jak to jest z pytaniami dzieci o miłość?

28.01.10, 02:34
czy jeśli 3latka leżąc w łóżku po niezbyt udanym dniu - trochę
niepowodzeń, ja parę razy nakrzyczałam, poza tym zajmowała się dużo
sobą - pyta: czy ty mnie kochasz czy nie? - to nalezy się obawiać,
że córeczka czuje się niekochana? czy przedłuża rozmowy wieczorne,
bo jeszcze jej się nei chce spać? czy potrzebuje czułości i
przytulania?
do tej pory nie wątpiła, nie ma dnia, żebym jej nei przytulała, nie
mówiła, jak bardzo ją kocham, nie chwaliła - do tej pory może ze 3
razy w nerwach powiedziała, że jej nei kocham, na co miała od razu
zapewnienia, że ją kocham

tak mi przykro...
    • justyna_dabrowska Re: jak to jest z pytaniami dzieci o miłość? 28.01.10, 14:04
      To jest tylko dziecko. Nie lubi gdy PAni jest nie zadowolona z niego...


      A przecież nawet my, dorośli czasem w chwili rozżalenia pytamy partnera: "czy
      ty mnie kochasz?".

      Nie ma potrzeby tego wyolbrzymiać:))

      Pozdrawiam
      JD
    • mskaiq Re: jak to jest z pytaniami dzieci o miłość? 28.01.10, 14:54
      Kiedy zadaje pytanie czy mnie kochasz to dlatego ze pojawia sie
      obawa ze mozesz ja nie kochac. Ona nie rozumie ze mozesz byc
      zmeczona, ze mialas nie udany dzien, itp.
      Dla dziecka ktore otrzymuje wiele milosci od rodzicow to upewnienie
      sie czy nadal jest kochane to najwazniejsze pytanie jakie moze zadac.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • verdana Re: jak to jest z pytaniami dzieci o miłość? 28.01.10, 19:00
        Nie.
        Małe dziecko nie rozróznia jeszcze "kochać", "lubić", "być
        zadowolonym" - nie pyta o milość, tylko o akceptację.
        • ofeliowa Re: jak to jest z pytaniami dzieci o miłość? 29.01.10, 02:04
          czy za każdym razem, jak rodzic krzyknie, dziecko czuje się
          nieakceptowane?

          i czy upewnia się każde małe dziecko co do akceptacji swojej osoby?

          mogę potraktowac sprawę jako incydentalną, ale to dla mnei jakieś
          mocno niepokojące jest, przeciez mały cżlowiek właśnie w domu
          powinien czuć tę miłośc, akceptację i wsparcie w każdej chwili, a
          ew. z zewnątrz, później, przychodzi bodziec do czucia się
          nieakceptowanym - w grupie rówieśników na przykład...
    • ofeliowa Re: zaczynam się obawiać 01.02.10, 01:32
      i mam wrażenie, że wszystko robię źle
      opowiadamy bajki na dobranoc - o dziewczynce, która mieszka na wsi i
      zajmuje się zwierzaczkami, z którymi się zaprzyjaźnia oraz przezywa
      przygody mojego dziecka - ma na imię tak, jak córeczka i razem
      wymyślamy rożne zdarzenia z jej życia

      otóż niepokoi mnie to, że wszystko ma być tak, jak w życiu mojego
      dziecka - poza tym, że bajkowa dziewczynka ma inną mamę... z innym
      imieniem (zmyślonym, ale uparcie tym samym), poniekąd moim wyglądem,
      ale ta bajkowa mama jest inna i już

      tata, jego imię i inny adres, ubranka córeczki, zabawki - wszystko
      się zgadza - poza tą mamą, która jest po prostu inna

      czy ja przesadzam, czy naprawdę coś robię aż tak źle i mam słaby
      kontakt z dzieckiem?
      jestem w domu z córeczką, non stop, póki co - tak chciałam
Pełna wersja