Nerwowe dziecko od urodzenia

IP: *.chello.pl 18.11.09, 09:39
mam problem , już z mężem ledwo wytrzymujemy...
Nasz 2-letni synek od urodzenia jest bardzo nerwowy...
Na wszelkie zakazy reaguje mocnym płaczem, wręcz histerią !
Od razu rzuca zabawkami lub trzaska drzwiami.
Do tej pory wybudza się w nocy po 3-4 razy i trzeba go bujać... Nie
ukrywam , ze byliśmy z nim u neurologa i psychologa dziecięcego-
podobno jest zdrowy tylko bardzo wrażliwy i nerwowy !

JUŻ NIE WIEM JAK Z NIM POSTĘPOWAĆ !
Myślałam , że oduczę go bujania metodą KONTROLOWANEGO PŁACZU TRACY
HOGG - jest jeszcze gorzej, bo teraz wcale nie chce spać w łóżeczku,
tylko na ręku !

Pomocy !!!!!!!
    • szyna223 Re: Nerwowe dziecko od urodzenia 18.11.09, 15:21
      witaj!
      z moja corka bylo podobnie... tez jest nerwowa od urodzenia. probowalam wielu
      rzeczy.w koncu lekarz mi powiedzial ze mam ja wlozyc do lozeczka i poprostu
      zostawic.zrobilam tak.poskutkowalo.plakala 2 godziny, nastepnego dnia pol
      godziny.a od 3 dnia zaspia sama w lozeczku do tej pory.nie bylo latwo wytrzymac
      tego placzu histerycznego.ale oplacilo sie.miala wtedy 1,5 roku. z twoim synkiem
      moze byc nieco trudniej bo juz jest starszy i madrzejszy.
      zycze powodzenia i duzo cierpliwosci! pozdrawiam
      • Gość: asia1978 Re: Nerwowe dziecko od urodzenia IP: *.chello.pl 18.11.09, 15:54
        próbowalam - pierwszego dnia platak 1,5 godziny, drugiego juz 2
        godziny a później w nocy to już wogóle nie chcial się polożyć do
        łóżeczka tylkojedna wielka histeria !!
        • verdana Re: Nerwowe dziecko od urodzenia 18.11.09, 16:11
          I nie próbuj wiecej.
          Z mojego doswiadczenia wynika, ze takie dziecko budzace się w nocy
          potrzebuje natychmiastowej obecnosci rodzicow. Wszelkie próby
          zostawienia, aby się wyplakał tylko pogarszają sytuację.
          Czasem przyczyna takiego zachowania bywa alergia, a czasem, cóż,
          charakter. I przetrwałas już dwa lata - za rok powinno być lepiej.
          • Gość: asia1978 Re: Nerwowe dziecko od urodzenia IP: *.chello.pl 18.11.09, 16:27
            Tak, przetrwaliśmy 2 lata, ale już sił na braknie - obydwoje
            chodzimy do pracy !

            Nie wiem juz co robić, w ciągu dnia też zamęcza nas histeriami- gdy
            coś nie jest po jego myśli - rzuca się na podłogę i przybiera
            pozycję "wyznawcy islamu". Tak samo jest w nocy !!

            Płacze , wyciąga rączki , gdy podchodzę - cofa się i znów ryk , i
            tak ze 20 razy albo i więcej !


            Dziś w nocy płakał od godziny ok.1:00 do ok.4:00 na ranem -
            horror !!! - chciał spac na ręku , a w żaden sposob nie mogłam go
            przełożyc do łóżeczka lub położyć obok siebie ! od razu to wyczuwał!
            Płaczek z niego od urodzenia - już w piątej dobie życia budził sie
            np. o 3 nad ranem i połakiwal 2 godziny !

            • verdana Re: Nerwowe dziecko od urodzenia 18.11.09, 16:45
              No nic... Mnie z czegos takiego wyrósł doktorant psychologii...
              Wrazliwość miewa swoje zalety.
              • martkka2 Re: Nerwowe dziecko od urodzenia 18.11.09, 22:21
                Miałam podobnie, albo i ciekawiej nawet ale metoda nauki zasypiania
                3-5-7 okazała sie skuteczna. Wkładasz do łóżeczka najpierw na 3 min,
                poźniej na 5, 7 i za kazdym razem wychodzisz, płacze, przychodzisz
                głaskasz mowisz no spij kochanie dobranoc wychodzisz i tak w kółko.
                u mnie trwało to 2 tyg tej konkretnej nauki i sie udało,
                Ale to wymaga wieeeeeeeele spokoju i cierpliwości i konsekwencji!!!


                • morekac Re: Nerwowe dziecko od urodzenia 17.01.10, 02:49
                  2 latki dosyć sprawnie opuszczają nie tylko łóżeczko, ale i pokój,
                  niestety.
                  • Gość: granka Re: Nerwowe dziecko od urodzenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.10, 18:02
                    Mój tak się zachowywał do zerówki, po 10 razy umiał się zbudzić w
                    nocy, nic nie pomagało. Spaliśmy razem, a i tak potrafił się obudzić
                    usiąść, sprawdzić : mamusiu jesteś i dopiero wtedy odrwóćić się na
                    bok. Wyrósł jak poszedł do szkoły, ale i tak najmniej śpi z rodziny
                    i płytko. 5 lat wyciete z życiorysu, bylam niewydolna zawodowo,
                    rodzinnie i zdrowotnie :(

                    Teraz ma 12 lat i to wspominamy ze śmiechem, ale zostały mi
                    problemy ze snem. Syn alergik, bywał w szpialu, ale zawsze ze mną.
                    Wrażliwy i pedantyczny, ale rozrabiak fajny.
    • moyyra Re: Nerwowe dziecko od urodzenia 18.11.09, 22:47
      to mniej zakazow, odwracaj uwage, nie czepiac się pie... jak chce
      niebieską koszule a nie czerwoną to niech idzi e w takiej jak chce

      dzis z mlodszym poszlam na zakupy ze szczoteczką do zebow- bo tak
      chcial a mnie szkoda czasu bylo na szarpanie i uspakajania
      rozdartego dziecka

      wezcie dzeicko do lozka, moze potrzebuje waszej bliskosci,

      moze pasozyty jakies ma ? alergie ?

      cierpliwosci zycze..przede wszystkim,

      • Gość: asia1978 Re: Nerwowe dziecko od urodzenia IP: *.chello.pl 19.11.09, 11:00
        Uff.
        Dziś przespał całą noc sam w łóżeczku - ale tylko dlatego , że
        daliśmy mu HYDROXISINUM - lek przepisany przez lekarza
        neurologa...
        Podajemy sporadycznie, gdy już jesteśmy wykończeni. Boję się podawać
        często !!! A po drugie , Hydroxisina nie zawsze działa na mojego
        synka.
    • Gość: gościówa Re: Nerwowe dziecko od urodzenia IP: *.autocom.pl 07.01.10, 18:40
      oa mi tu pachnie zaniedbaniem jego potrzeb emocjonalnych... jego
      zachowania są odbierane jako histeria... piszesz, że nie macie siły,
      no i oboje pracujecie... Praca jest tu na pierwszym miejscu, pewnie
      nie macie dla niego zbyt wiele czasu, a on aż krzyczy o zwrócenie na
      niego waszej uwagi. może warto byłoby w każdej wolnej chwili zamiast
      zakazów rzucić wszystko i pobyć z nim według jego pragnień, wyjść
      gdzieś , gdzie chciałby pójść, pobawić się w coś szalonego, starać
      się zapewnic go o waszej miłości i uwadze. Życie takiego malucha nie
      może się składać z zakazów zabieganych rodziców, bo to tylko rodzi
      lęk, złość i frustrację. A nie ma już nic gorszego niż podejmowane
      próby pozostawienia go samego sobie, uczenia samodzielności w
      zasypianiu w momencie, gdy on nawet ze snu wybudza się z pragnieniem
      bliskości. pozdrawiam
      • Gość: asia78 Re: Nerwowe dziecko od urodzenia IP: *.chello.pl 16.01.10, 15:23
        gościówa, to nieprawada że praca przede wszystkim... mój mąż ma
        pracę zmianową w systemie dzień/noc... bardzo dużo czasu spędza z
        naszym synkiem; ja o 15:00 już jestem w domu z pracy, więc też całe
        popołudnie z dzieckiem ...

        Co do usypiania to zmieniliśmy metodę - usypiamy dziecko w naszym
        łóżku . Niestety, synek ma spore problemy z wyciszeniem się ( mimo
        iż od godz. 20:30 wyłączamy TV i robimy przyciemnione światło,
        czytamy książeczki). Synek zwykle zasypia dopiero przed 22:00 i aż
        wstyd przyznać - ja razem z nim na kanapie w ubraniu :(

        Mimo tej metody usypiania i tak budzi się w nocy z płaczem i czasem
        pozwalamy mu s razem z nami w łóżku do rana...

        Tyle tylko, że te wybudzenia w nocy pojawiają się od przeszło 2
        lat...
        jak długo jeszcze ?????
      • szyna223 Re: Nerwowe dziecko od urodzenia 16.06.10, 09:57
        ja nie pracuje.caly czas spedzam z moja nina.robimy duzo wycieczek,bawimy sie i
        w ogole.nie jest zaniedbanym dzieckiem!
        pozdrawiam
    • mruwa9 Re: Nerwowe dziecko od urodzenia 07.01.10, 20:33
      Moj pierworodny tak mial, do tego mial ewidentne objawy zaburzen
      integracji sensorycznej. Dzis ma zdiagnozowane ADHD, co de facto
      podejrzewalismy od urodzenia..
      Nie spal w lozeczku, tylko ze mna, przy piersi, otrzymywal
      nieograniczenie wiele czulosci i uwagi, jako pierworodny nie mial
      zadnej konkurencji w postaci rodzenstwa, no tak mial i koniec.
      Lacze sie w bolu....
    • mskaiq Re: Nerwowe dziecko od urodzenia 17.01.10, 04:57
      Mysle ze na problemy ze spaniem bardzo duzy wplyw maja jego problemy
      w ciagu dnia.
      Wedlug mnie jego histeria wywolywana jest przez negatywne emocje z
      ktorymi sobie nie radzi.
      Im wiecej jest takich histerii w ciagu dnia tym bardziej niespokojny
      jest sen i tym wiecej przebudzen w nocy.
      Mysle ze kiedy zabraniasz to staraj sie negocjowac z dzieckiem,
      wyjsniac, tlumaczyc. Dziecko wtedy czuje sie jakims partnerem, nie
      czuje sie przymuszane, moze zachowac swoja odrebnosc ktora sie
      respekuje.
      To ma duzy wplyw na poczucie bezpieczenstwa, samocene i moze
      zatrzymac negatywne reakcje emocjonalne bo dziecko nie czuje sie
      skrzywdzone.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • agusia_h Re: Nerwowe dziecko od urodzenia 17.01.10, 16:58
        Hym, od czego by tu zacząć.

        Moja córka zachowywała się podobnie.
        Już jako noworodek w szpitalu płakała tyle co wszystkie pozostałe dzieci na sali
        razem wzięte. Myślałam że będzie łatwiej - ona mnie przerastała. Miałam problemy
        z laktacją, płaskie brodawki, nie szła mi opieka nad dzieckiem, nie szło mi
        karmienie, byłam bardzo zdołowana psychicznie.

        Szybko pojawiły się kolki. Potem ząbkowanie. Problemy z zasypianiem. Dużo
        płakała, marudziła, nic jej nie pasowało. Nie umiałam jej uspokoić, bałam
        zostawać z nią sama w domu.

        Gdy miała 4 miesiące wróciłam do pracy. Córką zajmował się mąż, ale i tak bardzo
        ciężko to zniosła. Zaczęła się budzić w nocy co chwilę. Nawet po kilkanaście
        razy. Umęczona byłam jak koń po westernie. Młoda cały czas była marudna, mało
        spała w dzień, wymagała ciągłej uwagi, bliskości, i te nocne pobudki.
        Wytrzymałam pół roku i rzuciłam pracę.

        Lepiej było o tyle, że odeszły mi obowiązki związane z pracą. Dzięki temu mogłam
        robić przy córce wszystko "wzorcowo" - wzorcowy plan dnia, optymalny rozkład
        obciążenia psychicznego i takie tam. Trochę lepiej, ustabilizowałyśmy się trochę
        emocjonalnie, ale nadal było daleko od ideału. Miała problemy z zasypianiem, ze
        spaniem, z jedzeniem, i ciągle jej coś nie pasowało.

        Chciałam coś z tym zrobić. Metody wybierałam delikatne. Żadnego wypłakiwania,
        żadnego zostawiania samej w pokoju. Ale nawet te delikatne metody to było dla
        córki za dużo. To wówczas się skapnęłam, że nie ząbki winne, nie kolki, nie
        problemy z pokarmem, tylko jej wielka wrażliwość.

        14-18 miesiąc życia był najgorszy. Chodziła, biegała, skakała, buntowała się
        przeciw wszystkiemu. Na nic były moje zabiegi - ona sama się "nakręcała" i
        rozbijała plan dnia. Co z tego że przed snem starałam się ją wyciszyć, poczytać,
        rytuały i takie tam, jak córka cały czas się wiła jak piskorz, kopała,
        wrzeszczała i biegała. W jednej chwili leżała w łóżku "prawie uśnięta" a sekundę
        później już naparzała po domu. Koleżanki się dziwiły - ich dzieci po
        przebudzeniu się chociaż kilkanaście sekund leżały i się "cukały". Moja córka
        otwierała oczy, z miejsca stawała na równe nogi i zaczynała lecieć przed siebie.
        Nadal problemy z zaśnięciem i ze spaniem, obstawiałam nadmiar bodźców, ale
        niewiele mogłam z tym zrobić bo ona te bodźce sobie sama serwowała. Nie mogłam
        utulić córki w ramionach bo kopała, wyrywała się i chciała lecieć dalej.

        Wówczas zaczęłam się zastanawiać, czy nie ma ADHD. Czytałam, dowiadywałam się.
        Trafiłam na informacje, że dzieci z ADHD często mają niedobory kwasów Omega-3.
        Myślę - fakt, córka ryby od roku do ust nie wzięła. Ogólnie mało jadła w tamtym
        okresie, ale ryb to już w ogóle.

        Kupiłam tran, ale córka nie chciała go pić. Kupiłam kapsułki z tranem - bingo.
        Cukierkowy wygląd wystarczył by ją przekonać. Nie pamiętam ile miesięcy dawałam
        córce kapsułki nim zauważyłam różnicę, może 2 miesiące? Bądź co bądź - w samym
        szczycie buntu 2-latka córeczka się uspokoiła ;) Tran daję nadal.

        Zaczęła też lepiej mówić. Dopiero wówczas dowiedziałam się "wprost" o co chodzi
        z jej wrażliwością.

        Przykład z dzisiejszej nocy.
        Obudziła się z płaczem i zawołała, że chce pić. Dałam jej napić się wody. I
        dopiero wówczas zaczęła się histeria. Tulę, głaskam, pytam co się stało. A ona
        pokazuje na piżamkę i mówi "mama, mokra bluzka". Macam, macam, bingo. Jedna (1)
        kropelka wody musiała spaść z ustnika na piżamkę. Wystarczyło. Przebrałam i
        usnęła w ciągu sekundy.

        Albo inny.
        Do jej ulubionego czasopisma był dodatek: tatuaże z Franklinem. Nakleiłam jej
        jeden na rączkę, co bardzo się córce spodobało. W nocy słyszę straszny wrzask.
        Córeczka siedzi na łóżku, macha ręką i płacze. Wzięłam ją do łazienki, zmywaczem
        do paznokci zmyłam tatuaż, umyłam rączkę, położyłam do łóżka - kimnęła od razu.

        Jak była malutka nie rozumiałam czemu płacze, nie pomyślałabym że może aż tak
        histeryzować z okazji 1 kropelki wody która wsiąkła w piżamkę. Teraz już
        rozumiem, usuwam to co ją "drażni" i jest OK.

        Bądź co bądź - tran i rozwój mowy sprawiły, że córeczka jest teraz naprawdę
        fajną dziewczynką. Sama zasypia, kilkanaście pobudek w ciągu nocy zredukowało
        się do jednej (albo wcale). Nadal jest wrażliwa, ale tej wrażliwości nie nakręca
        bezsilność spowodowana brakiem umiejętności komunikowania się i nadmierne
        pobudzenie.

        Napisałam ten post "jednym cięgiem" - może coś Tobie pomoże, natchnie. Może ten
        tran?


        • Gość: asia1978 Re: Nerwowe dziecko od urodzenia IP: *.chello.pl 18.01.10, 20:03
          Dzięki agusia_h. My już aplikujemy tran jakieś 5 m-cy.

          Mój synek zachowuje się dokładnie jak Twoja córcia. Najdrobniejszy
          szczegół - doprawdy trudno domyślić się jaki - wywołuje u niego
          histerię. Problem, że mój synek ma juz prawie 2,5 roku , a mówi
          tylko mama i tata; więc ciężko porozumieć się... Często po
          południowej drzemce wrzeszczy, nic mu nie odpowiada, nie chce jeść
          do godz. 19:00 itd...
          Najgorzej, że chodzę do pracy... a w pracy wiadomo - trzeba być
          przytomnym.
          A niektórzy nie potrafią wprost uwierzyć, że mam takie wrzeszącew
          dzień i w nocy dziecko- myślą, że zmyślam i celowo wolniej wykonuję
          swoje obowiązki.... mam nadzieję , ze kiedyś będzie lepiej ... Ale
          naprawdę-czasem jesteśmy już u kresu sił !!!!!
          • agusia_h Re: Nerwowe dziecko od urodzenia 19.01.10, 01:16
            Nawet nie wiesz jak dobrze Cię rozumiem...

            Rozwój mowy powinien polepszyć sytuację, już niedługo, już za momencik, synek
            zacznie mówić i wyrażać swoje potrzeby. Łatwiej Wam będzie.
            • Gość: asia1978 Re: Nerwowe dziecko od urodzenia IP: 153.19.183.* 20.01.10, 07:23
              Dodam jeszcze, że próbuję odzwyczaic synka od ciągłego noszenia
              popołudniami. Za pierwszym razem tak się zdenerwował , że płakał 40
              min. i dostałam od niego w twarz 2 razy. Dziś było trochę lepiej...
              histeryzował krócej. Chce nauczyc go, że można chodzić na nóżkach
              po mieszkaniu i pokazać rączką, co chce ...

              ps. W nocy jak zwykle histeryzował. Tylko dlatego ,że po 15 min.
              śpiewania jego ulubionej piosenki w nocy !!! ściszyłam głos, bo
              myślałam że śpi.
              • koko.6 Re: Nerwowe dziecko od urodzenia 25.01.10, 23:46
                Nasza córeczka strasznie nam płakała przez ponad 6 pierwszych miesięcy życia. W
                tym czasie próbowaliśmy nauczyć ją spania w łóżeczku metodą Tracy Hogg mając
                nadzieję, że to pomoże. Usypianie to był koszmar. Długo by opisywać nasze
                problemy. Córeczka była bardzo wrażliwa. Odłożona na chwilę histerycznie
                płakała. Braliśmy ją czasem w nocy do łóżka gdy kolejny raz się przebudziła ale
                to nic nie pomagało.
                Bardzo gorąco polecam Ci książkę "Mądrzy rodzice" Margot Sunderland.
                Ktoś na innym forum znalazł tę książkę w pdf, podobno trudno ją teraz kupić w
                księgarni. Podaję link, mam nadzieję, że działa (ja nie próbowałam bo ją mam)
                www.przeklej.pl/plik/madrzy-rodzice-pdf-0006sc75h3k22j6
                www.przeklej.pl/plik/madrzy-rodzice-pdf-0006sc72s
                Książka ta opisuje jak reaguje mózg dziecka na pewne zachowania,zdarzenia.
                Badania są zaskakujące i rzucają inne światło na zachowanie dziecka. Tłumaczą
                m.in. co dzieje się w mózgu i całym ciele dziecka gdy stosuje się metodę Ferbera
                (wypłakiwania się).
                Nam bardzo pomogło zupełne odstawienie łóżeczka, wspólne spanie w łóżku ale nie
                z dnia na dzień. Na efekty czekaliśmy ok miesiąca. Córka bardzo się uspokoiła,
                przestała tak strasznie płakać, stała się całkiem inna.
                Nie odsunięcie od siebie a odbudowa maksymalnego poczucia bezpieczeństwa,
                pewność że mama jest gdy zasypia i jest gdy budzi się w nocy, że nie zostawi.
                Mam nadzieję, że ta książka Wam pomoże.
                Pozdrawiam




                • Gość: asia1978 Re: Nerwowe dziecko od urodzenia IP: 153.19.183.* 22.07.10, 12:19
                  hej, jestem mamą małego nerwuskai autorką wpisu...

                  mój mały ma już 3latka. zmienia się bardzo powoli, czasem wręcz
                  niezauważalnie... nocne histerie przeszły-od momentu jek kupiliśmy
                  sofkę dla niego ale uwaga !!! zawsze któreś z nas musi spać z
                  nim ... co do mowy - to mówi niewiele , 4-5 słów - nadal ciężko
                  porozumieć się...

                  teraz jeszcze mamy kłopot- synek od wrześniaidzie do przedszkola
                  a nie chce robić siusi do nocniczka ani na sedes jaki również
                  niechce jeść sam.
                  Ewentualnie sam zjada serek lub parówkę...
    • olenka1211 Re: Nerwowe dziecko od urodzenia 26.07.10, 03:29
      Doskonale cię rozumiem. Moj synek ma 7 lat, wcześniej był dokładnie taki jak
      twój. Jest rozkosznym bystrym dzieckiem ale z problemami. Z doświadczenia powiem
      tylko tyle, że u nas próby zmiany zachowania dziecka kończą się zawsze wspólną
      rodzinną frustracją. Cierpliwość i akceptacja o to klucz. Niestety presja
      otoczenia robi swoje i co jakiś czas jej ulegamy. Zmęczenie też nie pomaga.

      Tu masz więcej o moim przypadku:
      dziwne
      głosy - nerwica?
      • Gość: asia1978 Re: Nerwowe dziecko od urodzenia IP: *.chello.pl 27.07.10, 15:30
        olenka 1211 - doskonale cię rozumiem, u nas też wszelkie próby
        kończa się rodzinną flustracją (dodam iż mieszkamy z
        teściową).Wczoraj np. synek rzucił na ziemię kubek z piciem-
        prosiłam aby podnósł . Oczywiście uparł się ,że nie ! posadziłam go
        na karne krzesełko i wytłumaczyłam spokojnie dlaczego go sadzam... i
        co .... siedział prawie godzinę, pochlipywał i KONIEC KOŃCÓW I TAK
        NIE PODNÓSŁ TEGO KUBKA !!!
        • olenka1211 Re: Nerwowe dziecko od urodzenia 28.07.10, 08:53
          Oczywiście uparł się ,że nie ! posadziłam go
          na karne krzesełko

          U nas podobnie w tym wieku było z tym, że mały chodził sam na karne krzesełko i
          udawał, że to lubi zanim ja go tam wysłałam. Wiedział jak zagrać mi na nerwach ;)

          Cierpliwości życzę :)
    • Gość: mama1981 Re: Nerwowe dziecko od urodzenia IP: *.net.pulawy.pl 28.07.10, 13:15
      Dziewczyny, już w paru postach spotkałam się z sugestią, że nocne pobudki
      dziecka mogą mieć związek z alergią. Przyznam szczerze, że nie za bardzo wiem
      jaki. Mój synek nie ma na skórze żadnych objawów alergii, które mogłyby
      powodować swędzenie i utrudniać spanie. Dlatego proszę o słówko na ten temat.
      • verdana Re: Nerwowe dziecko od urodzenia 28.07.10, 13:23
        Sama nie wiem. Mój syn nie miał żadnych objawów alergii, ujawniły
        się dopiero , gdy miał ponad 20 lat. Okazało się,z e jest uczulony
        na mleko i jego przetwory. Jak icch nie je, znacznie lepiej śpi.
        Ale żadnych objawów w dzieciństwie nie miał, oprócz tego, ze prawie
        nie sypiał.
        • Gość: mama1981 Re: Nerwowe dziecko od urodzenia IP: *.net.pulawy.pl 28.07.10, 13:40
          Mam pytanie, czy myślicie, że dobrym pomysłem będzie, by znowu spać z dzieckiem,
          np. w jego pokoju (gdy śpi ze mną, mniej się budzi w nocy)? Właściwie od
          początku po uśnięciu, odkładałam synka do łóżeczka, ale zawsze się w nocy po
          paru godzinach budził. Czasem po butelce poszedł dalej spać, a czasem za chwilę
          się budził i domagał zabrania do mojego łóżka. Po takich nocach oboje (ja i
          2-letni synek) jesteśmy zmęczeni, z tym, że on odrobi 1,5 godzinną drzemką w
          dzień. Ja potrzebuje ciut więcej snu, by w dzień mieć siłę i cierpliwość do
          mojego nerwusa. Zastanawiam się, nad kupnem nowego łózka dla synka, tak żebym i
          ja mogła się w nocy obok niego położyć, gdy się będzie wybudzał. Nie wiem tylko,
          czy to nie będzie krok wstecz...
          • mruwa9 Re: Nerwowe dziecko od urodzenia 28.07.10, 14:05
            ja sie dziwie, ze 2-latek jeszcze spi w lozeczku i dostaje butle z
            mlekiem w nocy. Dorosle lozko to na pewno bedzie krok do przodu, bo
            w razie pobudki maluch sam bedzie w stanie wyjsc z lozka i chociazby
            przemiescic sie do Was, zamiast wolac mame.
            Dla mnie dorosle lozko to pierwszy krok do sukcesu w samodzielnym
            zasypianiu i spaniu ( moje dzieci na poczatku zaczynaly od materaca
            polozonego na ziemi, dla bezpieczenstwa).
            • Gość: mama1981 Re: Nerwowe dziecko od urodzenia IP: *.net.pulawy.pl 28.07.10, 14:16
              O materacu na podłodze też już myślałam. Synek nadal spał w łóżeczku, bo miałam
              obawy, że po przebudzeniu będzie uciekał do mojego łózka, a tak czasem po
              napojeniu wodą, albo po podaniu kaszki (sam się jej bardzo domaga, próba
              przetrzymania głodu kończyła się kilkugodzinnym płaczem) idzie dalej spać.
              • Gość: asia1978 Re: Nerwowe dziecko od urodzenia IP: 153.19.183.* 29.07.10, 07:18
                Tak !!!!
                własne łóżko to doskonały pomysł - tak jak już pisałam . w czasie
                południowej drzemki teraz nasz mały śpi sam !
                (Gdy mięliśmy łóżeczko - to nawet w południe co chwilę wybudzał się
                i spał u nas na ręku)

                Do nowego tapczanika kupić fajną pościej - najlepiej z bajką jaką
                lubi... My kupiliśmy z Allegro z Clifordem i samochodami :)
Pełna wersja