadał trudu, aby oczyścić/odkurzyć chociaż przed malowaniem. Zamalowany cały syf, jaki był w aucie. Uzasadnienie: "to już przecież stary samochód, a poza tym pójdzie wykładzina i nie będzie widać" (sic!)

          Wymuszona przeze mnie poprawianie również odwalono, po złości wyrządzając inne straty. Części poginęły -wmawiano mi, że były w kiepskim stanie i zostały wyrzucone.

          Również rozważałem drogę sądową, ale zabrakło mi determinacji..
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka