Skargi z przedszkola

05.01.10, 10:45
Witam,

Mój niespełna 3l. syn jest pogodnym, wesołym, towarzyskim dzieckiem. W
przedszkolu slyszalam od poczatku same zachwyty od pan. Nawet do tego stopnia,
ze pani wychowawczyni przyznala sie, ze to jej pupilek i go rozpieszcza. Od
niedawna, co jakis czas slysze skargi - ze syn sie nie slucha, nie wykonuje
polecen, nie bierze udzialu w danych zajeciach bo nie reaguje na polecenie, ze
jest niegrzeczny.
W domu nie zaobserwowalam wiekszych zmian - owszem, sa momenty kiedy musze
powiedziec cos 5 razy, zeby wykonal, ale wg mojej intuicji to normalne i nie
stanowi dla mnie klopotu.
Pytanie - czego panie w przedszkolu oczekuja ode mnie? Czy i w jaki sposob ja
moge sprawic zeby moje dziecko bylo w przedszkolu "grzeczne"? Bo ja nie mam
pomyslu i mnie sie wydaje, ze to niemozliwe. Oczywiscie rozmawiam z synem
spokojnie, umawiamy sie, ze bedzie sluchal i bedzie grzeczny, ale z 3latkiem
takie umowy nie trwaja dlugo... Ale moze sie myle? Moze jest sposob, tylko ja
go nie znam?
    • justyna_dabrowska Re: Skargi z przedszkola 05.01.10, 11:41
      Ja się również dziwię i nie rozumiem czego Pani Przedszkolanki oczekują od Pani?
      Przecież to na ICH terenie dziecko zachowuje się w jakis sposób, a więc to DO
      NICH kieruje tym zachowaniem jakis komunikat. To co dzieje się na terenie
      przedszkola nalezy do kompetencji pracujących tam wychowawczyń i to one powinny
      próbowac najpierw ZROZUMIEć co się dzieje a potem poszukac rozwiązań. Byc może
      cos sie dzieje między dziećmi lub między jakąs wychowawczynią a synkiem lub ktos
      mu coś powiedział lub ktos sie jakos wobec niego zachował...tego nie wiemy i
      według mnie, nie powinna sobie Pani tym za bardzo zaprzątać głowy. Tym bardziej
      że podstawowym zadaniem rozwojowym dziecka w tym wieku NIE JEST wypełnianie
      polecen dorosłych tylko dynamiczny rozwój społeczny, zmysłowy, ruchowy,
      emocjonalny...Cieszmy sie więc że synek jest pogodny, wesoły i towarzyski:))

      Pozdrawiam

      JD
      • mskaiq Re: Skargi z przedszkola 05.01.10, 12:01
        A jak mozliwy jest rozwoj spoleczny dziecka kiedy ignoruje ono
        doroslych ? Panie przedszkolanki moga nie rozumiec co sie dzieje z
        twoim dzieckiem i dlatego nie sa w stanie mu pomoc. Szukaja twojej
        pomocy, udzialajac jej pomagasz wlasnemu dziecku.
        Serdeczne pozdrowienia.
        • e_t_zz Re: Skargi z przedszkola 05.01.10, 12:45
          Serdecznie dziękuję za odpowiedź! Zawsze po takich uwagach myślę co może być
          przyczyną, rozmawiam z synem, ale nie jestem w stanie dokładnie pomóc
          wychowawczyniom, ponieważ ja nie widzę tych sytuacji, ich kontekstu - to oczym
          wspomniała p. Justyna. Może coś/ktoś go prowokuje do takich zachowań - wiem, że
          jest kilku chłopcow, z którymi mój syn "trzyma sztamę" i oni wszyscy lubia
          rozrabiać. A jeśli na dodatek wiem, że wychowawczyni rozpieszcza mojego syna a
          później ma kłopot z jego zachowaniem to co ja moge na to poradzić? Dziecko
          szybko wyczuwa autorytet i wie z kim na co może sobie pozwolić. Przecież ja w
          domu nie będe karać dziecka za to, że w przedszkolu było niegrzeczne (nie znam
          szczegółów sytuacji, nie wiem dokładnie jak się zachowywał i na dodatek minęło
          sporo czasu od zdarzenia). Podsumowując - utwierdziłam sie w przekonaniu, że
          wychowawczyni musi radzić sobie z moim synem na terenie przedszkola, oczywiście
          pozostając w kontakcie ze mną. A ja nie widząc niepokojących zachowań syna w
          domu nie wdrażam planu naprawczego ;)
          Jeszcze raz - dziekuję!
          • mskaiq Re: Skargi z przedszkola 05.01.10, 21:43
            Z tego co piszesz wychowawczynie przestaly sobie z nim radzic.
            Rozumiem ze rozpieszczajac popelnily blad, bardzo mozliwe ze twoj
            syn jest pod wplywem kolegow ktorzy prowokuja go dzialan ktore
            wywoluja krytyke wychowawczyn. On kiedys rozpieszczany staje sie
            krytykowanym, odrzuconym dzieckiem a to bedzie stawialo go w
            konflikcie z wychowawczyniami a wczesniej czy pozniej i z toba.

            Wedlug mnie rozmawiaj o tym z wychowawczyniami, pomagajac im
            pomagasz i dziecku i sobie. Stwierdzenie ze wychowawczyni musi sobie
            radzic z twoim synem na terenie przedszkola jest prawdziwe tylko ze
            moga robic to w sposob ktory moze przyniesc szkody.
            Serdeczne pozdrowienia.
    • dom-za Re: Skargi z przedszkola 07.01.10, 23:32
      ech... panie z przedszkola, niby wymagane ta jest wykształcenie
      pedagogiczne...ale ! Najpierw to faworyzowanie ( to nic innego jak
      rozbijanie grupy rówieśniczej, która dopiero co się zawiązuje), a za
      chwilę niegrzeczność... Jak same nie potrafiły nie ingerować w
      tworzącą się społeczność, to niech się nie dziwią, że będą miały
      nadmiar "niegrzecznych" dzieci, czyli tych, które się czują źle, raz
      faworyzowane, raz ganione... Zamiast synkowi polecam przyjrzeć się
      tej całej pani. Bo co do jej zrównoważenia miałabym watpliwości.
      Piszę to jako nauczycielka, która nie wyobraża sobie faworyzowania w
      grupie, chociaż uczyłam młodzież i dorosłych, wyobrażam sobie co
      musi się dziać, gdy przedszkolanki "pupilkują" dzieciaczki tak łase
      na akceptację i uwagę "pani". pozdrawiam
    • basiakrk Re: Skargi z przedszkola 08.01.10, 23:32
      idealny wątek na dziś; dziś po raz pierwszy pani z przedszkola zgłosiła nam że
      jest problem z synem; podobno dziś uderzył jednego kolegę (z jego opowieści
      wiem, że ten kolega popycha innych, wyrywa zabawki, itd. czyli jest jednym z
      kilku etatowych rozrabiaków); podobno też ładnie się bawi jak mają czas wolny a
      zorganizowane grupowe zabawy psuje przeszkadzając innym dzieciom, nie chce też
      wykonywać poleceń; zaskoczyło nas to, bo oboje z mężem pytamy kontrolnie dość
      często jak się mały sprawuje, czy jest akceptowany w grupie, czy dzieci sie z
      nim bawią, czy się nie izoluje itd. i zawsze było wszystko ok, a dziś pani mówi,
      że to trwa już od dłuższego czasu i że mamy porozmawiać z dzieckiem i nauczyć je
      samodyscypliny.... co robić?
      • morekac Re: Skargi z przedszkola 09.01.10, 05:44
        (z jego opowieści
        > wiem,
        Ale są to opowieści tylko jednej strony. Poza tym przedszkolaki,
        cóż ... często fantazjują. Synek koleżanki opowiadał kiedyś o
        rozrabiającym chłopcu z przedszkola - podawał imię, nazwisko itp. Po
        pewnym czasie okazało się, że ów młodzieniec chadzał do przedszkola
        ciut wcześniej od niego (faktycznie młody 'wszedł' na miejsce po
        nim) i wcale się nie znali. ;-)
      • ania19771 Re: Skargi z przedszkola 09.01.10, 20:36
        to tak zawsze się zaczyna -dłuższy czas nic a potem jak pojadą po dziecku to cała lawina skarg spada jednego dnia...ehhhh
        Musicie się na to przygotować a z synkiem porozmawiać A cóż w przedszkolu muszą sobie jakoś panie poradzić
Pełna wersja