Gość: Joasia
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
25.11.09, 20:25
Ma 4 i pol, wynosi po kryjomu z przedszkola... tylko kredki, chowa
je do majeteczek lub rajtuz (olówkowe), te woskowe przemyca w
kieszeniach. Odwiedziny u znajomych konczą się (zawsze) zabieraniem
i chowaniem do kieszen drobnych zabawek. Prośby i groźby nic nie
pomagają. Czy jest jakies wytlumacznie takiego zachowania? Bardzo
się tym martwię i wstydze za corke. Corka ma bardzo duzo zabawek i
kredek. Przyniesionymi zabawkami w ogole się nie bawi, nie mogę
zrozumiec dlaczego zabiera? Czy sprawia jej to przyjemnosc? Prosze o
pomoc.