samobójstwo w rodzinie a rozwój dziecka

IP: *.aster.pl 20.10.09, 14:17
11 lat temu, gdy bylam nastolatka, moj brat popełnił samobójstwo.
nie chcę wracać do koszmaru tamtego czasu, do bólu jaki towarzyszył
naszej rodzinie. w tej chwili okres żałoby już za nami i choć nigdy
do konca nie pogodziliśmy się z tą śmiercią, życie toczy się dalej


chciałabym prosić eksperta o poradę - w jaki sposób poinformować
pewnego dnia własne dziecko o tym wydarzeniu. chciałabym sie na to
dobrze przygotować, tak żeby temat ten nie obciążył w jakikolwiek
sposób mojego dziecka. boję sie też, że jest to mało wychowawcze
wydarzenie w życiu rodziny i zeby nie bylo złym przykładem
moje dziecko ma teraz 1,5 roku - póki co nie chodziłam z nim na
cmentarz. pewnego dnia jednak temat wypłynie (choćby, gdy syn zapyta
mnie 'czy mama ma rodzeństwo i co się z nim dzieje'). i nie wiem co
odpowiedzieć. ani tzw. małemu dziecku (zdaję sobie tylko sprawę, ze
bez wnikania w szczegóły np. wujek - mój brat - dawno temu zmarł,
poszedł do nieba) ani - co jeszcze gorsze - dziecku nastoletniemu

wiem, ze wybiegam daleko w przyszłość ale temat ten wciąż jest dla
mnie trudny oraz stanowi pewien ciężar
proszę o pomoc
    • verdana Re: samobójstwo w rodzinie a rozwój dziecka 20.10.09, 14:33
      A w czym problem? Mniejszemu dziecku powiedzieć, ze brat zmarł
      tragicznie, starszemu - ze popelnił samobójstwo. Dlaczego mialoby to
      w czymkolwiek zaszkodzić? W mojej rodzinie - wprawdzie w starszych
      pokoleniach bylo bardzo wielu samobójców i wiedziałam o tym od
      zawsze.
      Traktowanie samobojstwa jako rzeczy "mało wychowawczej" po prostu
      wbilo mnie w krzesło - samobójstwo na ogół jest wynikiem skrajnej
      rozpaczy czy depresji, cóż w tym "niewychowawczego"?
      • Gość: anna Re: samobójstwo w rodzinie a rozwój dziecka IP: *.aster.pl 20.10.09, 15:19
        człowiek w życiu doświadcza, przynajmniej subiektywnie, wielu
        skrajnych rozpaczy czy depresji. i niewychowawcza jest dla mnie
        świadomość, że dziecko w najbliższej (w pewnien sposób) rodzinie
        znajdzie taki przykład na rozwiązanie problemu :(

        verdana napisała:
        Traktowanie samobojstwa jako rzeczy "mało wychowawczej" po prostu
        > wbilo mnie w krzesło - samobójstwo na ogół jest wynikiem skrajnej
        > rozpaczy czy depresji, cóż w tym "niewychowawczego
        • verdana Re: samobójstwo w rodzinie a rozwój dziecka 20.10.09, 15:23
          Cóż, to przykre, ze traktujesz swojego brata, ktory popelnił
          samobójstwo jako człowieka , ktory daje zły przyklad innym i zamiast
          mu współczuc, potępiasz go, uiwazasz, ze stanowi negatywny przyklad
          dla Twojego dziecka.
          Obawiam się, ze to jest dopiero fatalne wychowawczo - dziecko i tak
          w koncu dowie sie prawdy, dowie sie też, ze depresja jest choroba,
          ktora stanowi rodzinną hańbę.
          • Gość: anna Re: samobójstwo w rodzinie a rozwój dziecka IP: *.aster.pl 20.10.09, 15:28
            przykre jest to, ze mnie niesprawiedliwie oceniasz. widze, że nie
            rozumiesz mojego problemu.
            • verdana Re: samobójstwo w rodzinie a rozwój dziecka 20.10.09, 15:37
              Rozumiem - obawiasz się,z e za przykladem brata przy pierwszej
              trudnosci dziecko popelni Ci samobjstwo.
              Tyle, ze nie zmienisz faktow - Twoj brat się zabił i jakkolwiek bys
              tego nie ukrywala przed dzieckiem ono i tak się dowie. Jesli zas
              powiesz mu to zwyczajnie, ze współczuciem dla brata, z opisem, jakie
              to było straszne dla rodziny - przestanie to byc "szkieletem w
              szafie", a nic gorszego dla wychowania niz takie szkielety.
              Nie ma szans, aby samobojstwo brata było wskazówka, jak się zahowac
              dla Twojego dziecka, o ile bedzie wychowywane w dobrej rodzinie.
              Trzeba jednak pamiętać, ze istnieje w niektorych rodzinach, w tym
              np. w mojej, genetyczna sklonność do samobojstw (sadze, ze raczej do
              silnej depresji) i jesli tego się obawiasz - tym bardziej powinnaś
              mowic, jakie bylo to straszne dla rodziny i że sa inne metody
              rozwiazywania problemów. Jesli jednak będziesz traktowala brata
              jako 'winnego" mozesz spowodowac inną reakcję - Twoje dziecko moze
              uznać, ze brak akceptacji dla brata spowodowal jego samobojstwo, ze
              nie miał w nikim oparcia - zatem na Twoje wsparcie liczyc nie może.
              I tu jest pulapka "zlego przykładu" - samobójca - obecnie nawet w
              opinii KK jest czlowiekiem chorym, a nie winnym, nie mozna wiec go
              oceniac negatywnie.
              • Gość: anna Re: samobójstwo w rodzinie a rozwój dziecka IP: *.aster.pl 20.10.09, 16:02
                dziekuje za ta odpowiedz
                nie wiem dlaczego uznalas, ze uważam brata za winnego. wspólczując
                jemu, moim rodzicom, sobie i calej rodzinie, jednocześnie mam obawy
                o to żeby ten koszmar nie dotknął nas nigdy więcej. być może mam po
                prostu traumę związaną z odejściem mojego brata. i być może jest to
                właśnie przysłowiowy 'trup w szafie' - dlatego postanowiłam tu
                napisać
                • verdana Re: samobójstwo w rodzinie a rozwój dziecka 20.10.09, 18:48
                  Ze wzgledu na język - na ktory powinnas uwazac w rozmowach z
                  dzieckiem, a nawet i z innymi czlonkami rodziny. "Niewlasciwy
                  przyklad" oznacza, ze uwazasz brata za winnego.
                  • Gość: anna Re: samobójstwo w rodzinie a rozwój dziecka IP: *.aster.pl 20.10.09, 19:37
                    może gdyby nie niewłaściwy przykład Kurta Cobaina, mój brat nie
                    wpadłby na tak ostateczny pomysł. a może było mu to pisane. nie
                    wiem. nie uważam go za winnego, raczej po trochu wszystkich w koło.
                    to są bardzo trudne tematy, zwłaszcza jeśli się ich dotknie z bliska
                    bądź doświadczy, dlatego pytanie skierowałam do specjalisty
                    pisząc niewłaściwy przykład miałam na myśli sposób na rozwiązywanie
                    problemów :(
                    • verdana Re: samobójstwo w rodzinie a rozwój dziecka 20.10.09, 21:43
                      Naprawdę, ja bym się na Twoim miejscu nie martwila. Przyklad
                      nieznanego wujka na pewno nie skloni dziecka do samobojstwa.
    • sylwester.bielas Re: samobójstwo w rodzinie a rozwój dziecka 29.10.09, 05:34
      Witam.
      Pisze Pani, że od tragicznej śmierci brata upłynęło 11 lat, a
      wydarzenie to wciąż jest trudne i stanowi pewien ciężar. Myślę, że
      należałoby się zająć właśnie Pani ciężarem.... Doświadcza Pani
      traumy. Może to oznaczać konieczność powrotu i zajęcia się bolesnymi
      doświadczeniami tamtego okresu. Sygnalizuje Pani, że współczuła bratu
      i rodzicom. Czy znalazł się osoba, która zaopiekował się w tej
      trudnej sytuacji Panią.... ? Nawet dorosłym trudno jest poradzić
      sobie z tak traumatycznym wydarzeniem, a co dopiero nastoletniemu
      dziecku. Dla Pani również było to koszmarne przeżycie. Mogła Pani
      doświadczać nie tylko własnego bólu, rozpaczy, głębokiego smutku,
      żalu ale też podobnych emocji ze strony rodziców i martwić się o ich
      stan emocjonalny, co samo w sobie było dodatkowym ciężarem. Może
      doświadczała Pani również złości.... ? To są raczej pytania do Pani,
      aniżeli moje przekonanie, że tak Pani się czuła. Nie myślę, że
      obciąży Pani własne dzieci tą historią. Ale też wydaje mi się, że
      potrzebne jest zajęcie się Pani traumą związaną z samobójstwem brata.
      Serdecznie pozdrawiam.
    • Gość: windy spring Re: samobójstwo w rodzinie a rozwój dziecka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.09, 21:07
      Anno z samobójstwem jest tak,że ono razi piorunem całą rodzinę.Wy
      jesteście poszkodowani,zranieni,zszokowani.Z takim rodzajem śmierci
      jest ciężko się pogodzić, bo to przerwane życie. Ale Wasze życie
      musi się toczyć dalej, daj bratu odejść. Daj na mszę gregoriańską,
      myśl o nim ciepło, proś o wsparcie dla swojej rodziny. Dla niego to
      się skończyło, w Was zostało cierpienie. Będzie mu łatwiej odejść.To
      nie Wasza wina,On podjął taką decyzję.Nie zdawał sobie sprawy, z
      tego,że tak Was zrani. Nie musisz opowiadać szczegółów odejścia
      brata dziecku, bo i po co...pozdrawiam Cię ciepło.
    • Gość: makurokursek Re: samobójstwo w rodzinie a rozwój dziecka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.09, 23:07
      nie wiem szczerze mówiąc w czym widzisz problem. 12 lat temu mój ojciec popełnił
      samobójstwo, mam 4,5 letnia córkę wie że dziadek zmarł, o tym w jaki sposób
      zmarł dowie się gdy będzie w stanie to zrozumieć. Nie sądzę aby ta informacja
      miała wpłynąć na to czy kiedyś pójdzie tą samą drogą, wbrew temu co tobie się
      wydaje nie jest to łatwy wybór, nie jest on nawet zależny od samobójcy jest
      zależny od jego psychiki, skłonności samobójczych jak i depresyjnych. Twój brat
      nie popełnił samobójstwa bo naśladował ulubionego wokalistę, spłycasz jego
      problemy, chyba po prostu nie zdążyłaś go tak naprawdę poznać
Pełna wersja