Gość: penguin33
IP: *.aster.pl
05.12.09, 09:04
Mała (3 latka) mówi bardzo ładnie, normalnie, pełnymi zdaniami, mówi
bardzo dużo. Od jakichś 2 tyg zaczęła seplenić. Na moje pytanie kto
tak mówi w przedszkolu - bo założyłam,ze przyniosła to z
przedszkola - odparła, że Staś. Moje próby poprawiania po kilka razy
czasem przynoszą skutek, czasem pojawiają się w oczach łzy i mała z
uporem maniaka powtarza jakieś słowo sepleniąc. Dodam, że półtora
tygodnia temu urodził nam się synek, więc dodatkowo jest to dla niej
na pewno trudny moment. W związku z tym nie wiem jak reagować:
odpuścić i nie zwracać uwagę, licząc, że samo minie? Czy jednak
poprawiać do skutku - powtórzę, że mała mówi normalnie, wiec nie
jest to wada wymowy, tylko ewidentnie przywleczony z przedszkola
sposób mówienia. Proszę o rady:)