wg pani nie nadaje się do zwykłego przedszkola

IP: *.159.34.2.static.crowley.pl 22.10.09, 10:48
Kochani,
Bardzo potrzebuje jakiegos slowa otuchy i porady. Moj synek, 2 lata
8 m-cy, jedynak, chodzi od jakiegos czasu z babcia raz w tygodniu na
godzinke-dwie zajec do przedszkola w celach adaptacyjnych (ja w tym
czasie jestem w pracy). Dolaczany jest do grupy najmlodszych dzieci,
przychodza tam tez oprocz niego inne dzieci z zewnatrz, aby sie
zaadaptowac. Podobno problem polega na tym, ze te inne dzieci
wlaczaja sie w grupe, a mojego synka dzieci nie interesuja. Kiedy
idzie z babcia do przedszkola, to idzie tam chetnie, ale potem
marudzi, wyraznie zle sie tam czuje, chcialby stamtad wyjsc, na
poczatku podchodzil do polek z zabawkami, teraz nie chce nawet tam
isc i cos sobie wybrac, tak troche chaotycznie sie snuje po tej
sali. Panie nie pozwalaja obecnym na sali opiekunom wchodzic w
strefe gdzie dzieci sie bawia, wiec babcia nie moze go zachecic w
bezposrednim kontakcie do wyboru zabawki. Pani sprawujaca tam jakis
ogolny nadzor (pewnie pedagogiczny) powiedziala babci, ze moj synek
powinien pojsc do przedszkola integracyjnego, bo u nich jest za malo
Pan, zeby ktos sie nim zajmowal (gdybysmy chcieli od przyszlego
wrzesnia go tu zapisac). Moje dziecko mowi, zna kolory, kształty,
lubi sluchac muzyki, uwielbia bawic sie samochodami, zna troszke
wierszykow, ma bardzo duza wyobraznie (np. wklada metalowa rure do
otworu odkurzacza i mowi, ze to armata, bierze pokrowiec od rakiety
do tenisa i mowi, ze gra na gitarze). Ma rzeczywiscie troche
deficytow, bo mielismy trudne niemowlectwo (porod przez proznociag,
rehabilitacja ruchowa). Ma slabą dosyc motoryke mala (nie za bardzo
lubi malowac kredkami, budowac z klockow, ukladac puzzle) - bardzo
nad tym pracujemy w domu, daje mu do zabawy ciastoline, farby do
malowania paluszkami, wykonujemy duzo cwiczen na pilce dla ogolnego
rozwoju ruchowego. Do wiosny tego roku synek bal sie bardzo obcych,
zaraz uderzal w placz, nawet jak ktos na niego spojrzal, na
szczescie mamy to juz dawnoza soba. Wiem o tym, ze on nie lgnie do
dzieci, ale np. na placach zabach tez ich nie unika. Tez nad tym
staramy sie pracowac, np. wlasnie chodzac na place zabaw. Po to tez
wyslalam go do tego przedszkola, pocieszajac sie, ze mamy przed soba
caly rok (aż rok), żeby go z takimi sytuacjami oswoic, zeby dać mu
okazje te dzieci spotykac. A tu pani po trzecich moze zajeciach
mowi, ze moje dziecko sie nie nadaje. No wlasnie po to do niej
przyszlismy, zeby zaczelo "sie nadawac". Nie zamierzalam zapisywac
go akurat do tego przedszkola, bo mamy inne blizej, tyle ze tamto
nie prowadzi zajec adaptacyjnych, ale wiem juz na 100 %, ze nawet
gdbym startowala, to jestesmy juz skresleni z listy. Skresleni...
Jak mozna tak dziecko na starcie skreslac? Oczywiscie udam sie na
wizyte do psychologa,zeby ocenil jego rozwoj, wychwycil deficyty,
ale jak pani przedszkolanka moze wydac diagnoze, ze moje dziecko
nalezy zapisac do przedszkola integracyjnego, bo w takim sobie nie
poradzi... Chaos w glowie, a w sercu straszny smutek... Dziewczyny,
panie ekspercie...
    • Gość: Viki333 Re: wg pani nie nadaje się do zwykłego przedszkol IP: 83.238.13.* 22.10.09, 11:29
      Jako matka bardzo Cie rozumiem, i jedna rzecz która mi się ciśnie na
      język to to, że to ta Pani powinna iść do przedszkola
      intregracyjnego.
      Moje odczucie jest takie, że masz jaknajbardziej zdrowe i wspaniałe
      dziecko....jak każdy człowiek ma inny temperament i oczekiwania,
      potrzeby. Małe zainteresowanie dziećmi może wynikac z tego, że swój
      czas głównie spędza wśród dorosłych, babci. Ta pożal się
      boże "opiekunka" napewno chciałaby tylko miec takie dzieci, które
      jak małe robotki wykonyja jej polecenia i nie trzeba wkładac prz
      nich troche więcej pracy.
      Nie pozwól żeby cała wina spadła na Twoje dziecko, nie pozwól żeby
      wmówili Ci, że sie nie nadaje....jak pozwolisz to sama w to
      uwierzysz i zrobisz dziecku krzywdę....tym bardziej, że ta osoba
      postawiła taka opinie praktycznie po 6-8 godzinach obcowania z
      dzieckiem. Nie ulegaj łatwo .... pozdrawiam:)))
      Mój synek jest w wieku Twojego i tez pościłam Go do mini-
      przedszkola, tez zabardzo dzieci Go nie interesują , on nadodatem
      mało mówi...dopiero teraz zaczyna się rogadywać...huraaaa. Ja jednak
      trafiłam / tak narazie myślę/ na Opiekunkę z prawdziwego
      zdarzenia...powiedziała Mi, że dziecko na poczatku napewno zachowuje
      sie inaczej niż dzieci, które juz poznały zasady takich spotkań...
      Teraz był juz czwarty raz - tez z babcia:)) - i babcia mówi, że
      coraz mniej jest z Nim w sali, i chetniej wraca do sali po przerwie
      sniadaniowej:)))
    • kasik2222 Re: wg pani nie nadaje się do zwykłego przedszkol 22.10.09, 11:40
      ja bym dała do normalnego przedszkola. Masz normalne dziecko,
      rehabiliracje nie świadczą o tym, że dziecko ma być bardziej
      nadzorowane. Cwiczcie dalej, pewnie że trzeba, ale nie słuchaj
      głupiej baby. Moja mała tez po rehabilitacjach ( wzmożone napięcie
      mięśniowe ), dogoniła juz inne dzieci. A może dzięki ćwiczeniom
      przegoniła:) nie przyszłoby mi do głowy, żeby nie oddać do
      normalnego przedszkola. Chodzi i ma sie dobrze. Też były trudne
      początki. Ale już ok.
      • verdana Re: wg pani nie nadaje się do zwykłego przedszkol 22.10.09, 14:20
        Niewatpliwie ta pani nie nadaje się do zwyklego przedszkola. Ani w
        ogole do zadnego przedszkola.
        Nie słuchaj idiotek. Nie prowadź dziecka więcej do tego przedszkola,
        najwyraxniej panie nie potrafia zająć się dziecmi i nie mają pojecia
        o rozwoju dziecka. Dzieci w wieku Twojego synak maja jak najbardziej
        prawo bawic się osobno, nie w grupie - w grupie bawia się dopiero 3-
        4 latki.
        • Gość: toja Re: wg pani nie nadaje się do zwykłego przedszkol IP: *.159.34.2.static.crowley.pl 22.10.09, 16:02
          Tak tez sie ciagle pocieszalam, tyle ze wiesz, jak to jest - taka pani glupia,
          ale ona ma w glowie schemat porownawczy od lat: przyszla piątka nowych
          dzieciakow, 4 bawi sie obok siebie, a ten jeden to dziwak sie trafil, bo nie
          jest w stanie skoncentrowac sie na zabawie i nie bawi sie obok ten pozostalej
          czworki, tylko kreci sie po sali, chciałby uciec. Jej nie interesuje, ze moze
          jest nadwrazliwy na gwar, ze moze jest z natury spokojny i boi sie, ze go te
          szybsze popchna, moze czuje sie troche klaustrofobicznie w nowym miejscu... Jak
          ona 20 lat bebni w to pianino i wszystkie rowno pod sznurek w rytm podskakują, a
          jeden się wyłamuje, no to sie nie nadaje i już. Pisze to oczywiscie z poczuciem
          wielkiej goryczy, bo dziekuje Ci za Twoje slowa. Ale obawiam sie, ze poziom pan
          przedszkolanek w przedszkolach publicznych jest podobny... i ze w innym moze byc
          tak samo. No ale do tego nie mam go tez juz ochoty wysylac na te "adaptacje", bo
          nie chce zeby patrzyly na niego jak na malpke w zoo. Musze mu przez ten rok na
          tyle pomoc, zeby we wrzesniu poszlo nam lepiej.
          • morekac Re: wg pani nie nadaje się do zwykłego przedszkol 23.10.09, 09:20
            przyszla piątka nowych
            dzieciakow, 4 bawi sie obok siebie, a ten jeden to dziwak sie trafil,
            Bo dzieci są różne. :-)
          • magas1169 Re: wg pani nie nadaje się do zwykłego przedszkol 23.10.09, 10:24
            Jak sama zauważyłaś za rok może być zupełnie inaczej.Ja posyłała bym jednak dziecko żeby oswajało się z grupą.Jeżeli pani nie interesuje się tym co maluch robi,tym lepiej.Dziecko ma czas na poznawanie na własną rękę i nie jest do niczego przymuszany.Przynajmniej w zimie kiedy ograniczony jest kontakt z dziećmi na placu zabaw.On jest jeszcze bardzo malutki...
            A tym co pani mówi nie przejmuj się,bo kobieta bredzi...Moja córka tez poszła do p-kola mając niespełna 3 lata,też bawiła się sama i jakoś nikogo to nie dziwiło.Mamy cudowne panie w p-kolu publicznym,żadna nie powiedziała że Mała jest inna,lub cokolwiek w tym stylu.
            Nie poddawaj się,Twoje dziecko niczym nie wyróżnia się od innych dzieci pod względem zachowania,trzylatki takie są.
    • morekac Re: wg pani nie nadaje się do zwykłego przedszkol 22.10.09, 21:14
      Aż tak bardzo się nie przejmuj opiniami pani - ona skreśliła was, wy skreślcie w odwecie ją .
      Dla pociechy poczytaj sobie wątek o różnych 3- czy nawet więcej latkach - jakie cyrki czasami robią w przedszkolu... Nie wszystkie nawet 3-latki nadają się do przedszkola: tesknią za mamą, domem, sikają w majtki, nie mówią, nie malują, nie lepią, nie jedzą i cały czas płaczą itd - lepiej nie mówić ;-).
      Twój synek ma dopiero 2 lata i 8 miesięcy, dzieci w tym wieku przez rok robią olbrzymie postępy (ostatecznie to aż 1/4 ich życia!).
      A młodego więcej tam nie posyłaj...
      • verdana Re: wg pani nie nadaje się do zwykłego przedszkol 22.10.09, 21:43
        Zareczam Ci, ze w przedszkolach publicznych bywaja rewelacyjne
        przedszkolanki - z moich doświadczeń większość. Masz po prostu
        pecha.
        • Gość: toja Re: wg pani nie nadaje się do zwykłego przedszkol IP: *.159.34.2.static.crowley.pl 23.10.09, 09:08
          Dziekuje Wam za te slowa... Powiem Wam jeszcze, ze jedna rzecz mnie
          w tych paniach przedszkolanach zadziwiła - tesciowa opowiadala mi,
          ze jedna dziewczynka przybiegla do pani ze skarga, ze jakis
          chlopczyk na nia naplul. A pani powiedziala: "no to biegnij
          szybciutko i napluj na niego". I wyjasniala tesciowej, ze najlepiej
          uczyc dzieci, ze jak sa bite, popychane, to niech oddają. No ja całe
          zycie myslalam, ze raczej silowe rozwiazania nie sa dobre. Ale moze
          jestem naiwna?
          • corneliss Re: wg pani nie nadaje się do zwykłego przedszkol 23.10.09, 10:55
            wybacz ale jakbym taki tekst uslyszala od wychowawczyni to bym zglosila
            zwierzchnikowi
            pani ta nie ma chyba najmniejszego pojecia o pedagogice, zajecia miala dawno
            temu i najwyrazniej na nich spala, metody jakies sredniowieczne, a pani
            najwyrazniej pragnie miec stado poslusznych barankow niz grupe dzieci o
            zroznicowanym temperamencie i usposobieniu - chyba poszukalabym innego
            przedszkola z grupa adaptacyjna - chocby i kosztem dluzszego dojazdu, za to z
            madra kadra
    • sylwester.bielas Re: wg pani nie nadaje się do zwykłego przedszkol 24.10.09, 09:00
      Witam.
      Szkoda, że to nie Pani chodziła z malcem na spotkania adaptacyjne.
      Być może Pani dopytałaby nauczycielkę z jakiego powodu uważa, że syn
      powinien być w przedszkolu integracyjnym. A tak mamy tylko informacje
      przefiltrowane z dużym ładunkiem emocjonalnym przez babcię. Słów
      nauczycielki, iż synek powinien pójść do przedszkola integracyjnego
      nie odebrałem, jako skreślenia go, chociaż jest to zaskakujące, że
      nauczycielka formułuje taki sąd na podstawie tego, iż chłopczyk nie
      przyłącza się do zabaw innych dzieci w tej grupie - nic w tym
      dziwnego, widuje się przecież z nimi tylko raz w tygodniu i to od
      niedawna. Z przedstawionego opisu wynika, że chłopczyk rozwija się
      dobrze. Sygnalizuje Pani jednak, że dziecko było rehabilitowane
      ruchowo, więc nie wiem, czy nie występuje u niego słabsza sprawność
      dużej motoryki, a to mogłoby być powodem sugestii nauczyciela.
      Najważniejsze, że chłopczyk ma w Pani pełne oparcie i zrozumienie.
      Nawiasem mówiąc, przedszkola integracyjne są dobrym środowiskiem dla
      rozwoju dzieci z różnego rodzaju niepełnosprawnością, jak i dla
      dzieci w pełni zdrowych.
      Pozdrawiam.
      • verdana Re: wg pani nie nadaje się do zwykłego przedszkol 25.10.09, 10:53
        Cóż, mama powinna nie zrzucać swoich obowiązkow na innych - jej psim
        obowiazkiem jest rzucić pracę i bywac wszedzie tam gdzie dziecko. A
        babcia - stara, emocjonalna i ze sklerozą, nie nalezy jej wierzyć.
        Przykro mi, ale tak odebrałam odpowiedź eksperta. Chcialabym zwrocić
        uwagę, ze porady powinny być dostosowane do realnej sytuacji (mama
        nie ma czasu więc wysyla dziecko z babcia), a nie postulowac
        rozwiazania niemożliwe (matka jest od tego, by buć z dzieckiem, nikt
        inny)i nie powinny wysuwac przypuszczeń, na niczym nie opartych
        (babcia nie potrafi wiernie powtorzyć, co sie do niej mowi).
        Matka nie pytala też, czy przedszkola integracyjne sa OK, ale czy
        jej dziecko jest na tyle niepełnosprawne, ze nadaje sie wyłacznie do
        takiego przedszkola...
        • szczesliwka Re: wg pani nie nadaje się do zwykłego przedszkol 25.10.09, 18:17
          toja, mój synek poszedł od września bez adaptacji. miał 2 lata i niecałe 6
          miesięcy. pani przedszkolanka (którą kocham za szczerość, choć to nie w smak
          niektórym rodzicom) od razu stwierdziła, że ON MA ŚWIĘTE PRAWO przynajmniej
          przez pierwszy miesiąc siedzieć z boku i się nie angażować, bo musi "przegryźć"
          całą sytuację, przyzwyczaić się do nowych osób, braku mamy itd. uprzedzała, że
          taka sytuacja (już nawet pomijając ryczenie po moim wyjściu) może trwać nawet
          kilka miesięcy, żeby się uzbroić w cierpliwość. mały bardzo przeżywał przez
          miesiąc. a od 1.10 jakby ręką odjął: chodzi chętnie, nie płacze i zaczął się
          rozwijać w takim tempie, że czasami naprawdę szczęka mi opada, gdy zaczyna te
          swoje zdania od "gdyż" ;-)

          moim zdaniem przedmówczynie mają rację, że to nie kwestia dziecka. może warto
          znaleźć po prostu inne przedszkole? (jeśli masz taką możliwość)
Pełna wersja