problem z 13 latkiem

10.11.09, 13:02
witam,
mam syna 13 lat, od wrzesnia uczeszcza do 1 klasy gimnazjum, zawsze
bym konkretnym chlopcem, nie pozwalal sobie narzucac woli, nie byl
wplywowy, ma charakter przywodczy, lubi mowic to co mysli, w
pierwszych klasach mial problemy z rowiesnikami, teraz nie, w klasie
go lubia i dziewczyny i chlopcy, mamy znim problemy jak z kazdym
nastolatkiem, bo jest pyskaty i zawsze chce przeforsowac swoje
zdanie, jest bardzo inteligentny, na nauke poswieca 15 minut i
zawsze mial prawie same piatki.
Niby wszystko wydaje sie prawie normalne, ale do syna sa ciagle
uwagi, ze przeszkadza na lekcji, dopowiada, odpowiada bez
zglaszania, dowcipkuje, co bardzo utrudnia prace nauczycielowi,
rozsmiesza klase itd, jest dusza towarzystwa, tylko dlaczego na
lekcjach.
Maz wczoraj wrocil z wywiadowki i wysypal z rekawa same uwagi tego
typu, co robic???????????????, zastosowac kary, rozmowa niewiele
daje, bo obiecuje, ze juz nie bedzie, a potem mowi ze niechcacy
    • morekac Re: problem z 13 latkiem 10.11.09, 21:23
      Kary też pewnie nic nie dadzą. Co możesz mu zrobić? Odcięcie kompa?
      szlaban? Lanie w dupsko?Przecierpi, a potem stwierdzi, że skoro i
      tak jest ofiarą straszliwych prześladowań, to po co się poprawiać?
      Może robi z siebie klasowego wygłupiacza,bo zapewnia mu to lepszą
      pozycję w grupie?
      • Gość: elowik Re: problem z 13 latkiem IP: *.chello.pl 10.11.09, 21:54
        mysle, ze nie musi zabiegac o pozycje w grupie, bo ma inne atuty,
        ktorymi moze imponowac, zatem co zrobic, zeby zmienil swoje
        postepowanie?
        • morekac Re: problem z 13 latkiem 10.11.09, 22:32
          Gość portalu: elowik napisał(a):

          > mysle, ze nie musi zabiegac o pozycje w grupie, bo ma inne atuty,
          > ktorymi moze imponowac, zatem co zrobic, zeby zmienil swoje
          > postepowanie?

          Myślisz czy wiesz na pewno? To I klasa nowej szkoły, nowa grupa - i
          jakoś trzeba się w tej grupie ustawić. To wcale nie musi być
          świadome - być może takie popisywanie się zyskało poklask innych
          młodzieńców (chyba dość typowe u naczelnych) i tak już zostało. Bo
          rozumiem, że wcześniej nie było do niego zastrzeżeń, że przeszkadza
          na lekcji?
          Na pewno nie uznałabym, że przeszkadzanie na lekcji jest 'niechcący'-
          nie ma takiego odruchu ;-).
          BTW: jeśli posiada się w domu egzemplarz przywódczy i lubiący mówić
          to, co myśli, trudno oczekiwać, że będzie on jednocześnie potulny,
          niepyskaty i zgadzający się bez szemrania ze zdaniem rodzicieli,
          tudzież nauczycieli...
      • scher Re: problem z 13 latkiem 11.11.09, 10:07
        morekac napisała:

        > Kary też pewnie nic nie dadzą.
        > Przecierpi, a potem stwierdzi, że skoro i tak jest ofiarą straszliwych prześladowań,
        > to po co się poprawiać?

        To jest kwintesencja mitów na temat karcenia dzieci.
    • scher Re: problem z 13 latkiem 11.11.09, 10:10
      elowik napisała:

      > Maz wczoraj wrocil z wywiadowki i wysypal z rekawa same uwagi tego typu,
      > co robic? zastosowac kary, rozmowa niewiele daje, bo obiecuje, ze juz nie bedzie,
      > a potem mowi ze niechcacy

      Tak, ja bym zdecydowanie włączył konsekwencje połączone oczywiście z systematyczną kontrolą zachowania dziecka. Osobiście zastosowałbym pewnie jakiś system punktów karnych.
      • morekac Re: problem z 13 latkiem 11.11.09, 12:11
        To może jeszcze słoneczka i skrzywione buźki?!
        Litości, jeśli w tym wieku nie pomaga poważna rozmowa, to nie wiem
        co pomaga? Lanie pasem? Nieodpowiedni z zachowania na semestr?
        To już wolałabym powiązać zachowanie z wysokością kieszonkowego...
        Chociaż u mnie to na razie nie za bardzo działa - dziewczę i tak się
        grzebie rano przed wyjściem do szkoły i wiecznie się spóżnia...
        • verdana Re: problem z 13 latkiem 11.11.09, 12:34
          Cóż, ja tez stosowałam kary w domu za zachowanie w szkole. Efekt - w
          szkole bylo tak samo, w domu bylo pieklo, a w paru wypadkach okazało
          sie, ze to nie nauczyciel miał rację.
          Jest cos takiego, jak rozmowa - czesto lepiej dziala niż kary.
        • scher Re: problem z 13 latkiem 12.11.09, 10:31
          morekac napisała:

          > dziewczę i tak się grzebie rano przed wyjściem do szkoły
          > i wiecznie się spóżnia...

          I nie pomaga poważna rozmowa? ;)
          • morekac Re: problem z 13 latkiem 12.11.09, 11:11
            Dziewczę grzebaninę i spóźnialstwo ma w genach, chociaż zasadniczo
            się zgadza, że nie należy się spóżniać. Rozmowa pomaga - czasami,
            jest włączana przy nagminnym przekraczaniu norm grzebania dla tego
            egzemplarza. Tyle powiem, że nie działają ani kary (jaką jest bez
            wątpienia wysłuchiwanie mojego trucia w warunkach uniemożliwiających
            jakąkolwiek ucieczkę - tj w czasie jazdy samochodem czy obcięcię
            pewnej częśći kieszonkowego) ani nagrody (premia za niezpóźnianie)).
            Motywacja finansowa została zaproponowana przez samą spóźniająco-
            grzebiąca się w nadziei, że będzie to dla niej jakiś 'kop'. I co? I
            nic... Grzebie się nadal... ;-).
            • scher Re: problem z 13 latkiem 12.11.09, 11:27
              Wysłuchiwanie trucie matki nie jest dla dziecka żadną karą. Można się przyzwyczaić.
              • morekac Re: problem z 13 latkiem 12.11.09, 12:57
                Jak zwał tak zwał - opisywany osobnik dąży nieco do uniknięcia
                trucia, więc raczej zaburza jej to jeszcze ogólny błogostan.
                Niemniej bodźce finansowe są karą/nagrodą... I też nie za bardzo
                działają. A zdaniem niektórych - powinny... Tyle tylko, że mniej
                wydam na kieszonkowe :-).
                Podejrzewam, że w tym konkretnym przypadku zadziałałaby jedynie
                terapia genowa ;-).
                • scher Re: problem z 13 latkiem 12.11.09, 15:56
                  A może kieszonkowe nie jest tym, co dziecko uznaje za aż tak atrakcyjne? Może lepiej zadziałałyby ograniczenia w używaniu komórki. Próbowałaś? :)
                  • verdana Re: problem z 13 latkiem 12.11.09, 17:17
                    I w koncu z blahego w gruncie rzeczy grzebania sie, wyniknie
                    eskalacja kar i pieklo w domu. Warto? Moim zdaniem kary dla
                    nastolatka nalezy zachowac na bardzo istotne sprawy.
                    • morekac Re: problem z 13 latkiem 12.11.09, 21:29
                      Hehe, dziewczę nie nadużywa nadmiernie ani komórki ani komputera, a
                      ja nie zamierzam jej szykanować ani piekła robić - spóźnia się
                      wyłącznie ona. Truję głównie wtedy, gdy muszę nieco nagiąć przepisy
                      ruchu drogowego...
                      Przedostatnio nie było z tym spóźnianiem źle - wrzesień był bardzo
                      ok, katastrofa zrobiła się w październiku.
                      Starsza wstaje 15 minut przed Młodszą, wieczorem jest spakowana,
                      nawet ubranie sobie szykuje poprzedniego dnia. Młodsza pakuje się
                      rano...a i tak jest gotowa 5-10 minut wcześniej. BTW: jeśli Starsza
                      wstaje wcześniej, grzebie się odpowiednio dłużej- ten typ tak ma po
                      prostu :-).
                      System motywacji finansowej wymyślałyśmy wspólnie w nadziei, że może
                      wpłynie na... podświadomość. Ale chyba nie
                      wpływa ;-).
                      U moich córek system kar i nagród nie działa - widocznie nie są
                      uwarunkowane. Nawet uczą się bardziej dla siebie jak dla stopni (co
                      jednak nie daje tragicznych rezultatów).
    • mskaiq Re: problem z 13 latkiem 12.11.09, 00:53
      Mysle ze problem twojego dziecka moze polegać na tym ze nie potrafi
      panować nad swoim życiem emocjonalnym i moze byc dzieckiem
      nadpobudliwym.
      Jest bardzo wiele takich dzieci, ich iloraz inteligencji jest bardzo
      wysoki ale pomimo tej inteligencji podejmuja zle w skutkach wybory,
      o ktorych wspomialas.
      Kara stosowana w stosunku do takich dzieci moze spowodowac bardzo
      wiele szkód. Myslę ze warto skontaktować sie psychologiem.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • kachape Re: problem z 13 latkiem 12.11.09, 14:01
      morekac może mieć sporo racji wiążąc zachowane syna z nową szkołą.
      nowa grupa rówieśnicza i trzeba się w niej jakoś odnaleźć. jeśli
      komentarze wysgłaszane na lekcji zyskują poklask, ustawiają syna
      wysoko w hierarchi nowej klasy, co zdaje się mu odpowiadać

Pełna wersja