nauczyła się seplenic - jak reagować

IP: *.aster.pl 05.12.09, 09:04
Mała (3 latka) mówi bardzo ładnie, normalnie, pełnymi zdaniami, mówi
bardzo dużo. Od jakichś 2 tyg zaczęła seplenić. Na moje pytanie kto
tak mówi w przedszkolu - bo założyłam,ze przyniosła to z
przedszkola - odparła, że Staś. Moje próby poprawiania po kilka razy
czasem przynoszą skutek, czasem pojawiają się w oczach łzy i mała z
uporem maniaka powtarza jakieś słowo sepleniąc. Dodam, że półtora
tygodnia temu urodził nam się synek, więc dodatkowo jest to dla niej
na pewno trudny moment. W związku z tym nie wiem jak reagować:
odpuścić i nie zwracać uwagę, licząc, że samo minie? Czy jednak
poprawiać do skutku - powtórzę, że mała mówi normalnie, wiec nie
jest to wada wymowy, tylko ewidentnie przywleczony z przedszkola
sposób mówienia. Proszę o rady:)
    • jaad33 Re: nauczyła się seplenic - jak reagować 07.12.09, 01:02
      Ja tam psychologiem nie jestem, ale poradził bym: odpuść. Daj jej teraz jak najwięcej zrozumienia, zamiast wiecznego poprawiania i korygowania. Ona potrzebuje twojej akceptacji, musi wiedzieć, że nadal jest ważna. Korektę wymowy zostaw sobie na później.
    • hovawartka Re: nauczyła się seplenic - jak reagować 07.12.09, 13:30
      Moja też w tym samym wieku i też bawi się w seplenienie albo takie
      dziecinne zdrabnianie albo w ogóle w mowę niezrozumiałą. Śmieję się
      czasem razem z nią, a najczęściej nie zwracam uwagi bo wiem, że to
      wygłupy (Dziś w przychodni wlasnie konwersowała ze mną w chińskim
      jakimś języku, ani pół słowa nie zrozumialam, ale było śmiesznie i
      nawet inna pani się z nami w poczekalni smiała).
      Myslę, że możesz odpuścić poprawianie. Przeszkadza ci to jakoś
      szczególnie? Boisz się, że jej tak zostanie do np 30 roku zycia?
      • Gość: penguin33 Re: nauczyła się seplenic - jak reagować IP: *.aster.pl 08.12.09, 15:46
        Fakt, ze troche mnie to denerwuje, ale to pewnie dlatego, ze jestem
        wyczulona, bo mój mąż sepleni. I dlatego może bardziej to słyszę.
        Ale rzeczywiście nie będę na razie reagować, bo nie chcę jej
        dodatkowo stresować w już i tak stresującej sytuacji. Zobaczymy,
        kiedy minie. A co do własnego słowotwórstwa, to cały czas to mamy,
        ale to jest fajne i wiem, że rozwijające dla dzieci, z tym nie mam
        problemu. Wydaje mi się, że seplenienie to jednak coś innego. No ale
        przeczekamy.
    • sylwester.bielas Re: nauczyła się seplenic - jak reagować 13.12.09, 01:17
      Witam.
      Moją uwagę zwraca zbieżność czasowa dwóch wydarzeń. Mniej więcej w tym samym czasie, w którym urodziła Pani chłopczyka, córka zaczęła gorzej mówić. Podobnie jak Pani myślę, że narodziny braciszka to trudne wydarzenie w życiu malutkiej jeszcze dziewczynki. Często bywa tak, że jedynak reaguje na pojawienie się nowego dziecka w rodzinie, pogorszeniem swojego dotychczasowego funkcjonowania. Może np. cofnąć się w rozwoju do wcześniejszego etapu, stać się bardziej nieposłusznym, niż zazwyczaj albo bardziej płaczliwym czy marudzącym dzieckiem. W ten sposób wyraża swoje uczucia i potrzeby – lęk o utratę najważniejszego miejsca w sercu mamy, zazdrość o uwagę i miejsce, jakie zajmuje teraz najmłodsze dziecko, złość i niezgodę na zmianę, która dokonała się w dotychczasowej sytuacji rodzinnej. Pani przyniosła do domu kogoś nowego, kim zapewne bardzo się zajmuje, troszczy, opiekuje, a dziewczynka nie jest tym zachwycona. Ona również przyniosła do domu coś nowego, co wzbudza ciekawość, uwagę, lecz także niezadowolenie mamy. Zaczęła gorzej mówić, a wcześniej mówiła bardzo ładnie. Proponowałbym więc nie poprawiać córki, gdy zaczyna mówić gorzej, niż dotychczas. Zamiast strofowania zachęcam Panią do obserwowania dziewczynki oraz poszukania odpowiedzi na kilka pytań. Jak Pani myśli, dlaczego narodziny braciszka to trudny moment w życiu córeczki, jak ona może teraz się czuć i czego od Pani potrzebować. Co może Pani uczynić, żeby złagodzić jej stres, czego unikać, żeby go nie zwiększać ?.
      Serdecznie pozdrawiam.
Pełna wersja