Problem z 14latka,,,,

09.09.09, 11:44
Witam,szukam porady co robic,pozniewaz od jakiegos czasu moja córka
14 lat zachowuje sie strasznie,po pierwsze nie zdala w gimnazjum i
dalej jest w 1 klasie,pali papierosy,juz robilam rozne kary ale nic
nie pomagala,wczoraj to juz dala czadu pod brama zapalila maz sie
zdenerwowal i darl sie do ja juz nie mam silyszarpna ja i zabral tel
kom,na ktorym siedzi 24h,czego tez mam dosyc pisze z jakims
19latkiem,w tamtym roku caly czas musilam latac do szkoly bo cos
narozrabiala,co mam z nia robic,spokojnie rozmawilalysmy 0 efektu
nadal klamie,jesli ktos ma podobnie prosze o porady,dziekuje
    • gacusia1 Re: Problem z 14latka,,,, 09.09.09, 17:25
      Moja cora tez ma 14 lat. W zeszlym roku przeprowadzilismy sie do
      innego miasta(inna szkola) i zaczely sie problemy. Imponuja jej
      ci,ktorzy aniolami nie sa. W pewnym sensie nauczka byla dla niej
      sytuacja z tych wakacji. Byla z dwoma chlopakami w centrum
      handlowym. Tam jeden z nich ukradl sluchawki.
      Ochrona,policja,kajdanki...Ona i drugi kolega zostali puszczeni.
      Dostali "tylko" zakaz wchodzenia przez rok bez opieki doroslych do
      tego sklepu,z ktorego jeden z nich ukradl sluchawki. Mloda dostala
      kare-zakaz wychodzenia z domu przez 3 tyg(do konca wakacji) i
      zabralam jej kompa. Komorka zostala. Nie mogla pojac tego dlaczego
      tak surowa kara,w koncu NIC NIE ZROBILA. No ale nie o tym...
      Mysle,ze chodzi o towarzystwo w jakim sie obraca Twoja corka. To
      jest taki wiek,ze niestety podobaja sie zachowania negatywne. Moze
      jakims rozwiazaniem bylaby zmiana szkoly? No i konsekwencje.
      Postawic warunki-chcesz palic,czyli byc dorosla,prosze bardzo-znajdz
      sobie dodatkowe zajecie by zarobic pieniadze na fajki. Ani grosza
      kieszonkowego. To ryzyko sie pojawia,ze moze krasc z domu wiec
      trzeba zabezpieczyc swoje "skarby". Nie chce sie uczyc,zawala
      szkole? To do pracy,postraszyc jakims poprawczakiem czy czyms takim.
      No i pytanie-co jej sie podoba w tym jej zachowaniu? Do czego chce
      doprowadzic tym,co robi? Moim zdaniem wiecej kontrolowanego luzu.
      Wiecej kontaktu z rodzicami rowiesnikow,zeby nie bylo przekretow
      typu "ide do Ani sie uczyc" a pojdzie do parku z chlopakiem. Musisz
      miec kontakt z rodzicami chlopaka,kolezanek. W razie potrzeby
      dzwonisz pod pretekstem czegos waznego(musisz miec ten pretekst).
      Jesli ma komorke,skad pieniadze na rachunki??? Kto za to placi? Ty?
      Prosze bardzo,bedziesz placic jesli ona da cos z siebie-zaliczy
      egzamin,poprawi ocene,posprzata,zmyje naczynia. Dziecinstwo sie
      skonczylo,sama podjela taka decyzje. Jesli nie odpowiada,to moze
      sprobowac sama sie utrzymac. Wiadomo,ze stchorzy! To trudny wiek i
      latwo jest nam-rodzicom popelnic blad. Wystarczy jedno potkniecie a
      nasze dzieci lapia wiatr w zagle i mkna w czarna otchlan. Powodzenia!
      • verdana Re: Problem z 14latka,,,, 09.09.09, 19:08
        Straszenie dziecka karami, ktorych nie da się zrealizowac jest
        absurdalne. 14-latka nie moze iśc do pracy - i o tym wie, a do
        poprawczaka nie idzie się na życzenie rodzicow.
        Z reszta się zgadzam - przy czym przed jednym przestzegam bardzo
        usilnie - przed eskalacja kar.
        Jesli dzika awantura, szlaban itd jest za papierosy, to przy
        alkoholu juz nic nie pozostaje. Kary bardzo szybko sie dewaluują i
        przestają działać w ogóle. kary, w nastolatkwym wieku, powinny byc
        juz rzadkoscia, a nie codzienną odpowiedzią na wszelkie
        przewinienia. Przy czy mnie ukrywajmy - jak by tego ładnie nie
        nazywać, konsekwencja jest też karą.
        • gacusia1 Re: Problem z 14latka,,,, 10.09.09, 05:41
          Nie,Verdano,to nie jest straszenie karami. Fakt...ja zyje teraz w
          innym swiecie i tu juz 16-latki maja prawo do pracy tak wiec dla
          mnie powiedzenie corce,ze za niecale 2 lata czeka ja samodzielne
          zycie jesli nie bedzie sie stosowac do moich regol,jest jak
          najbardziej realne i na pewno nie absurdalne.
          Poprawczak jest konsekwencja jakiegos dzialania i uzylam tu skrotu
          czasowego.
          Co do dewaluacji kar-zgadzam sie.
          • verdana Re: Problem z 14latka,,,, 10.09.09, 08:02
            Kara, ktora ewentualnie nastapi za dwa lata? To naprawde nic nie da.
            Od wieków rodzice strasza dzieci "jak się nie bedziesz uczył, to
            zostaniesz smieciarzem", ale nie odnotowano jeszcze przypadku, aby
            to kogoś przekonało.
            • gacusia1 Re: Problem z 14latka,,,, 10.09.09, 16:39
              A wiesz,co Ci powiem? Mnie matka zawsze mowila "Jak sie nie bedziesz
              uczyc to bedziesz ulice sprzatac,WIEC LEPIEJ ZABIERZ SIE ZA LEKCJE".
              I faktycznie,guzik to dalo! ALe kolezanka mojej mamy na ten
              zaslyszany tekst powiedziala "No i co,ze bedzie ulice sprzatac,nadal
              bedzie twoja corka" i wiesz....w tamtym momencie(mialam moze 12 lat)
              pomyslalam sobie-Jejku,dlaczego moja matka nie jest taka?
              Ten moment za dwa lata nie jest kara tylko ewentualna konsekwencja.
              Daje wybor-albo przystajesz na moje warunki albo idziesz na
              swoje,wtedy gdy tylko bedzie to mozliwe. To nie kara. To
              rzeczywistosc. No ale w pewnym stopniu DOROSLE ZYCIE dla niektorych
              moze byc kara .-)))))
    • scher Re: Problem z 14latka,,,, 09.09.09, 20:13
      moni4444 napisała:

      > tel kom,na ktorym siedzi 24h

      Dziecko non-stop siedzi na telefonie, a rodzice są bezradni? Wygląda na to, że córka wami po prostu rządzi, że ogon macha psem, nie pies ogonem. I wygląda, że problem jest na tyle nasilony, że żadne rady na forum wam nie pomogą, tylko specjalistyczna pomoc.
      Więc szkoda klawiatury.
    • kachape Re: Problem z 14latka,,,, 09.09.09, 20:51
      skąd kasa na papierosy, na komórkę itp?
      jeśli od Was, porozmawiaj spokojnie i potraktuj poważnie. że ok, to
      są przywileje, że obiecaliście itp, ale oczekujecie czegoś w zamian

      pisanie z 19 latkiem - macie pełne prawo wiedzieć kto to itp. Ale
      podstawą jest to, co najtrudniejsze - spokój. Zero szarpania - bo
      tak to tylko się zapętli wzajemna agresja

      i moze faktycznie warto się udać po poradę do specjalisty jak
      sugeruje scher
    • mskaiq Re: Problem z 14latka,,,, 10.09.09, 02:20
      Zostala nauczona bardzo wielu dezadaptywnych zachowan i myslenia i
      stad takie zachowanie. Jedynym sposobem jest zmiana jej sposobu
      myslenia, odnalezienie wartosci ktore pomoglyby zrozumioec co jest
      wazne, co jest przeciwko niej.
      Tego sie nie da osiagnac za pomoca kary bo kara zniecheca, uczy
      rewanzu. Mozesz to osiagnac tylko kiedy nawiazesz wiez z wlasnym
      dzieckiem, kiedy zaakceptuje ciebie jako przyjaciela i nauczyciela.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • gacusia1 Teoria,teoria.... 10.09.09, 05:44
        A jakies konkretne rady? Jak 14-letnia corka autorki ma NAGLE
        odnalezc przyjaciolke w matce,gdy do tej pory matka stala na uboczu?
        To tylko przykladowe pytanie. Budowanie szacunku i autorytetu nie
        przychodzi z dnia na dzien. To sie dzieje od urodzenia dziecka.
    • moni4444 Re: Problem z 14latka,,,, 10.09.09, 07:08
      Nie mialam z corka zadnych problemow,dopiero kiedy poszla do
      gimnazjum sie zaczely,duzo z nia gadam ale ona na chwilke robi sie
      grzeczna a za pare dni swoje klamstwa i tp,ale mam nadzieje ze jakos
      wybrniemy z tej sytacji i bedzie oki,dzieki
Inne wątki na temat:
Pełna wersja