A ja Ciebie nie kocham i nie lubie-jak reagować ..

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.10, 12:02
Moje 4 letnie dziecko nie raz tak powie do mnie. Jak reagować?
Mówić: "mamusia jest smutna gdy tak mówisz, przykro mi" czy: "ale ja
ciebie kocham mocno" ?
Czy przy krzywdzie wyżądzonej przez dziecko należy zawsze pokazywać
swoją miłość, czy może ignorować?
Dodam, że synek mówi to gdy np. się bawimy i jest miła atmosfera, a
on z szelmowskim uśmiechem wypowiada te słowa, a za chwile mówi, że
jednak kocha. Jestem jednak ciekawa jak powinnam mądrze się zachować.

    • miniakosia Re: A ja Ciebie nie kocham i nie lubie-jak reagow 07.01.10, 12:29
      Ja zawsze odpowiadam "a ja ciebie bardzo kocham" :)
    • dagusia_29 Re: A ja Ciebie nie kocham i nie lubie-jak reagow 07.01.10, 12:59
      Ja os swoich dzieci tego nie słyszałam ale pamiętam jak bratanice mówiły- zawsze
      odpowiadałam ale jak was i tak kocham. po tym traciły wątek i koniec rozmowy na
      ten temat.
      • ewa_mama_jasia Re: A ja Ciebie nie kocham i nie lubie-jak reagow 07.01.10, 14:16
        Ja mówię tak samo.
    • justyna_dabrowska Re: A ja Ciebie nie kocham i nie lubie-jak reagow 07.01.10, 20:46
      Ignorować. Obracać w żart ale nie przywiązywać uwagi. Nie komentować. Jeśli nie
      będzie pani zwracać uwagi to to samo "wygaśnie". Synek widocznie zobaczył ze to
      robi na pani wrażenie. A pewnie nieczęsto się to zdarza...:))

      On nie ma świadomości tego, co to dla PAni znaczy. Proszę sobie w ogóle tego nie
      brac do serca.
      Pozdrawiam
      JD
    • dom-za Re: A ja Ciebie nie kocham i nie lubie-jak reagow 07.01.10, 23:48
      zgadzam się z ekspertem... a odpowiadanie " ale ja ciebie kocham"
      (rodem chyba z superniani) według mnie uczy, że można poniewierac
      czyimiś uczuciami, a i tak będą cie uwielbiać.
      Gdy synek kuzynki demonstrował mi w ten sposób swój bunt,
      mówiłam ,że nie jestem od lubienia, tylko od innych spraw. Raz czy
      dwa spróbował, zobaczył, że olewam i przestał.
      • Gość: Iga Re: A ja Ciebie nie kocham i nie lubie-jak reagow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.10, 12:58
        Dokładnie jak dom-za napisała, nie chciałabym być "wycieraczką" dla
        swojego synka.

        Dziękuje za odpowiedzi:) Bardzo mi pomogły.
      • morekac Re: A ja Ciebie nie kocham i nie lubie-jak reagow 09.01.10, 05:35
        Ale ty jesteś ciocia,a nie mama. Mama jest od kochania...
    • ata99 Re: A ja Ciebie nie kocham i nie lubie-jak reagow 08.01.10, 21:51
      Przypomina mi to (ten szelmowski uśmiech) zabawy mojego niespełna 3-
      latka. Mowi: Łuka kocha nie (co oznacza, że on mnie nie kocha) i ja mam
      wtedy płakać. Następnie zmiana Łuka kocha- oczywiście okazuję żywiołową radość. I taki teatrzyk sobie odstawiamy.
      • mmala6 Re: A ja Ciebie nie kocham i nie lubie-jak reagow 11.01.10, 15:29
        jeny, od razu 'poniewieranie' uczuciami....dajcie spokój.
        Ja mówię 'trudno' albo 'szkoda, bo ja Cię kocham najbardziej na
        świecie' albo zaczynam go gilgotać aż powie, że mnie jednak kocha;-)
        Generalnie nic sobie z takiego gadania Młodego nie robię;-)
    • dom-za Re: A ja Ciebie nie kocham i nie lubie-jak reagow 12.01.10, 01:23
      W przypadkutych starszych dzieci, o których mowa, tak jestem Ciocią,
      ale za chwilę i moje (teraz małe) będzie na mnie próbowac tych
      sztuczek. Nie mam zamiaru w ogóle wchodzić w dyskusję. Z kimś kto
      próbuje mnie rozłościć czy sprowokować, nawet jeśli to moje dziecko.
      Dlatego odpoiwadanie w takiej chwili, że go kocham lub nie itd. dla
      mnie mija się z celem. Przecież to nie jest rozmowa dwóch świadomych
      osób o miłości. To próby młodego na starszym. Takie rzeczy ignoruję.
      Według mnie nawet niewinne zabawy coś tam wbijają dziecku do głowy.
      MOja mama , gdy jej mówiłam , że jej nienawidzę w chwilach strasznej
      złości, jakoś minie odpowiadała ze słodkim uśmiechem,a ja Ciebie
      uwielbiam córeczko, widać było, że ją to boli, dlatego ją potem
      przepraszałam i wyrosłam na osobę dość empatyczną muszę powiedzieć,
      która dużo myśli o emocjach innych. Dla mnie po prostu mówienie o
      tej miłości byłoby nienaturalne.
      • mmala6 Re: A ja Ciebie nie kocham i nie lubie-jak reagow 12.01.10, 14:54
        ale próby czego??
        naprawdę uważam, że jest do tego dorabiana niepotrzebna ideologia.
        DLa mnie jest to ta sama kategoria co droczenie się 'a właśnie, że
        nie posprzątam!' . Ja też mówiłam mojej mamie, że ją nienawidzę ale
        miałm 16 lat i bunt nastolatka. I byłam w pełni świadoma tego co
        mówię, bo ja chciałam jej sprawić przykrość.
        Nie podejrzewam pięciolatka, mojego pięciolatka, o to aby celowo
        chciał zrobić mi przykrość. Bardziej sprawdzanie czy jest taka
        sytuacja w której mama przestanie mnie kochać. A może jak nie
        posprzatam? a może jak będę wrzeszczeć? a może jak po raz 155-ty
        powiem 'nie' jak mnie o coś prosi? a może jak powiem, że jej nie
        kocham?. No i się dziecko nie doczeka;-) bo będę go kochać do końca
        życia.
        Aha, i życzę powodzenia w 'niedawaniu się sprowokować' kiedy dziecko
        będzie próbowało Cię rozłościć;-)
        • mooh Re: A ja Ciebie nie kocham i nie lubie-jak reagow 12.01.10, 17:11
          Moja 4,5 latka nie powiedziała mi jeszcze nigdy, że mnie nie kocha,
          ale może dlatego, że dość dobrze sobie radzi z opisem swoich uczuć.
          Kiedyś obejrzała kreskówkę o Nemo i tam usłyszała, jak Nemo mówi do
          taty "nienawidzę cię". Postanowiła więc wypróbowac na mnie te słowa,
          tak w sumie bez jakiegoś wyjątkowego emocjonalnego kontekstu.
          Zapytałam więc, czy rozumie, co to znaczy nienawidzieć. Stwierdziła,
          że nie i poprosiła, żeby jej wytłumaczyć. No to wytłumaczyłam, jak
          najprościej potrafiłam. Z każdym moim słowiem, oczy małej robiły się
          coraz większe, aż się w końcu z wrażenie popłakała. Zaczęła mnie
          przytulać, głaskać i zapewniać, że ona nie rozumiała tego słowa, że
          mnie przecież kocha, lubi i bardzo chce ze mną być. Pół godziny
          zajęło mi przekonanie jej, że wcale nie jest mi przykro, że mnie nie
          uraziła. Tak jej to utkwiło w głowie, że po kilku dniach przyjechał
          mąż, była to jedna z pierwszych rzeczy, którą mu opowiedziała.
          Zmierzam do tego, że czasem to "nie kocham", "nienawidzę" wynika z
          niezrozumienia pojęcia. Dziecko wie mnie więcej, w jakim kontekście
          to pada, ale znaczenia słowa nie zna.
          • dom-za Re: A ja Ciebie nie kocham i nie lubie-jak reagow 14.01.10, 01:30
            Właśnie, więc warto tłumaczyć dziecku - tak jak Ty to zrobiłaś, niż
            automatycznie zapewniać je o własnej miłości... bo , jak już
            pisałam, nie jest to dialog równego z równym
        • dom-za Re: A ja Ciebie nie kocham i nie lubie-jak reagow 14.01.10, 01:33
          próby - sprawdzanie granic, jak daleko i do czego można się posunąć,
          o czym sama dalej piszesz. Każdy ma swoje podejście. Dla mnie takie
          mówienie byłoby nienaturalne i już. Kwestia miłości do dziecka
          dyskusji nie podlega, chodzi o reakcję w danej sytuacji. A co do
          prowokowania, oczywiście święta nie jestem;)i pewnie nie raz "stanę
          obok", bywa różnie.
    • sennysusel Re: A ja Ciebie nie kocham i nie lubie-jak reagow 14.01.10, 11:04
      Najwyraźniej lubi się droczyć i potrzebuje nieustannego
      potwierdzania, że Ty go kochasz mimo wszystko. Myślę, że Ty też masz
      prawo do wyrażenia swoich uczuć w takiej sytuacji. Jeżeli sprawia Ci
      tym przykrość, to powiedz mu o tym. Moim zdaniem wobec dzieci trzeba
      zachowywać się jak najbardziej naturalnie, bo każdy fałsz i tak
      wyczują, a poza tym Ty możesz udawać, że Cię to nie rusza, ale nie
      namówisz całego otoczenia, żeby grało w tą samą grę. Wychowujesz nie
      tylko Ty, ale wszyscy, z którymi się spotyka. Dlatego najlepiej jest
      mówić uczciwie, jak się z tym czujesz i niczego nie udawać. Ani
      przesadnego smutku, ani postawy "nic się nie stało".
      • Gość: mama 5 latka Re: A ja Ciebie nie kocham i nie lubie-jak reagow IP: 77.242.225.* 14.01.10, 21:17
        witam, czy ktos z Was probowal porady psychologa dzieciecego?
        mozecie polecic mi kogos dobrego? jestem samotna matka 5 letniego
        chlopca, po przjsciach, przestalam sobie radzic z moim synkiem, jest
        pelen agresji, zbuntowany, ale przede wszystkim bardzo nerwowy,
        potrzebuje profesjonalnej porady, bo sama juz nie wiem jak sobie z
        tym poradzic...
Pełna wersja