2,5 r problem z relacjami w rodzinie...

IP: *.chello.pl 14.09.09, 13:13
Witam,

Mam następujący problem który mnie przerósł, przerósł także moich bliskich.
Mój niespełna 2,5 letni syn ma dziwne relacje z ojcem (od pewnego czasu).
Problem polega na tym że nie chce aby ten cokolwiek z nim robił. To mama musi
z nim iść wysikać się, to mama musi towarzyszyć przy kąpieli, to mama ma podać
kolacje, to mama musi go ubrać itd itd. Mój mąż jest z tego powodu bardzo
sfrustrowany bo każda próba zrobienia czegoś z synem kończy się tym że albo
dziecko przeraźliwie płacze albo okłada go pięściami (za co regularnie stoi w
kącie).
Sytuacja zmienia się gdy mnie nie ma wtedy wszystko jest ok. W przedszkolu nie
ma z nim żadnych problemów wychowawczych.
Problem zaczyna się dopiero w domu. Syn reaguje płaczem jeśli chcę gdzieś
wyjść bez niego. I ja i mąż jesteśmy już dosyć zmęczeni tą sytuacją. Nic nie
dało tłumaczenie dziecku że tata zrobi z nim to i to a pozniej mama zrobi
tamto. Nie, nic absolutnie nic nie dociera.
Wszystko muszę robić ja.
Mój mąż czuje się bardzo odrzucony jak widzi że dziecko mówi do niego "Ty nie
tata, to zrobi mamusia".

Moje pytanie, jak reagować w takich sytuacjach? Jak się zachować? Zaznaczę że
taki stan rzeczy trwa już ok 3-4 m-cy...
    • gacusia1 Re: 2,5 r problem z relacjami w rodzinie... 14.09.09, 19:01
      To jest zupelnie normalne zachowanie,ktore pojawia sie wlasnie w tym
      wieku u dzieci. Moja rada jest prosta-nie narzucac sie dziecku,nie
      robic nic na sile. To minie po jakims czasie.Tym szybciej,im
      przestanie byc to zachowanie dziecka podkreslane. Mialam to samo z
      moim synem. Mezowi bylo przykro i nawet podejrzewal ze ja maczalam w
      tym palce... Porozmawiaj z mezem,zeby nie bral tego zachowania do
      siebie i tylko delikatnie sugerowal wspolne zabawy. Zeby pomoc,Ty
      czesciej zostawiaj ich sam-na sam. to jest okres faworyzowania
      jednego z rodzicow. Pozniej moze byc odwrotnie .-))))
      • eli-mama Re: 2,5 r problem z relacjami w rodzinie... 15.09.09, 10:38
        Nie przejmuj się, ja też przechodzę taki etap pt. "mama jest niezastąpiona". Oczywiście nie ma problemu kiedy mnie nie ma w pobliżu.
    • mondovi Re: 2,5 r problem z relacjami w rodzinie... 15.09.09, 13:04
      przeczekać :) potem będzie "faza na tatę" ;)
      • Gość: Yasmin Re: 2,5 r problem z relacjami w rodzinie... IP: *.chello.pl 16.09.09, 09:36
        Dzięki za odpowiedzi!
        Pytanie tylko kiedy to się skończy :-)
        • eli-mama Re: 2,5 r problem z relacjami w rodzinie... 17.09.09, 09:54
          Ba, a kto to wie:)
          Trzeba cierpliwie przeczekać, nie ma wyjścia.
          Ja czasem działam podstępem np. mówię: Wiesz, teraz tata pójdzie z tobą zrobić... (tu odpowiednie wpisać)... a potem coś ci ciekawego pokaże, zabierze cię itp.
          Czasem działa.
          A jak dziecko nakręci się i powtarza jak zdarta płyta: mama, ja chcę z mamą to nie ma sensu nic tłumaczyć, czy na siłę przekonywać do pójścia z kimś innym.
          U mnie czasem śmiesznie wygląda, jak mój synek będąc na spacerze z babcią jakieś 100 metrów od domu,wraca i biegnie sprintem do mnie, abym mu towarzyszyła w sikaniu do kibelka:)
          W niczyim towarzystwie nie sika mu się tak wspaniale jak w moim...
          Oczywiście jak wie, że mnie nie ma to pozwoli sobie bezproblemowo towarzyszyć innym osobom.
Pełna wersja