e_t_zz
05.01.10, 10:45
Witam,
Mój niespełna 3l. syn jest pogodnym, wesołym, towarzyskim dzieckiem. W
przedszkolu slyszalam od poczatku same zachwyty od pan. Nawet do tego stopnia,
ze pani wychowawczyni przyznala sie, ze to jej pupilek i go rozpieszcza. Od
niedawna, co jakis czas slysze skargi - ze syn sie nie slucha, nie wykonuje
polecen, nie bierze udzialu w danych zajeciach bo nie reaguje na polecenie, ze
jest niegrzeczny.
W domu nie zaobserwowalam wiekszych zmian - owszem, sa momenty kiedy musze
powiedziec cos 5 razy, zeby wykonal, ale wg mojej intuicji to normalne i nie
stanowi dla mnie klopotu.
Pytanie - czego panie w przedszkolu oczekuja ode mnie? Czy i w jaki sposob ja
moge sprawic zeby moje dziecko bylo w przedszkolu "grzeczne"? Bo ja nie mam
pomyslu i mnie sie wydaje, ze to niemozliwe. Oczywiscie rozmawiam z synem
spokojnie, umawiamy sie, ze bedzie sluchal i bedzie grzeczny, ale z 3latkiem
takie umowy nie trwaja dlugo... Ale moze sie myle? Moze jest sposob, tylko ja
go nie znam?