Gość: mama marysi
IP: *.radom.vectranet.pl
04.02.10, 21:17
Witam,
moja coreczka ma juz prawie roczek.Od drugiego miesiaca zycia przesypiala cala
noc :) Karmilam ja piersia do 8 miesiecy. Jest bardzo grzeczna i cicha
dziewczynka. Bardzo sie lubi przytulac. jak sie przebudzala w nocy to
wystarczylo podac jej smoczek i poglaskac po glowce i spala dalej. Od jakis 2
miesiecy, mysle ze odkad nauczyla sie siadac sama, za kazdym razem kiedy sie
przebudzi w nocy to musze ja wziac na rece, przytulic i po kilku minutach
zasypia i odkladam ja do lozeczka.tak jest kilka razy w ciagu nocy. Mala nie
je i nie pije w nocy. Tak samo jest z usypianiem.wczesniej ladnie usypiala
lezac w lozeczku, a teraz musze ja przytulic i odlozyc polspiaca do
lozeczka.Nie przeszkadza mi to bardzo, bo uwielbiam sie tulic z moja
ksiezniczka i nie musze jej nosic, tylko siedze z nia przytulona a ona zasypia
slodko.Wiem, ze ona poprostu jest dzieckiem,ktore potrzebuje duzo czulosci,
nawet w dzien lubi sie tulic.Dzienne jej drzemki sa tylko polgodzinne w
lozeczku, ale jak spi ze mna lub na raczkach to potrafi przespac nawet 1,5
godziny :)
Moje pytanie dotyczy tego, czy nie ma nic zlego w tym ze usypiam mala w
ramionach, albo lezac przytulona do niej (ja to baardzo lubie:))co mozna
zrobic, zeby mala nie wybudzala sie w nocy i nie wolala mamusi?A moze wyrosnie
z tego moj maly przytulasek? Z gory dziekuje za odpowiedz.Pozdrawiam