Nadążyć za dzieckiem - obowiązki

30.09.09, 09:24
Witam serdecznie!

Jestem mamą 4letniego chłopca, jedynaka. Od samego początku miałam tak, że
mały jakby "dojrzewał szybciej", niż ja sobie to uświadamiałam - chodzi mi
konkretnie o to, że wielokrotnie traktowałam go nieadekwatnie do jego
aktualnego wieku - jakbym cały czas była jakieś kilka miesięcy wstecz :) Nagle
nadchodził taki moment, kiedy dostawałam olśnienia, że przecież młody jest już
na tyle duży, że na coś tam można mu pozwolić - coś może zrobić sam. W tym
momencie czuję, że znowu jestem w takiej sytuacji - mały ma już 4 lata, chodzi
do przedszkola od roku, jest bardzo rezolutny i doskonale radzi sobie sam z
wieloma rzeczami - jednak zauważyłam już (i również pani w przedszkolu), że
mały lubi być wyręczany w wielu czynnościach - udaje, że czegoś nie potrafi
lub że nie ma siły i żeby mu pomóc. Głównie chodzi o ubieranie się, ale też o
parę innych rzeczy. Ja oczywiście pomagam mu zawsze w takich sytuacjach, ale
doszłam do wniosku, że tylko go do takiego zachowania zachęcam - ja doskonale
wiem, że on przecież potrafi się ubrać itd. bo wielokrotnie to udowodnił, ale
do tej pory wydawało mi się, że przecież on jest jeszcze mały, nic na siłę itd
(czyli nie dociera do mnie to, że dziecko mi rośnie:d). Wiem, jak sobie z tą
sytuacją poradzić - po prostu do znudzenia będę powtarzać, że jest już dużym
chłopcem i nie potrzebuje mojej wyręki, jednak mam pytanie zasadnicze - czego
można oczekiwać od 4latka? Jakie obowiązki można takiemu dziecku narzucić? Co
powinno już robić samo (jeśli wiemy, że umie)? Nie chodzi mi o jakiś wzorzec
ogólny, bo wiem, że każde dziecko jest inne, ale po prostu - co robią u was w
domu wasze 4latki, w czym im pomagacie, a w czym nie.
Boję się, że wychowam synka na maminsynka leniuszka, a tego bardzo nie chcę -
chcę, żeby był samodzielny i zaradny.
    • lejdi111 Re: Nadążyć za dzieckiem - obowiązki 30.09.09, 09:41
      A więc ubiera, rozbiera się sam. W tym zapinanie i odpinanie guzików, odpinanie
      zapinanie paska, zapinanie zamków. Sprząta swoje zabawki. Smaruje sobie sam
      chleb masłem i nakłada pokrojone prze zemnie plasterki np szynki czy pomidora.
      Słodzi herbatkę. No i staram się angażować go do pomocy. Np trzaska schabowe,
      trzepie jajko, miesza jakąś sałatkę, rozkłada talerze, sztuczce.
      • ewa_mama_jasia Re: Nadążyć za dzieckiem - obowiązki 30.09.09, 11:16
        Pomaga przy wynoszeniu śmieci, noszeniu zakupów (lżejsze torby czy
        worki), myje naczynia i wyciera (oczywiście pod nadzorem).
        To nie w ramach obowiązków codziennych, tylko jak poproszę.
    • veev Re: Nadążyć za dzieckiem - obowiązki 05.10.09, 11:49
      Młoda (4 lata i 4 miesiące); w kolejności przypadkowej:
      - zupełnie sama je (łyżką, widelcem i nożem), potrafi sobie sama wziąć
      picie/jogurt/kanapkę z lodówki, nasypać płatów do miski i zalać mlekiem
      - sama wybiera sobie ciuchy i je zakłada (efekt bywa różny, ale dopóki nie jest
      dramatycznie niedopasowany do sytuacji, nie interweniuję)
      - wpuszcza i wypuszcza psa i kota, kiedy sygnalizują, że chcą wyjść/wejść (mamy
      ogród, zwierzaki latają luzem)
      - karmi psa i kota (wyciąga z szafki pojemniki z suchym żarciem, nasypuje do
      misek itd.)
      - pomaga w kuchni (nakrywa do stołu, miesza sałatkę, układa pokrojone wędliny na
      talerzu, obiera jajka itp.)
      - pomaga wieszać pranie
      - sprząta odkurzaczem (bo chce i lubi)
      - pomaga w ogrodzie (przynosi małe narzędzia, wyrzuca nieduże gałęzie do
      kompostownika itp.)
      - sprząta swój pokój (jeśli chce; z reguły nie bardzo chce ;))
      - sama chodzi do koleżanki sąsiadki (oczywiście po wcześniejszym uzgodnieniu z
      jej rodzicami; mieszkamy w takim miejscu, że nie boję się puścić Młodej na "ulicę")
      - potrafi się sama rozebrać, wykąpać pod prysznicem (ale jej przy tym asystuję),
      umyć zęby, ubrać w piżamkę

      Jak coś istotnego sobie jeszcze przypomnę, to dopiszę.

      v.
    • kachape Re: Nadążyć za dzieckiem - obowiązki 05.10.09, 13:17
      również w przypadkowej kolejności
      syn 18 miesięcy
      - wrzuca brudne ubrania zaraz po zdjęciu do kosza na brudną bieliznę
      - jak rzeczony kosz jest napełniony, jedzie z nim do kotłowni i
      wrzuca ubrania do pralki
      - pomaga w chowaniu czystych naczyń ze zmywarki do szafek (ma
      powiedzianie, że może pokrywki, łyżki, no generalnie to co się nie
      tłucze)
      - raczej samodzielnie je, choć zupy woli podawać mama
      - pomaga przy odkurzaniu - wyciąga i chowa sznur, czasem pojeździ
      szczotką
      - wyrzuca śmieci do kosza (z podziałem na segregację, choc trzeba mu
      powiedziec co papier co plastik)
      - wyciera ręcznikiem papierowym, ściereczką blat swojego krzesełka
      do karmienia
      - pomaga ścielić nasze łóżko - układa poduszki, podaje narzutę
      - asystuje w karmieniu zwierząt - nasypuje odmierzoną przeze mnie
      ilość jedzenia do misek
      - sprząta codziennie swoje zabawki przed kąpielą

      zaznaczam iż wszystko co powyższe sprawia mu dużo radości i zawsze
      jest kupa śmiechu. nie stoje z zegarkiem i pasem jak kat nad dobrą
      duszą
    • Gość: kartofelek Re: Nadążyć za dzieckiem - obowiązki IP: *.arr.gov.pl 06.10.09, 13:18
      mysle ze to co piszesz, to chyba dotyczy wiekszosci z nas matek..
      Mam synka w wieku 5,5 roku, i tak jakbym czytala o swoim dziecku :)
      Umnie sam sie obsluzyc, ubrac, jak mnie nie ma w zasiegu wzroku,
      albo po prostu w domu, obywa sie bez pomocy sam :) A jak ma mamusie
      pod reka, to mamusiu pomoz :)
      Albo zrob, nakarm :)
      Nie wiem co Ci radzic, bo moj jest uparty jak osiolek, i ciezko z
      nim cokolwiek przewalczyc:)
Pełna wersja