pomocy - wiara w siebie a właściwie jej brak

13.11.09, 09:17
Witam
Mam ogromną prośbę. Mój syn (9lat) wciąż mówi, że jest głupi, że nic
nie umie. Nie potrafi odnaleźć się w grupie. Ma problemy z mową
(alalia, nmpk)i to jest pewnie główna przyczyna. Szukam kontaktu z
psychologiem z terenu Warszawy. Może jakieś zajęcia. Już nie mam
pomysłu, a oczami wyobraźni panicznie boję się prób samobójczych.
Proszę o pomoc!
Zatroskana mama
    • Gość: gerani Re: pomocy - wiara w siebie a właściwie jej brak IP: *.adsl.netsonic.fi 13.11.09, 11:28

      Moj synek tez podobno ma male poczucie wlsnej wartosci (a wydawalo
      mi sie , ze wprost przeciwnie). I to jest jedena z przyczyn
      problemow.
      I to na rodzicach ciazy odpowiedzialnosc za to, ze tak jest.
      Musisz mu udowodnic, ze wcale nie jest glupi, ze go lubisz takim
      jakim jest, udowodnij mu, ze cos jednak potrafi. Musisz (ty i maz)
      powtarzac mu w kolko i do znudzenia jaki jest dla was wazny takim
      jakim jest i to nic, ze ma problemy z mowa. No i ze nie zawsze musi
      mu wszystko wychodzic i nie musi wszystkiego potrafic, bo i tak
      bedzie dla was wazny.Bo on musi uwierzyc w siebie i wtedy nawet
      problem z mowa bedzie problemem znacznie mniejszym.
      Musisz mu poswiecic wiele czasu. Moze tez sprobuj zapisac go na
      jakies zajecia np. sportowe, gdzies gdzie by mu sie podobalo i byl w
      grupie, chocby malej. Na pewno ma jakies zdolnosci czy talenty albo
      cos lubi. Nie wiem jak go traktujesz ale pozwol mu byc samodzielnym,
      zakceptuj jego porazki, ciesz sie ze zwyciestw nawet malych. Nie
      gadaj z nim za duzo o problemach.
      Wazne, zeby mial kolege z ktorym lubi przebywac.
      Pomoc prsychologa to bardzo dobry pomysl.
      • riki.18 Re: pomocy - wiara w siebie a właściwie jej brak 13.11.09, 13:40
        Udowadniamy mu to na każdym kroku. W domu jest zupełnie inny. Czuje
        naszą akceptacje. Cały czas wspieramy naszego syna. Chodzi również
        na sztuki walki (bardzo je lubi), basen. Tylko ten straszny problem
        z kolegami. Ostatnio stwierdził, że inni mają przyjaciół, a on nie.
        Boi się podejść i coś zaproponować, bo jak twierdzi i tak nie będą
        chcieli. Panicznie boi się odrzucenia. Jest
        samodzielny. Śmiejemy się z mężem, że w sklepie szybciej załatwi
        sprawę niż jego starsza siostra.
        • betrix33 Re: pomocy - wiara w siebie a właściwie jej brak 13.11.09, 20:08
          A czy jest możliwość, byś mogła zorganizować małą imrezkę dla jego kolegów pod
          jakimś pretekstem, może wówczas po takim starcie będzie mu łatwiej?
          Człowiek jest stadnym stworzeniem, a zwłaszcza dzieci muszą mieć towarzystwo.
    • kachape Re: pomocy - wiara w siebie a właściwie jej brak 13.11.09, 20:28
      a jak wyglądają jego relacje w grupie na sztukach walki, na basenie?
      czy tam udaje mu się nawiązać fajne znajomości? bo problem wcale nie
      musi tkwić w nim
      ja bym podrążyła, ucieła z nim pogaduchę w stylu "naprawdę uważasz
      się za niemądrego?
      "często ostatnio to powtarzasz"
      i nie moralizować, zapewniać jaki to on mądry, ale czekać aż powie.
      Bo może miał jakąś nieprzyjemną sytuację
      może jakaś dzieczyna się zaśmiała
      może
      może
      może
      jest milion powodów dla których czasem możemy się poczuć głupi
      a moze okazał sie właśnie mądry, bo ktoś go namawiał do choćby
      palenia a on odmówił? i śmieją się z niego, choc tak naprawdę odwagą
      sie wykazał i mądrością?
      rozmawiajcie i słuchajcie
      skoro tak często powtarza, to mam wrażenie, że bardzo chce
      powiedzieć co się stało, ale być może wasze zapewnienia jaki to
      kochany, mądry i wyjkatkowy blokują mu usta
      to tylko oczywiście hipoteza
    • Gość: gosc Re: pomocy - wiara w siebie a właściwie jej brak IP: 85.222.87.* 01.12.09, 20:21
      witaj,
      moze dwutorowo
      - integracja sensoryczna (sensum mobile)
      - psycholog dzieciecy oraz konsultacje dla rodzica -
      www.rodziceidzieci.com (warszawa)
Pełna wersja