Gość: beti
IP: 91.203.246.*
06.02.10, 18:50
proszę o pomoc, opisze pokrótce sytuację
chłopiec 7 lat wychowany głównie przez matkę, ojciec za granicą,matka zawsze
była z dzieckiem(nie pracowała) dziecko od ubiegłego września w zerówce
jest kilka aspektów gdzie matka jest bezsilna tj.
- dziecko nigdzie się nie rusza bez mamy, codziennie jest płacz od 5 rano czy
musi iść do szkoły i czy mama po niego przyjdzie (odrywanie przez nauczycielkę
dziecka) w szkole dziecko wycofane, nie zabiega o towarzystwo, gdy ktoś chce
się bawić to wtedy się bawi, umie bawić się w grupie
- ciągły płacz (gdy tylko coś nie po jego mysli)i irracjonalny strach przed (i
tu można włożyć dużo rzeczy, drugiego pokoju, wiatru,że mam wyjdzie na chwilę
sama itp)
- pytanie się o jakąś rzecz kilkanaście razy mimo odp. np czy kupisz mi
......?nie bywało wprowadzane w błąd
- dziecko dość agresywne, krzyczy gdy coś nie jest po jego myśli, warczy
niezadowolone, pręży się, tupie, potrafi łapać mamę na brodę gdy ta nie
zareaguje od razu na jego pytanie, dość brutalnie traktuje zaczepiające
go(fizycznie) dziecko(łapie za gardło, zagryzając przy tym swój język itp)
-jednocześnie ciągle chce tulić mamę, każe się "lulać" jak niemowlę
- kiedy bawi się z innym dzieckiem to o chwilę przychodzi do mamy, chcę być
przy niej
- niechętnie dzieli się zabawkami a jak już to zrobi to kontroluje wzrokiem
zabawkę, obrażalskie;)
wg mnie dziecko dość nieszczęśliwe, pełne agresji,
matka dziecka dość niekonsekwentna,starała się wynagrodzić dziecku brak ojca,
wydaje mi się, że zbyt mocno wiąże go ze sobą(nadal śpią razem z braku miejsca)
widzę jak oboje się męczą, co poradzicie, dam jej przeczytać niech to się
zacznie zmieniać aż będzie za późno