Prosze o opinie i rade

IP: 188.33.229.* 30.12.09, 18:19
Witam Bardzo zalezy mi na P.Opini bo juz sama na siebi troche żła jestem nie mam sie zupełnie kogo poradzic i bardzi zle sie z tym czuje zwłaszcza ze tłumacze sobie sobie pewne spawy ze to moja wina i ze ja jestem zła matka...Mam Córke ma 2,3 miesiace na piersi karmiona była 13 miesiecy potem mleko modyfikowane 6 miesiecy i momentu jak skonczyła 1,5 roku pije mleko z kartonu tak do 2%gdyz miła okres ze modyfikowane wogule nie smakowało dlatego zdecydowałam sie na takie mleko.Córka ma co roku robione badania ogolne dla kontrolo mało je jest bardzo ruchliwa energiczna lekarz mnie uspokaja ze widoczn9ie nie potrzebuje tyle jedzenia na moja prosbe lekarz przepisał syrop na poprawe przez tydzien było dobrze ale tylko przez tydzien.Czasami owoce sa na stole nie zje serków ostatnio wogule nie je a juz całkiem odpada opcja karmienia boi wpada w furie jak juz to sama staramy sie uczy ja jesc wspolnie ale ona nie ma czasu siedziec juz nie wiem czy po prostu taki typ.........cy ja juz cos zle robie ??Ale jest cos co uwielbia kakao wczesniej piła je po 3 razy cała butle po ok 260 a teraz przez ostatnie dni nawet w nocy sie budzi i nad ranem pierwsze co woła kakao juz nie wiem co robic oduczyłam ja pic w nocy piła tylko wode a teraz nic tylko i wyłacznie kakao nie wiem czy z tym walczyc i jak co P.uwaza Ona juz chyba za duza na takie picie w nocy a swoja dorga czy jak lubi moge jej tak czesto podawac kakao troche sie rospisałam ale nie mam kogo sie poradzic...Jest Maz ale niestety to ja jeste, winna ze tak a nie innaczej Córka sie zachowuje oj nie pomaga mi zeby lepiej sie czuła dziekuje za opinie serdecznie
Wklejam ten watek na tym forum juz napisałam na innym z rospedu ale faktycznie jak juz pewna osoba napisała jest to bardzij problem wychowawczy nic zdrowotny wiec moze tutaj predzej uzyskam odpowiedz i porade dziekuje z góry:)
    • jola_ep Re: Prosze o opinie i rade 30.12.09, 19:50
      Nie podawaj butli z kakao w nocy. Jeśli już - to wodę.

      Dzieci bardzo często jedzą mniej, niż rodzicom wydaje się to słuszne i wskazane.
      W takim wypadku nie należy popełniać podstawowego błędu "dobrych" rodziców:
      "niech już je byle co, byle jadło". ODWROTNIE. Słabo jedzące dzieci powinny mieć
      odstawione wszystkie niezdrowe zapychacze: słodycze, słodkie soczki, serki,
      kakao itd. itp. Trudne? Ale zastanów się, czy zależy Ci na pustych kaloriach czy
      zdrowiu dziecka? Niektóre dzieciaki mają wbudowany "ogranicznik" kalorii. Jeśli
      dostaną je np. w postaci kalorycznego cukru, nie tkną wartościowego jedzenia.

      Z drugiej strony takie dzieci trzeba "nauczyć" smaków. Czasem muszą spróbować
      (mieć szansę na eksperymentowanie) z 10 razy, aby "załapać". Słodki jest tak
      wyrazistym smakiem, że nie pozwala czasem odczuć innych.

      (czy wiesz, że podobno cukier uzależnia?)

      W wersji "złagodzonej" można iść na kompromis i ograniczyć słodycze do jednego
      dnia w tygodniu. (i inne śmieciowe jedzenie "dla przyjemności": soczki, słodkie
      serki typu danonki, paluszki, ciasteczka itd. itp.)

      Dziecko powinno uczestniczyć w życiu "jedzeniowym" rodziny: wspólne posiłki,
      może "pomoc" przy ich przygotowaniu? Wy jecie w spokojnej atmosferze, a ono się
      krząta obok i - może? - podjada Wam z talerzy? może grzebie w swoim talerzu? Nie
      musi koniecznie siedzieć. Dla mojego synka w tym wieku każde siedzenie ponad
      minutę to było marnowanie czasu ;) On jadał na stojąco, bawił się, wracał do
      talerza, skubał i znów gdzieś leciał.

      Czy karmić dziecko w tym wieku? A po co? Chyba tylko wtedy, gdy chce trochę
      pobawić się w dzidziusia ;)

      Nie ilość się liczy, tylko jakość.
      Jedzenie jest prawem, nie obowiązkiem dziecka.

      Co prawda jest to z forum poświęconemu karmieniu piersią, ale może tam coś
      znajdziesz dla siebie (może BLW będzie dobrym rozwiązaniem).
      forum.gazeta.pl/forum/w,21000,95740548,0,Karmienie_piersia_a_inne_jedzenie_niejadki_.html?s=0
      Aha - i nie spodziewaj się od razu spektakularnych sukcesów. Zmiana nawyków musi
      trochę potrwać.

      Pozdrawiam
      Jola
      mama tzw. niejadków, zresztą raczej byłych, bo choć jedno je nadal stosunkowo
      mało, to choć ma 10 lat potrafi przygotować _samodzielnie_ całkiem smaczne
      jedzenie ;) - ostatnio robił jajecznicę dla kolegi - lubi chłopak gotować :)
      • Gość: xxx.16 Re: Prosze o opinie i rade IP: 89.108.221.* 30.12.09, 22:25
        Dziekuje serdecznie poczytam na tym forum co podałas...Najgorsze jest to ze ona piła w nocy tylko wode ale ostatnio chyba sama winna sobie jestem ze tak czesto jej podaje a wogule to Maz mnie nie wspiera tylko powtarza ze moja wina ze tak a nie innaczej Córka sie zachowuje a ja siedze z nia całymi dniami Maz pracuje i same jestesmy zupełnie zero wsparcia i ososby z która mozna pogadac i sie poradzic...I powiem szcezrze ze boja sie troche scen Córki jak odmówie kakaa chociasz wiem ze musze ograniczyc to boje sie bo ona zuca sie płacze tragedia...Ale dziekuje za porade
        • jola_ep Re: Prosze o opinie i rade 30.12.09, 23:36
          Poczucie winy to najgorszy doradca.
          Wychowanie bywa trudne, wtedy warto zwyczajnie poszukać rozwiązania :)

          Masz prawo być zmęczona, to naturalne. Potrzebujesz wsparcia, oddechu, odpoczynku, a nie dołowania...

          Jeśli boisz się scen, zacznij powoli.
          Pamiętaj jednak, że NIE MOŻNA bać się scen dwulatka. One są jakimś sposobem na wyrażnie uczuć dziecka, trzeba je brać pod uwagę, ale bać się nie wolno.

          Może zostaw na razie to kakao w nocy? Może budzi się, bo potrzebuje tak naprawdę Ciebie? To kakao w nocy to może nie tyle jedzenie, tylko taki uspokajacz? Dzieciaki w tym wieku jeszcze go potrzebują.

          Pije kakao z butelki? Zastąp go kubeczkiem ze słomką (pogadaj, jak jest duża, coś kupcie). Jeśli słodzisz (pewnie tak) to dodawaj stopniowo mniej cukru. Zawsze otocz dziecko miłością i czułością :)
          Albo jak chce kakaa, to zaproponuj coś innego (picie, jedznie, przytulanie), a jak koniecznie ma być - nie będzie (ignoruj jednak prośby wyrażone wrzaskiem, uwzględniaj te spokojne).

          Z czasem wszystko się ułoży :) Parafrazując nasze rodzinne powiedzenie: "będzie miała 16 lat, nie będzie pić z butelki" ;)

          Poczytaj, przemyśl sobie strategię.

          W odstawianiu od butelki nie pomogę. Ja swoje dzieciaki w tym wieku jeszcze karmiłam piersią. Także w nocy.

          Pozdrawiam
          Jola
          • Gość: xxx.16 Re: Prosze o opinie i rade IP: 188.33.94.* 31.12.09, 08:36
            dziekuje serdecznie jola_ep za odpisy czytam analizuje mysle wiadomo ze nikt za mnie niczego nie zrobi tylko własnie tak jak piszesz brak akceptacji i docinki Meza nie pomagaja w niczym a wrecz sa powodem tego ze ciagle sie zadreczam i czuje sie okropnie zła Matka...Ale miło ze mozna tu napsiac o swoich problemach odrazu lepiej jak ktos cos doradzi bardzo dziekuje:)
            • an_o Re: Prosze o opinie i rade 31.12.09, 22:15
              Jola_ep bardzo dobrze radzi, ale ja z Twojej strony wzielabym sie
              tez za meza. Niech zostanie sam z mala w nocy i przez nastepny dzien
              i zobaczymy, jak to wszystko zniesie, cwaniaczek. Dziecko wychowuja
              matka i ojciec (poza oczywistymi oczywistosciami), niech w takim
              razie wymysli co zrobic, zeby bylo dobrze. Skoro Ty jestes zla
              matka, niech on pokaze, jakim to jest dobrym ojcem. Jego teksty
              olej, bo widze, ze mu sprawia przyjemnosc ranienie Cie. Gdzie byl
              kiedy Ty tak zle dziecko wychowywalas? Przypatrywal sie wszystkiemu
              tylko, cos robil? Czy tylko gadac lubi?
Pełna wersja