Gość: kika155
IP: *.adsl.inetia.pl
28.11.09, 10:38
Tydzień temu urodziła nam się córeczka. Synek bardzo na nią czekał,
myślałam, że jest dobrze przygotowany na jej pojawienie się.
Tymczasem on zrobił się nie do zniesienia. Kompletnie nie słucha co
do niego mówimy, jest złośliwy, o wszystko się awanturuje. Do tej
pory był dzieckiem bardzo samodzielnym, teraz domaga się pomocy przy
najprostszych czynnościach. Staramy się dużo go przytulać, całować,
wciąż powtarzamy jak bardzo go kochamy. Mimo to synek kilka razy
dziennie pyta mnie i męża czy go kochamy/lubimy. Rozumiem, że to dla
niego nowa sytuacja, że może czuje, że jego pozycja jest zagrożona
ale już nie wiemy jak z nim rozmawiać. Staramy się nie krzyczeć,
chociaż chwilami o bardzo trudne. Tłumaczymy, rozmawiamy ale to nic
nie daje. Proszę synka o pomoc przy codziennych czynnościach, które
wykonujemy przy małej. Chętnie wtedy pomaga, głaszcze siostrę,
całuje, dotyka. Robimy chyba wszystko co możliwe żeby nie czuł się
odsunięty. Co jeszcze możemy zrobić? Jak długo może to trwać?
Przyznam, że czujemy się bezradni.
pzdr.