zabawa czy samodzielność

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.10, 12:59
synek 1 rok przez 8 godz dziennie jest z babcią i w tym czasie
babcia nie odstepuje go na krok, my z mężem staramy się zachęcać go
do samodzielnej zabawy i nie wtrącamy się gdy widzimy że zajął się
sam jakąś zabawką, oczywiście bawimy się z nim gdy mały chce ale
takie krótkie momenty gdy sam się sobą zajmuje też cieszą :-)
zauważyłam natomiast że synek wykorzystuje zachowanie babci i przy
niej sam ani na chwile nie pobawi się albo nie ma takiej szansy, po
powrocie do domu jest trochę marudny zanim się przestawi i
zrozumie,że rodzice non stop na rękach nie noszą itp. , czy zwracać
babci uwagę żeby trochę dała mu luzu czy odpuścić to?
    • justyna_dabrowska Re: zabawa czy samodzielność 29.01.10, 14:10
      Może nie "zwracać uwagę" ale poeidzieć np "wiesz, przeczytałam o takich
      badaniach które mówią, że jak dziecko sie chwali za samodzielna zabawę to ono
      staje sie coraz bardziej niezależne i potem łatwiej odnosi sukcesy w życiu".
      Sztuka polega na tym by pozostawiac dziecku jak najwięcej przestrzeni - ale nie
      tyle by poczuło sie opuszczone. Może babci łatwiej będzie przyjąc jakąs
      rekomendację niż "uwagę".
      Powodzenia
      JD
      • Gość: dom-za Re: zabawa czy samodzielność IP: *.autocom.pl 29.01.10, 19:07
        A co jeśli malutkie (prawie 8 miesięcy) dziecko bawi się bardzo
        długo samo? Od małego tego uczyłam, wszyscy córkę chwalą,że jest
        samodzielna, bawi się zaabsorbowana jakimś przedmiotem, książeczką.
        Ale czy to dobrze, że bawi się tak prawie cały dzień? Rzadko woła do
        nas, abyśmy jej towrzyszyli. Przeważnie jest na podłodze na kocyku,
        ja się krzątam wokoło,a ona bawi się tak, od jedzonka do jedzonka.
        Oczywiście chętnie przyjmuje to, że się z nią poprzewracam,
        powygłupiam, podam coś do łapki. Ale w zasadzie wystarczy włączyć
        muzykę, rozłożyć kocyk i zabawki i dziecka nie ma... Czy to znaczy,
        że rośnie nam mały introwertyk?(dzieci znajomych strasznie wołają za
        dorosłymi...)
        • verdana Re: zabawa czy samodzielność 29.01.10, 19:14
          Nie przejmuj się, tylko podziękuj Bogu za święty spokój:)
          Moja córka była taka sama, w przeciwieństwie do braci. Jest
          najbardziej towarzyska z nich wszystkich.
          • Gość: dom-za Re: zabawa czy samodzielność IP: *.autocom.pl 29.01.10, 19:26
            Verdana, serio??;) Bo synek siostry i kilka innych dzieci zawsze
            bardziej interesują sięludźmi, a moja chyba przedmiotami... Jeden
            synek kuzynki też był podobny, gdy miał ok. roczek nie chciał żeby
            mu przeszkadzac (sic!) w zabawie, tylko się w pokoju zamykał, a
            jego siostra nie mogła bez ludzi usiedzieć 10 minut. Córka gdy ma w
            otoczeniu coś ciekawego nie reaguje na niczyje zagadywanki, nie
            odpowiada uśmiechem, ma nawet bardzo marsową minkę, mnie też nie
            widzi:))np. na spacerku na sankach. Rzadko chce na ręce, no chyba,że
            tańczyć ze mną, bo uwielbia muzykę. Nie wiem, czy to kwestia
            charakteru czy też tego,że od maleńkiego uczyłam ją radzić sobie
            samej.
Pełna wersja