qrocco
10.09.09, 13:04
Witam,
od kilku tygodni mam mały problem z moim niespełna półtorarocznym synkiem. Do
niedawna pięknie przesypiał całe noce - od 20:00 do 7:00, wstawałam do niego
czasem, kiedy wypadł mu np. smoczek i nie mógł go znaleźć i wystarczyło go
pogłaskać, i spał dalej do rana. Zasypiał też zazwyczaj sam czytając
książeczkę lub bawiąc się. Ze spaniem w dzień też nigdy nie było problemów. Od
jakiegoś czasu ma problemy z zasypianiem - w dzień jest mu bardzo ciężko
zasnąć, ale jak już zaśnie to śpi ok 2-3 godzin. W nocy jakoś zasypia, trzeba
jednak przy nim być, głaskać go lub lulać na rękach. Najbardziej jednak martwi
mnie to, że codziennie regularnie budzi się ok 1 w nocy i nie może już zasnąć
w swoim łóżeczku. A kiedy tylko weźmiemy go do siebie śpi jak aniołek. Nad
ranem, kiedy próbuję go przenieść do jego łóżeczka, żeby wyszykować się do
pracy, budzi się i nie ma mowy, żeby spał u siebie.
Co mam zrobić, żeby synek znów spał w swoim łóżeczku i nie budził się w nocy?