Problem z 21-miesieczna coreczka.

27.10.09, 19:59
Witam!!!

Pisze , bo mam problem z moja 21-miesieczna coreczka.
Problem lezy w tym ze nie moge sobie zaplanowac zadnego wyjazdu,pojscia na
zakupy,pojscia na spacer bo zawsze konczy sie to tak samo.Mala ucieka , nie
slucha sie w ogole.Robi co jej sie tylko podoba.A jak juz jej zabronie , wezme
za rece to zaczyna krzyczec , wpada po prostu w szal. Zaczyna rzucac sie na
ziemie , czasem po prostu wali glowa gdzie tylko popadnie. Ostatnio moja zona
nawet wziela ja ze soba do przedszkola na takie male zebranie.Wszystkie inne
dzieci siedzialy , jadly ciasta.Po prostu byly grzeczne. A moja cora chciala
biegac po schodach,poszczac wode z kranu itp.. Czyli normalnie rzeczy ktorych
2 letnia dziewczynka ktora nie potrafi jeszcze nawet mowic , robic raczej nie
powinna. Nawet przedszkolanki powiedzialy ''Boze , jaka ona jest zywa''. Co
samo mowi za siebie. Ja jestem pewien ze ona cierpi na ADHD. Napiszcie co o
tym myslicie.Pozdriawiam i dziekuje.
    • kulma.m Re: Problem z 21-miesieczna coreczka. 27.10.09, 21:10
      Hmm
      Nie wiem czemu sie dziwisz, bo jak ja czytam Twoja wypowiedz nawet
      mi oko nie mruga. Moja 7 listopada skonczy 22 miesiace i coz... no
      zachowuje sie tak samo jesli nie gorzej :)
      1. Na spacerze i w sklepie juz przerobilam kilka akcji kiedy kladla
      sie na podloge i wyla, ale bylam stanowcza, ona wyje a ja ja na rece
      i ze sklepu i prosto do domu, przestala sie pokladac natomiast ma
      postawe roszczeniowa, kazde zakupy lacza sie z bula i lizakiem :)
      Bula w trakcie zakupow dla odwrocenia uwagi, lizak o ktorego sie
      sama upomina na koniec (bo sa przy kasie) i jako tako sobie radzimy.
      2. Dlaczego uwazasz ze 21 miesieczne dziecko to inwalida!!! Nie wiem
      ile Twoja mowi, ale moja dosyc sporo, a chodzenie po schodach to
      jedna z jej ulubionych rozrywek :) Mieszkam na 2 pietrze bez windy i
      ile czasu zajmuje mi zejscie i wejscie z nia po schodach to caly
      wywod. Jak chce ja wziac na rece zeby wniesc to wycie na calego
      odchodzi :) A w zlobku gdzie jest wejscie na pietro a my mamy sale
      na dole, pierwsza rzecz jak tylko sie odwroce to bieg malej na
      schody :)
      Kran...oooo to tez fajna sprawa, myj myj raczki by robila non stop,
      i dzieki Bogu ze nie siega do kranu bo kiedys mialabym powodz :)
      Ja nie widze nic dziwnego, a ADHD napewno nie :) Zdrowe prawidlowo
      rozwijajace sie dziecko i tyle!
      Poczytaj sobie o buncie dwulatka, bo moja na przyklad na wszytsko
      mowi nie obecnie, wiesz jak to wkurza...

      Pozdrawiam
      Marta
    • szyna223 Re: Problem z 21-miesieczna coreczka. 28.10.09, 11:43
      Marto! ja rozumiem ze bieganie po schodach to fajna rozrywka dla dziecka, ok.
      ale nie przez 40min w ta i spowrotem, gdzie bylo mnostwo innych atrakcji dla
      dzieci.ale nic jej nie obchodzilo, kran, schody i to wszystko.nie ma rodzenstwa
      i nawet inne dzieci jej nie interesowaly.tez probowalem wielokrotnie dac bulke
      zeby spokojnie zrobic zakupy, ale to na nic wszystko ja tak interesuje i
      najchetniej wszystko by pozrzucala z polek... mowi malo, tylko pare slow. i jak
      jej cos nie pasuje to udaje ze nie rozumie... :(
      • kulma.m Re: Problem z 21-miesieczna coreczka. 28.10.09, 19:52
        Witaj ponownie

        No dobra, ale teraz tak szczerze mi powiedz na ktorym pietrze
        mieszkacie i czy mala w domu siega do kranow?
        Bo widzisz to co nowe to doskonala rozrywka...
        Mysle ze jak moja mloda dorwalaby sie w koncu do kranu umieszczonego
        na wysokosci jej manipulujacych raczek tez spedzilaby przy nim spory
        kawal czasu. Wogole odkrecanie i zakrecanie to jej pasja, sprobowala
        juz chyba kazdego kremu jaki mamy w domu :) Wiesz jaka bylam
        zdzwiona jak jej sie w koncu udalo odkrecic taki krem!!! Sadzilam ze
        jeszcze przed nami droga dluuuga i szeroka a tu bach.
        Wiesz jednde dzieci sa bardziej zywiolowe inne mniej... ale moim
        zdaniem to nic dziwnego. A to ze Twoja mala sie nie interesowala
        dziecmi - nie musi, dzieci do trzeciego roku zycia nie umieja same z
        siebie nawiazywac stosunkow spolecznych z innymi dziecmi. Moja
        chodzi do zlobka wiec tam ucza wspolnej zabawy, ale jak chodzilam z
        Olwika latem do piaskownicy to dzikus normalnie :) Stala z boku, a
        jak juz cos to popchnela chlopca tak ze sie przewrocil, co prawda
        powiedzialam zeby przeprosila tzn. pocalowala i wtedy to chlopczyk
        wydawal sie mocno zagubiony i nie wiedzial o co chodzi :)

        Cierpliwosci wyrosnie z tego
        Marta
      • kachape Re: Problem z 21-miesieczna coreczka. 29.10.09, 21:14
        schody są ciekawsze niż siedzenie z dziećmi jedzącymi cista - za
        parę lat one będą walczyć z nadwagą po tych ciastach na siedząco a
        Twoja będzie szprycha!
        że nie ma rodzeństwa - tym bardziej średnio to ciekawe siedzieć z
        obcymi nudnymi żarłokami

        zakupy - wydaje mi się iż po pierwsze unikać jak ognia trzeba
        marketów, gdzie towaru dużo i to w zasięgu ręki.
        jeśli się nie da to: dać koszyk do łapki - do noszenia albo pchania,
        wręczyć przygotowaną uprzednio w domu listę rysunkową zakupów i to
        co na liscie niech wkłada do koszyka i pilnuje towaru.. moim zdaniem
        dzieciaki kochają takie odpowiedzialne zadania
        dobrze jest też ustalić jak się w sklepie ma zachować i uprzedzić,że
        jeśli będzie inaczej to; wyląduje w wózku, na rękach, za rękę...
        mój (18 mies)jak ostatnio dostał do łapki czosnek z zaleceniem, że
        teraz z tym do kasy, to na żadną półkę nie spojrzał - pomaszerował
        prosto do celu
        a jak zrzuci z półki, to kazac posprzątać i już.
    • morekac Re: Problem z 21-miesieczna coreczka. 29.10.09, 22:36
      Wszystkie dzieci w tym wieku mają objawy ADHD... z punktu widzenia
      dorosłego.
    • epb3 Re: Problem z 21-miesieczna coreczka. 30.10.09, 13:47
      moj synek nie histeryzuje ani nie robi scen(moze to moja umiejętność podchodzenia go ;), ale neiwyobrazam sobie zeby siedzial i jadl ciastka ;) ciagle biega, po schodach moglby chodzic godzinami w tę i spowrotem, wszystkiego chce dotknąć, ciągle pyta co to. ja mu nie zabraniam, ja mu tlumaczę i rozmawiam z nim, ze nie wolno, ze to jest pani albo cos tam. generalnie na wiele mu pozwalam(co jest zlego w chodzeniu po schodach???), nie biorę Go w miejsca gdzie wiem ze bedzie potrzebna cierpliwosc i bez sensu zeby tam sie nudzil, zakupy to jak juz muszę(w sklepach jest duzo rzeczy, duzo ludzi i duzo halasu to nakręca dziecko). czasem posiłkuje sie mądrymi bajkami(np mis uszatek;) - Filip nie wyjdzie na ulicę bez Mamy, bo kóliczki bawily się na ulicy i bylo bam ;)
      Filip juz idzie spac, bo Miś juz poszedl spac :) Filip nie krzyczy bo przeciez Mis jest grzeczny i nei krzyczy.
      Kiedy krzyczysz ja nie rozumiem o co chodzi. Musisz mówić. itd. i duzo cierpliwosci i zrozumienia ze 2-latek ma wielkie poklady energii i musie gdzies je spozytkowac - nie bedize grzecznie siedzial i jadl ciastka(chociaz takie tez sie zdarzają :)
      albo zapisz ją na karate, cha cha. ale tak powaznie to duzo zabaw na swiezym powietrzu i konsekwencja pomagają jakoś ten bunt dwulatka przetrwac i pomoc dziecku poradzic sobie z emocjami
      • aneta0304 Re: Problem z 21-miesieczna coreczka. 05.11.09, 15:02
        Moja córa kończy 21 miesięcy 19listopada i wiem o czym piszesz bo u nas
        podobnie. Wróciłam właśnie z zajęć adaptacyjnych dla dzieci do 2 lat i trochę
        jestem przygaszona. Trafiłam chyba na grupę aniołków, moja córa dała nieźle
        czadu, poczynając od histeri bo pani na stół nie pozwala wchodzić a kończąc na
        wielkim ryku bo muszę mieć to samo co inne dzieci właśnie w tej chwili ale już
        za sekundę mi się znudzi i już szybko co innego zabieram. Jakoś ogólnie mam
        szczęście trafiać zawsze na spokojniejsze i bardziej słuchające się dzieci.
        Kurcze wiele bym dała za podpowiedz jak trochę ugrzecznić dziecko? Może
        wypowiedzą się osoby które miały podobniei jakoś przez to przeszły
Pełna wersja