Gdy dziecko będzie pytać???

03.11.09, 22:12

Witam!Jestem samotną matką.Moja corka na razie jest malutka,ale dzieci tak
szybko rosną i pojawiaja się wtedy pytania.Ojciec mojej corki zostawil mnie w
ciąży,potem innej kobiecie w tym samym czasie też zrobil dziecko.To jest też
dziewczynka.Imienniczka mojej córki.Przyrodnia siostra ma tak samo na imię;p
Ojciec malej nie interesuje sie niczym,nie łoży na jej utrzymanie,zero reakcji
na nasz los.MA też syna z pierwszego małżeństwa.
Jak o tym wszystkim rozmawiać pozniej z dzieckiem gdy zacznie pytać o ojca??
    • kasik_85 Re: Gdy dziecko będzie pytać??? 04.11.09, 22:56
      wydaje mi się że najlepiej mówić prawdę oczywiście dostosowując sposób
      tłumaczenia do wieku dziecka.
      Ja teraz rozstaję się z ojcem mojego dziecka i też się właśnie zastanawiam jak
      później rozmawiać o tym z córką, ale to co wyżej napisałam wydaje mi się jedynym
      rozsądnym wyjściem. Sama też wychowywałam się bez ojca, bo jak twierdził nie
      mogę być jego dzieckiem bo on podobno był bezpłodny, po czym nagle spłodził
      jeszcze 2 córki, ale moja mama rozmawiała ze mną o tym normalnie i wszystko jest
      ze mną raczej ok :)
      • your-beauty Re: Gdy dziecko będzie pytać??? 05.11.09, 13:15
        Na razie córka jest jeszcze malutka i jest mały problem,a jak zacznie dorastać
        problem się nasili,ale masz rację zawsze trzeba mówić prawdę dostosowujac sposób
        tłumaczenia do wieku dziecka.
        Będzie cieżko gdyż ojciec małej ma też 2 dzieci z 2 różnymi kobietami i jak jej
        pozniej powiedzieć masz przyrodnie rodzeństwo?eh..
        Jakoś to będzie.
        Wcześniej też ojciec małej twierdził,że Ona nie jest jego córką,za chwilę że
        jest,że ją kocha najbardziej na świecie itp..a miesiąc pozniej wrocił do swojej
        poprzedniej dziewczyny i jej też zrobił dziecko;p
        Masakra.
        W akcie podpisał że jest ojcem,chciał dac nazwisko swoje ale nie chciałam.Mała
        ma moje nazwisko,tak jest lepiej,ale że podpisał w akcie że jest ojcem to potem
        podpisać nie chciał zgody na paszport i tak ciągle kręci się mlyn.Jakoś dało
        rade jednak przyjechac do Polski,rozprawa o alimenty na grudzień a co będzie
        dalej święty pańscy wiedzą;)
        A całą tę telenowelę trzeba będzie dziecku powiedziec kiedyś...
        • kasik_85 Re: Gdy dziecko będzie pytać??? 06.11.09, 22:48
          Zosia niestety ma nazwisko po ojcu, co pewnie trochę nam utrudni niektóre
          sprawy, no ale nie ma jeszcze tragedii, tym bardziej że rozstajemy się w
          pokojowy sposób. No i on się jej nie wypiera.
          A z przyrodnim rodzeństwem i wytłumaczeniem tego dziecku też sobie poradzisz.
          Nie jest łatwo żyć ze świadomością że ojciec się do Ciebie nie przyznaje i nie
          kocha, ale uwierz mi że Twoja miłość wszystko jej wynagrodzi :)
          • your-beauty Re: Gdy dziecko będzie pytać??? 08.11.09, 14:58
            Mam nadzieję,że będzie dobrze i wszystko poukłada się pomyślnie,tak jakbym
            chciała ale czasem to trudne.Jedynie czego bym pragnęła to tego żeby dziecko jak
            najmniej odczuło braku ojca,choć odczuje to zapewne.
            Moja córka ma moje nazwisko i apropo utrudnionych spraw to z paszportem było
            dużo kłopotów i zachodu,gdyż ojciec małej podpisał w akcie że jest
            ojcem,przyznał się do niej a potem "robił pod górkę"robiąc mi na złość ze zgody
            nie podpisze.No ale są jeszcze siły wyższe i się udało póki co do maja 2010roku
            z ważnością owego dokumentu.Na grudzień rozprawa o alimenty i odebranie Mu praw
            do córki,bo i tak się nią nie interesuje.
            Julia już Mi wynagradza krzywdy i ból zadane Mi przez NIEGO,jej usmiech sprawia
            że człowiek zapomina o problemach choć na moment;))
        • kachape Re: Gdy dziecko będzie pytać??? 07.11.09, 20:30
          jak powiedzieć, że ma rodzeństwo? - powiedzieć, ze ma rodzeństwo
          o ojcu mówić już od teraz, że jets, pokazywać zdjęcia. Nie robić
          Boga, ale nie zatajać, z nadzieją, że zacznie pytać jak najpóźniej.
          im mniej tajemnicy, spokoju w opowieściach itp tym mniej dramatów
          później
          • your-beauty Re: Gdy dziecko będzie pytać??? 08.11.09, 15:02
            Prawdą jest,iż im mniej tajemnic tym lepiej dla dziecka.Trzeba będzie
            dostosowując do wieku dziecka otwarcie o tym wszystkim rozmawiać choć to będzie
            trudne.Mam nadzieję że sobie poradzę.Im wcześniej tym lepiej.Jakoś to będzie;)
            • kachape Re: Gdy dziecko będzie pytać??? 08.11.09, 20:20
              no pewnie, że dasz radę! Od czasu kiedy jestem mamą, mój podziw dla
              samotnie wychowujacych wzrósł znacznie. Heroiny z Was !!! i nie
              żartuję
              • your-beauty Re: Gdy dziecko będzie pytać??? 10.11.09, 13:54
                Jak byłam w ciąży myslałam: JAK JA SOBIE PORADZĘ SAMA??ON mnie zostawił bo
                dziecka nie chciał,ale innej miesiąc pozniej też zrobił dziecko i nagle
                chciał..Masło maślane..
                Ale jakoś sobie radzę;)Czasami nie ukrywam jest cięzko,tym bardziej ze ojciec
                dziecka nie interesuje sie mala,to w dalszym ciągu boli ale staram sie nie
                poddawać,nie mogę ,mam córkę i Ona dodaje mi sił aby patrzeć z nadzieja na
                lepsze jutro.Musi w końcu być dobrze i będzie;)
                A co mnie nie zabije to wzmocni na pewno.Pozdrawiam;))
            • Gość: olga Re: Gdy dziecko będzie pytać??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.09, 18:20
              Bardzo dobrze Cię rozumiem,wiem,co czujesz.Zostałam potraktowana w identyczny sposób.Minęło 5 lat,syn dopytuje się o ojca,co jakiś czas.Mówię prawdę.Mieszka z inną panią.Przestałam wmawiać dziecku,że tatuś Cię kocha i kiedyś przyjedzie.Półtora roku jak zerwał kontakty z synkiem,bo obecna żona nie pozwala.Wiem,że cierpisz.Mi pomogła praca.Jesteśmy jak dwa kołki.Synek nie ma rodziny,wujkow,dziadkowie nie żyja.Jest mi smutmo,kiedy są synka urodziny,Boże Narodzenie,itp.a my sami.Pozdrawiam Was serdecznie.
    • krolowazla Re: Gdy dziecko będzie pytać??? 16.11.09, 12:24
      najlepiej nie rób sobie problemu na zapas.

      Ja rozstałam się z ojcem mojej córki jak miała 2 lata. Bardzo mało pamięta z
      tego okresu, niestety pamięta to kiedy ojciec w stosunku do mnie był agresywny.
      sama mówi, ze ona do taty pojedzie sama, ja mam nie jechać, bo tata znowu będzie
      mnie bił.

      Poczekaj aż twoja córka zapyta i powiedz jej prawdę, ale tak, aby była stosowna
      do wieku.
      • your-beauty Re: Gdy dziecko będzie pytać??? 19.11.09, 23:13
        Prawda;)
        Czasem nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło;)
        Mimo wszystko jednak mam kołowrotek myśli jak to będzie w przyszłości,gdy Julka
        bedzie pytać o ojca..ojej a On jest taki
        nieodpowiedzialny,dwulicowy,kłamca,robiący ciągle pod górkę.Widziałam Go
        ostatnio od ponad pół roku przerwy.Strasznie mnie zabolał ten widok,gdyż On był
        ze swoją córką też Julią jak Nasza,naszego dziecka nie chciał a tu kochający
        tatuś na spacerku.Masakra;(zabolało;(
    • sylwester.bielas Re: Gdy dziecko będzie pytać??? 21.11.09, 08:55
      Witam.
      Sytuacja, w której znalazłyście się obie z córką jest z pewnością trudna. Mogę sobie tylko wyobrazić, jak dotkliwa. Stara się Pani być dzielną, nie poddawać się, chociaż nie jest łatwo. Wręcz przeciwnie, jest teraz ciężko i nic nie jest proste .... Ma Pani więc prawo czuć się także przestraszoną, niepewną, zranioną, oszukaną, przeżywać rozgoryczenie, żal do mężczyzny, który Was obie opuścił. Z Pani wypowiedzi odnoszę wrażenie, może niesłusznie, jakby nie miała Pani wsparcia w nikim dorosłym, z kim można porozmawiać o tym, co Pani przeżywa. Ważne, by spróbowała Pani znaleźć taką osobę. Nie wiem, czy jest ktoś taki w Pani najbliższej rodzinie. Może być to osoba z grona znajomych lub ktoś, kogo pomimo skrępowania, obdarza Pani zaufaniem. To trudne, tak samemu, dodawać sobie otuchy i wiary, odnajdywać motywację .... Myślę, że w rozmowach o ojcu, mimo wszystko, warto unikać oceniania i krytykowania go. To Wam obojgu nie udało stworzyć się udanego związku, jest to przykre. Nie mówiłbym, że tata odszedł, bo jej nie chciał. Nie wiem czy tak było, ale pisze Pani, że mówił, jak bardzo ją kocha. Córka nigdy nie powinna poczuć się winną tego, że jej rodzicom nie ułożyło się wspólne życie. Nie wiem też, czy ojciec nie będzie chciał widywać się z dzieckiem pomimo, iż teraz się nią nie interesuje. Jeżeli zależy Pani, by córka jak najmniej odczuwała brak ojca, warto rozmawiać z nim, że widzi Pani taką potrzebę i umożliwić mu kontaktowanie się z nią, nawet wbrew własnej niechęci.
      Pozdrawiam.
      • your-beauty Re: Gdy dziecko będzie pytać??? 26.11.09, 17:05
        Rzeczywiście czuję się oszukana,zraniona,przezywam żal,smutek rozgoryczenie i ból.
        Ojciec mojego dziecka zostawil Mnie bedąc w ciązy.Proszę sobie wyobrazic tylko
        co czułam?
        ..
        Dzięki przyjaciołom nie poddałam się ,nie wpadlam w depresję,ale musialam dalej
        zyć,dla istotki rosnacej we mnie.Powiedziałam że się nie poddam choć momentami
        było bardzo cięzko,nadal jest ale muszę byc silna.Mam dziecko i mimo wszystko
        jestem na swoj sposob szczęsliwa;)O ojcu małej jednak nie zapomniałam,nie
        umiem,zdradził Mnie z inną kobietą i jej też zrobił dziecko,nazwali tą
        dziewczynke tak samo jak ja,działal na dwa fronty będąc jednoczesnie i z nią i
        ze mną,ma dziecko ze mną i nią,masakra;p
        Nie mam z Nim kontaktu,przebywam obecnie od ponad półtorej roku w Polsce,za
        granicę wracam w polowie nowego roku,mieszkamy tam w tej samej miejscowosci i
        chcąc nie chcąc będziemy się widywac na ulicy na spacerkach z dziecmi.Może
        jeszcze dziewczynki będą razem chodzić do szkoły nie wiedząc ze są przyrodnimi
        siostrami;p
        Jego kobieta pracuje a On siedzi w domu z dzieckiem,jest kochajacym tatusiem,a
        dla naszej córki nie.,nie chciał Jej,kazał mi usunąć ciążę,a jak urodziłam to do
        szpitala nie przyszedł,było mi bardzo przykro;(((((((
        Przyszedł dopiero jak bylam w domu,wtedy też płakal jak bóbr,a pozniej znowu to
        samo,zero zainteresowania małą i tak jest do dzisiaj.Co ja pozniej powiem mojej
        córeczce?
        że jej Ojciec jest skończonym łajdakiem,pozbawionym uczuc i serca?Nie rozumiem
        jak może być kochajacym i czułym ojcem dla tamtego dziecka a takim okrutnym dla
        Naszego.Dzieci są w tym samym wieku,mają to samo imie,itd..Jak wymawia tamtej
        imie,nie pomysli choc raz o naszej córce??
        ..............
Pełna wersja