ofeliowa
20.01.10, 02:34
co z tym robić?
po pierwsze, 3letnia córeczka jest spokojna, złości się głównie na
hasło kończymy zabawę i sprzątamy, bo obiad/kolacja itp.
po drugie - sporadycznie, ale jednak (widziała to parę razy, 4 czy
5), i mnie zdarza się rzucić w złości jakimś pluszakiem o podłogę
w teorii mamy opracowane, jak ludzie radzą sobie ze złością - i że
to normalne uczucie, jak każde, zdarza się i już - można tupnąć,
krzyknąć, uderzyc pięścią w poduszkę albo w łóżko
i że najwazniejsze, by nikomu nei zrobić krzywdy
(w mojej rodzinie panował zakaz przezywania złosci, strasznie
męczące - i bardzo pilnuję, żeby córcia nei miała takiego wrażenia)
ale jednak wolę, by nie rzucała zabawkami - odpuścić? nauczyć, żeby
pilnowała, by w nikogo nei trafić? nadal tłumaczyć, że to w sumei
bez sensu - i zabawki się niszczą, i można kogoś uderzyć? (zabawkę
przepraszamy za rzucenie nią...)
po prostu nie mam pomysłu na tę sytuację... czuje, ze coś tu nie gra
może we mnie jednak przetrwał zakaz wyrażania złości?