Przeszkadzajace metki

IP: 87.204.27.* 26.10.09, 13:06
Witam,
Jestem mamą prawie 6 letniej dziewczynki i od jakiegoś czasu mam
problemy z ubiorem dla mojej córki. Wiele ubrań ja uwiera, rajstopy
opadają i szwy uwierają, spodnie też opdajają, a to za duzy dekold,
a to metki uwierają. Majtki "wchodzą w pupę". Dotychczas nosiła te
same ubrania i nic jej nie przeszkadzało. Teraz codziennie rano ona
płacze,szkoda mi jej, bo na prawdę jej to przeszkadza. Ja się
denenrwuję, ponieważ nie chcę się spóźnić.Prosze o radę, z czym jest
to związane, czy jest to nadwrażliwość dotykowa? Dodam, że córeczka
lubi sie przytulać i wygłupiać i nie wykazuje nadwrażliwości. Czy
jest to kolejny etap rozwoju? Proszę o pomoc.
    • diin Re: Przeszkadzajace metki 26.10.09, 14:34

      Witam
      U mnie był podobny problem ale tylko jeśli chodzi o metki,
      szczególnie te dotykające szyi – od kiedy pamiętam mały zawsze
      chciał, żeby je obcinać. Obcinałam. Tylko, że później poszedł do
      przedszkola i te metki były przydatne żeby podpisać ubranie dziecka
      (bez podpisu często się gubiły mieszały itp., itd.). Któregoś razu
      gdy synek prosił żebym obcięła metkę bo mu przeszkadza powiedziałam,
      że na tych metkach jest informacja jak mama ma prać jego rzeczy,
      żeby się nie zniszczyły i synkowi o dziwo przestały przeszkadzać te
      metki (a histeria straszna zawsze o nie była) . teraz mu nie
      przeszkadzają.
      Pojęcia nie mam skąd to się brało, ale chyba nie przeszkadzały mu
      skoro z dnia na dzień potrafić zaakceptować to że jednak się ich nie
      obcina..
    • demonii.larua Re: Przeszkadzajace metki 26.10.09, 14:47
      Moja córa ma to samo :) Metki ucinamy - wszystkie, nawet w majtkach i rajstopach
      (w ogóle mało rajstop nosi w takie największe mrozy jedynie, ja zresztą tez nie
      lubię uważam że i ona ma do tego prawo:).
      Nasza neurolog stwierdziła, że może to być rodzaj nadwrażliwości, ale może być
      tak że kontakt ciuchów ze skórą powoduje jej podrażnienie,swędzenie - warto to
      sprawdzić. Nie zmieniłaś ostatnio proszku do prania, płynu do płukania? Nasza
      mała (znaczy ma 6 lat, ale jest młodszą córką) w ogóle nie lubi zbyt
      przylegających ciuchów, butów ("zrobiło się" jej tak gdy miała 5 lat) - nosi
      nieco większe, przez co niekiedy wygląda jak mały lump, ale przynajmniej jej
      ciuchy nie denerwują :) A dochodziło do dantejskich scen, naprawdę (nie tylko o
      ciuchy, wkurzały ją gumki do włosów, spinki, no dosłownie wszystkie rzeczy które
      dotykały bezpośrednio jej skóry lub zbyt ciasno do niej przylegały, dopasowane
      buty wszelkiego rodzaju :) Umowa między nami jest taka, że są rzeczy które
      czasem musi założyć, choć ją denerwują (np. czapka zimą), a poza tym może
      chodzić w swoich ponadrozmiarowych szmatkach i już :)
      • Gość: Gość Przeszkadzajace metki IP: 87.204.27.* 26.10.09, 16:18
        Prawdopodobnie jest to nadwrażliwośc, poniewaz proszku nie
        zmieniałam. Rzecz jest w uwieraniu i przeszkadzaniu ubrań. Córka
        może nosić tylko ulubione wybrane ubrania, całe lato nie było z tym
        problemu, teraz kurtka jej przeszkadza, bluzki - dekold nie taki
        jaki powinien być, podwija rękawy w bluzkach. Nie wiem jak jej
        pomóc, bo wyobrażam sobie jak jej jest niewygodnie. Niestety
        rajstopy musi nosić, "opadajace" spodnie też i wchodzące majtki w
        pupę.Do póki nie ma mrozów to nie nosi pod spodniami rajstop. No ale
        idzie zima i coraz wiecej ubrań i metek bedzie miała na sobie. Czy
        wiecie jak taką nadwrażliwość wyciszyć? Czy to jest problem
        psychologiczny?
        • demonii.larua Re: Przeszkadzajace metki 26.10.09, 18:52
          Wiesz co, poczekajmy na opinię eksperta, sama w sumie jestem jej ciekawa :) U
          nas jeden psycholog stwierdził, że wystarczy Julę przestawić na lewą rękę i
          problem zniknie. Drugi kierował się raczej ku większej wrażliwości dziecka,
          podobnie jak neurolog. W trakcie konsultacji zrobiliśmy jeszcze testy u
          alergologa, wyszła alergia na roztocza (nie duża) i olchę. Po dwóch zapisach eeg
          na dzień dzisiejszy dziecko jest neurologicznie zdrowe. Wygląda na to, że jest
          po prostu bardziej wrażliwa na pewne bodźce. Za radą drugiej pani psycholog
          wypracowaliśmy z córka układ, który się sprawdza niemal w stu procentach
          (przyznam, że różnica jest ogromna i bardzo się z tego cieszę) :)
          • chalsia Re: Przeszkadzajace metki 26.10.09, 18:57
            > alergologa, wyszła alergia na roztocza (nie duża) i olchę.

            u dzieci alergicznych może istnieć nadwrażliwość skóry. Że tak powiem - objaw
            uboczny alergii.
            Moje dziecko - alergik i od zawsze muszę wycinać większośc metek z ubrań
            zwłaszcza przy szyi (choć bywają i takie metki, które nie drażnią.
            • mooh Re: Przeszkadzajace metki 26.10.09, 20:51
              W sumie to ja w swoich ubraniach też wycinam metki, bo mnie drapią.
              Kiedy byłam w ciąży musiałam nosić bezszwową bieliznę lub to, co
              przy ciele, a z grubszym szwem, zakładać na lewą stronę, bo czułam,
              jak mi się szwy wpijają w skórę. Skoro mi, dorosłej osobie, metki i
              szwy przeszkadzają, to przyjęłam za całkowicie naturalną rzecz, że
              przeszkadzają mojej córce. Dziecko ma przecież delikatniejszą skórę.
              Ale może to jest problem, tylko go nie zauważam, bo sama go mam.
              • verdana Re: Przeszkadzajace metki 27.10.09, 16:43
                Ja z wielu bluzek wycinam metki - nie jestem wrazliwa, ale te metki
                po prostu drapia. Nie bardzo rozumiem problem - trzeba metki wyciąć
                i tyle. Do dzis, procz ogromnych mrozów nie wkladam rajstop pod
                spodnie - rprzeszkadzaja mi. Majtki moga dziecku zacząć nagle
                przeszkadzać - zwykle po prostu sa już za male.
                Jako dziecko nienawidzilam golfow i nie nosilam ich - naprawde nie
                wszystko jest problemem zdrowotno-neurologicznym, czasem po prostu
                pewne rzeczy draznia i nie pasują, doroslym takze.
                • demonii.larua Re: Przeszkadzajace metki 28.10.09, 07:29
                  No wiesz, kiedy dziecko nie chce nosić żadnych ubrań (bo "najlepiej, żeby ich
                  nie było") to już jest problem :) Drażniące metki są wobec tego żadnym problemem :)
                  • Gość: Gość Przeszkadzajace metki IP: 87.204.27.* 28.10.09, 10:24
                    To nie jest tylko "zwykłe" przeszkadzanie metki, czy szwów w
                    rajstopach. Jest to problem głębszy. Dziecko rano jest zestresowane,
                    że znowu będzie musiała nosić przez cały dzień coś co ja uwiera. Ja
                    sama czasem wycinam metki, bo drapia i przeszkadzają. Tu problem
                    leży w nastawieniu lub nadwrażliwości. Codziennie rano obie
                    przechdzimy stres, córeczka płacze, bo majtki uwieraja, rajstopy
                    spadają i uwierają szwy, inna niż zwykle podkoszulka również uwiera.
                    Ja jej tłumaczę, proszę ale to nie pomaga. Po jakimś czasie kwituje"
                    będę musiała jakoś znieść przez cały dzień te rajstopy, spodnie
                    itd". Co dziwne już po jakimś czasie przyzwyczaja się i troszkę
                    zapomina o niewygodzie.Jak jej pomóc?
                    • iwpal Re: Przeszkadzajace metki 01.11.09, 18:42
                      To jest prawdopodobnie wynik nadwrażliwości dotykowej (to, ze sporo osób na
                      forum sie do tego przyznaje, nie oznacza, ze jest to norma, tylko "często
                      wystepująca patologia"); dobzre w tym wypadku skontaktować sie z terapeutą
                      integracji sensorycznej, bo im dziecko mlodsze, tym szybciej mozna sobie z tym
                      poradzic, stosując odpowiednie masaże; u starszych dzieci czesto problem jest
                      tak nasilony, że trudno z niego wyjść.
                    • morekac Re: Przeszkadzajace metki 01.11.09, 20:56
                      Polecam zakładanie skarpetek i majtek na lewą stronę... Skarpetki, rajstopy (jak
                      już muszą być) i majtki bez naszywanych wzorków - wystarczy obejrzeć czasem
                      plątaninę nitek na lewej stronie - niemal każdemu będzie przeszkadzało. Rajstop
                      unikać - może leginsy?
        • kotwtrampkach Re: Przeszkadzajace metki 01.12.09, 01:20
          proszek tej samej firmy z jednego pudełka może uczulać a z drugiego nie. Moze
          uczulać większa niż zwykle ilość płynu do płukania..

          Jeżeli to sprawa skóry - ułatwi życie natłuszczanie (wazelina do smarowania
          wieczorem lub parafina do kąpieli),
          jeżeli to "pomysłowość" córki - pomoże pokazywanie 2 zestawów ubrań i pytanie co
          woli ubrać. i chwalenie wymyślonych rozwiązań np "o, jak ładnie wyglądasz z
          podwiniętymi rękawami, świetnie pasują" albo wymyślenie "sposobów" - np szelki
          do opadających spodni, getry zamiast rajstop lub rezygnacja ze spódnic na rzecz
          spodni? A majtki typu "szorty" zazwyczaj się nie wbijają, czasem wystarczy kupić
          bardziej zabudowane lub mniejszy rozmiar.
          może to śmieszne, ale w jakiś sposób na "gryzące materiały" mojej córce pomagały
          łaskotki. Mówiliśmy, ze odbędzie się seans lecznicy łaskotkowy i trwał taki 5-15
          minut. A moze nie miało to żadnego związku, tylko jak się zaśmiewała zapominała
          o koronkach, metkach, sztywnych wstawkach..
          O neurologii nie mam pojęcia..
    • Gość: Gość Przeszkadzajace metki IP: 87.204.27.* 04.11.09, 09:51
      Dziękuje za rady! Wczoraj zamiast rajstop kupiłam legginsy i
      zadziałało! Córeczka jest zachwycona, sama dziś rano się ubrała, bez
      żadnych "uwierań". Pomysł z legginsami jest super.
      • dorga1 Re: Przeszkadzajace metki 14.11.09, 22:28
        U nas ten sam problem, tylko moja córeczka ma dopiero 2,5l. Od miesiąca już nie
        wychodzi z domu, dzisiaj po raz pierwszy postanowiła wyjść na spacer. Ubierała
        się ponad godzinę, butów(po kilkunastu próbach) już niestety nie udało jej się
        założyć. Ale i tak jestem zadowolona, ponieważ jeszcze jakiś czas temu chodziła
        goła po domu, bo nie była w stanie nic założyć na siebie.
        • kotwtrampkach Re: Przeszkadzajace metki 02.12.09, 20:22
          to mi się kojarzy z tyranią. Oczywiście jestem w stanie uwierzyć, że są choroby
          powodujące, że nie m ożna nic na siebie założyć, bo skóra boli, wtedy wędruję od
          lekarza do lekarza.
          Ale, gdyby moje dziecko chodziło gołe po mieszkaniu, chyba starałabym się
          udowodnić mu że to nie jest dobry pomysł (moze siedzieć? wtedy nie swędzi? Może
          jeść? nie boli język, dziąsła? może dotykać lalki, misia? - jeżeli tak, to ja
          bym szukała specjalisty..)

          Bo może to taka gra - pokażę Ci, ze jestem w domu najważniejsza.. Będziesz
          zwracać na mnie uwagę (martwić się? Mówić o mnie? żałować, przytulać, złoscić
          się? COkolwiek, ale JA będę w centrum Twojej uwagi) To tyrania?
          A gdyby wychłodzić mieszkanie i tylko przyjaźnie zapytać, czy dziecku nie jest
          zimno?
          Odmówić ogrzania się pod kocem/kołdrą? W dzień nie wchodzimy do łóżka i koniec.
          Zabrać nieubrane na spacer? (no w srodku miasta mógłby być problem, ale gdybym
          nie umiała dziecku wytłumaczyć, że są zwyczaje i reguły, których trzeba
          przestrzegać, pokazałabym to) - ale to też kwestia priorytetów. MOgłabym
          pokazać, jak nudne jest siedzenie w domu, a w piaskownicy, w ogródku, pomiędzy
          suchymi liśćmi etc tyle ciekawych zajęć jest - tylko do wyjscia trzeba się
          ubrać. Masz 15minut, potem ja nie idę?

          Nie chodzi o walkę z dzieckiem, nie chodzi o zaprzeczanie jego odczuciom (boli
          Cię, to niefajnie - musimy iść do lekarza znaleźć przyczynę twego bólu. To
          nieprzyjemne nosić ubranie, kiedy t o boli. A gdybyś mieszkała w Afryce,
          mogłabyś chodzić nago! może kiedyś pojedziesz do afryki?) - ale można się
          zgodzić na to, ze druga osoba coś czuje, a jednak niezgodzić na zachowanie..

          No przykro mi, chociaż nie lubiłam pani od biologii - musiałam się uczyć tego
          przedmiotu i zdawać egzaminy. Tak jest w życiu..
    • Gość: bea Re: Przeszkadzajace metki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.09, 18:02
      Prawdopodobnie masz dziecko dyslektyczne.Metki odcinaj,rajstopki ubieraj na lewą stronę(pod spodnie),a majteczki kubuj bezszwowe.Pozdrawiam.Znam ten ból.
      • morekac Re: Przeszkadzajace metki 27.11.09, 16:31
        Bez przesady z tą dysleksją. moja starsza jest dyslektyczką, a nigdy
        nie było specjaalnego problemu z metkami, skarpetami, rajstopami itp
        Problem był z ubieraniem młodszej - a co jak co, ale dysleksji nie
        ma ona na pewno ;-). Zamiast rajstop pod spodnie polecam legginsy,
        skarpetki z mała ilościa wzorków, szwów i zakładane na lewą stronę,
        majtki - bez szwów, ani za małe ani za duże, metki - obcinać
        • Gość: carola Re: Przeszkadzajace metki IP: 217.153.168.* 08.12.09, 12:37
          czesc nie przeczytalam wszystkiego ale przypomnialo mi sie ze ja taka bylam hehe
          ,jak mama ubierala mi rajstopy to byl wrzask pol godz. nie nawidzilam jakis
          grubych swetrów a juz jak zaczynaly mnie grysc to tragedia i odstajacych metek ,
          strasznie mnie to wkurzalo i mialam wieli dyskomfort ,i w koncu samo przeszlo
          ale wiem ze metki mama mi ucuinala ;)
          i wcale nie jestem dzieckiem dyslektycznym czy wy musicie do kazdej przypadlosci
          przyszywac jakies choroby>?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja