Gość: Maria
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
15.10.09, 18:47
Mialam cudowne dziecko, ktore teraz jest problemowe a podziękowac za
to moge (po częsci)samej sobie. Ciągly pospiech, nerwy,
internet,gonitwa za dobrobytem, brak czasu przyczynily się do tego
ze rozpczaczliwie szukam pomocy. Moje dziecko jest znierwicowane!
Corka ma 4 i pol roku. Wizyta u psychologa dopiero 29 października.
nie daje sobie rady z jej agresja slowną. Czesto w nerwach
wykrzykuje brzydkie slowa (nie przekleństwa!)Potrafi mnie opluć i
nianie ktora jest z nami od wrzesnia. Corka nie ma zadnych
zahamowan, żalu. Nie pomagaja prośby ani groźby. W przedszkolu
zachowuje się bardzo dobrze a w domu przeinacza sie w potwora.
wychodzi z niej dzikosc, agresja. czasmi ma takie stany, ze boje sie
jej. Jestem przerazona! Nie napisalam, ze takie zachowanie agresywne
i dzikosc pojawila się miesiąc temu gdy corke ugryzl pies. Corka
wczesniej umiala panowac nad emocjami, zawsze dalo się znią pojśc na
kompromis, teraz jest zupelnie innym dzieckiem. Jak moge pomoc
corce, jak reagowac na jej zle zachowanie, jakie stosowac kary, jak
z nią rozmawiac. Prosze o pomoc!