ivoral7
25.09.09, 14:26
Zastanawiam sie czy nie wyslac swojego 2-teniego dziecka (konczy 3
latka w sierpniu 2010) wczesniej do przedszkola, tj. w trakcie roku
z grupa obecnych 3-latkow.
Chodzilam z nia w zeszlym roku na zajecia przygotowawcze do
przedszkola z 3-latkami (bo mieszkamy za miastem i ma malo kontaktow
z dziecmi) i wlasciwie od nich nie odstawała.
Teraz poszlam na zajecia z dziecmi, ktore pojda do przedszkola w
przyszlym roku i miedzy nimi i moim dzieckiem jest przepasc. - Moja
corka bardzo duzo mowi, zadaje mnostwo pytan, buduje zdania złozone,
zupelnie inaczej bawi sie zabawkami, jest cierpliwsza - wytrzymuje
znacznie dluzej malowania, wyklejania, kolorowanki, wycinanki (za
jej rownolatki robia to praktycznie rodzice, moje dziecko robi samo
i konczy w polowie przeznaczonego na to czasu), znacznie dluzej
wytrzymuje w zabawach w koleczku,ogolnie robi wrazenie dojrzalszej i
starszej. Rodzice dzieci, ktore byly na tych zajeciach nie wierzyli,
ze moje dziecko ma 2 lata.
Nie chcialabym zeby cofala sie w przedszkolu w rozwoju.
Z drugiej strony - ma dobra opiekunke, ktora kocha, spi 3 godziny w
ciagu dnia (w przedszkolu spi sie tylko 1 godzine)i jest strasznym
niejadkiem (bardzo wielu rzeczy nie lubi i poza mlekiem je bardzo
niewiele), wiec obawiam sie, ze w przedszkolu bedzie jadla jeszcze
mniej. Dlatego wczesniej planowalam, ze zeby utrzymac to jak
najdluzej i wyslac ja do przedszkola dopiero kiedy skonczy 3-lata.
Czy sa jakies poradnie w Warszawie (najlepiej poludniowej) gdzie
moglabym pojsc z dzieckiem i gdzie ktos (psycholog?) moglby mi
poradzic jak najlepiej postapic z moja coreczka?