Jak mówić, żeby dziecko mnie słuchało?

09.02.10, 18:25
....są takie książki, czytałam i nic z tego nie wynika. Mam
trzyletnią córkę i od zawsze jest "głucha" na to, o co Ją proszę.
Ubieranie się do wyjścia z domu to wieczne prośby o to, żeby
przyszła do korytarza a nie uciekała, w czasie ubierania się
właśnie zajmuje się wszystkim innym tylko nie tym co trzeba. Jak
reagowałam mówiąc, że skoro nie chce się ubierać to nie pójdzie z
nami na spacer, do kina, na plac zabaw etc- to mi odpowiada "to nie
pójdę" i zajmuje się "swoimi sprawami" zostawiając mnie z Jej
ubraniami w ręku. Wygląda to tak, jakby mi bardziej zależało na
wyjściu z domu dla rozrywki, nauki, relaksu niż mojemu dziecku.
Kiedy proszę żeby coś zrobiła np posprzątała po zabawie zabawki to
mogę sobie prosić w nieskończoność. Kilka razy zrobiłam po prostu
tak, że Jej powiedziałam, że skoro nie chce sprzątac po sobie
zabawek to nie będzie się nimi bawić i wynoszę je do kosza- po czym
schowałam zabawki a Ona na to "to je wyrzucaj"- leżały schowane
przez tydzień i ani razu o nich nie wspomniała. I tak jest z
tysiącami drobiazgów w szarej codzienności. jak mam z Nią
postępować. Cały dzień jest walką o to by ściągnęła buty lub je
założyła, by zjadła obiad, chciała się wykąpać lub wyjść z wanny.
Komunikaty typu; gdy nie sprzątasz po zabawie zabawek, obawiam się,
że się o nie potknę i je połamę i bardzo mnie to złości; mogę sobie
wsadzić w tylną część ciała...
    • justyna_dabrowska Re: Jak mówić, żeby dziecko mnie słuchało? 09.02.10, 18:44
      Słuchać czy by posłusznym"? O co tu chodzi? Czy Pani słucha dziecka? Czy
      rozmawiacie? Jakby PAni podzieliła to o czym rozmawiacie? Ile jest w tym
      komenderowania a ile zwyczajnej rozmowy? Zaciekawienia "światem" córki? Zachęcam
      by więcej byc a mniej komenderować i wymuszać. Zrozumiec DLACZEGO dziecko nie ma
      ochoty w tym momencie zrobic tego, o co ja Pani prosi

      Pozdrawiam
      JD
      • antosiczek Re: Jak mówić, żeby dziecko mnie słuchało? 09.02.10, 18:56
        W takim układzie... wiem, gdzie jest błąd, faktycznie więcej
        komenderowania. Dziękuję za wskazówkę.
        • scher Są takie sytuacje, kiedy musisz komenderować 10.02.10, 09:24
          i nie popadaj z tego powodu w poczucie winy. Jeżeli dziecku mniej zależy na wyjściu niż mnie, to nie "straszę" odebraniem wyjścia, lecz stosuję metodę ograniczonego wyboru:
          - Albo zaraz przyjdziesz tu się ubrać, albo policzę do trzech i ubiorę cię na siłę. RAZ, DWA...
          • scher Dobrze działa też metoda 10.02.10, 09:32
            uprzedzania dziecka. Zamiast zaskakiwać, wydając polecenie, lepiej choćby pięć minut wcześniej uprzedzić dziecko, że wychodzimy i opisać, co się zdarzy.
            - Za pięć minut powiem ci, że wychodzimy. Wtedy ty przyjdziesz do mnie, pomogę ci się ubrać, założysz to, to i to, dostaniesz buziaka i wyjdziemy.

            Kiedy dziecko protestuje, musisz wyczuć, na ile ponegocjować (nie ten szalik, tylko inny), a na ile trwać przy swoim (powtarzasz stanowczym tonem, metodą zdartej płyty, co będzie za pięć minut i zajmujesz się swoimi sprawami). Przez te pięć minut najczęściej dziecko oswaja się z twoim planem i protesty są słabsze.
    • mskaiq Re: Jak mówić, żeby dziecko mnie słuchało? 10.02.10, 08:30
      Mysle ze nie dobrze jest wymuszac nawet w taki sposob jak ty to
      robisz. Lepiej powiedziec ze zaraz idziemy do kina, na spacer, plac
      zabaw i nie wiazac czy uzalezniac tego od ubierania sie.
      Kiedy nie chce zbierac zabawek, lepiej zaproponowac jej wspolne
      zbieranie zabawek.
      Mysle ze warto robic wiele rzeczy wspolnie, to buduje wiez i
      porozumienie. Wymagania stawiane dziecku, nawet prosba czesto moze
      wywolac bunt dziecka bo pojawiaja sie negatywne emocje.
      Jesli uda ci sie nie wywolac tych emocji u dziecka to poslucha
      ciebie.
      Serdeczne pozdrowienia.

    • antosiczek Re: Jak mówić, żeby dziecko mnie słuchało? 12.02.10, 12:12
      Och... uprzedzanie o tym, że coś za chwilę się będzie działo jest
      na porządku dziennym- nie pomaga.
      "Marysiu (gdy ogląda dobranockę) po bajce posprzątać trzeba będzie
      zabawki i pójdziemy się kąpać." "Marysiu za kilka minut wychodzimy
      na spacer, kończ proszę zabawę bo będziemy się ubierać" etc. NIE
      DZIAŁA!
      Dodam tylko, ze problem z własnym dzieckiem mam nie tylko ja, tego
      samego doświadcza mój mąż, moi rodzice, teściowie i nieststy
      zaczęły się skarżyć na zachowanie córki panie z przedszkola :(
      Jest bardzo uparta i "głucha" na prośby. Problem więc mamy wszyscy
      a ja nie wiem jak znaleźć do Niej klucz i jak z Nią rozmawiać.
      Ona zachowuje się trochę tak jakby wszystkich i wszystko miała
      gdzieś, jakby Jej na niczym nie zależało. Co robić?
      • antosiczek Re: Jak mówić, żeby dziecko mnie słuchało? 12.02.10, 12:15
        ... liczenie do trzech też nie działa.
        Jestem zmęczona już, brakuje mi cierpliwości i coraz częściej się
        wściekam- taki jest tego efekt.
        • Gość: zielono Re: Jak mówić, żeby dziecko mnie słuchało? IP: *.ibd.gtsenergis.pl 12.02.10, 18:37
          Myślę, że powinnaś więcej czasu poświęcić na "wejście w świat swojego dziecka".
          3 letnie dziecko to jeszcze maluch. Uczy się głównie poprzez obserwacje a nie
          przez "gadanie". Zamiast mówić: posprzątaj zabawki to weź dziecko za rękę i po
          każdej zabawie mów: teraz musimy posprzatać zabawki i posprzątajcie je razem. Z
          tego co piszesz to nigdy Twoje dziecko nie reagowało na polecenia - bo to nie
          takie proste - trzeba je nauczyć i poświęcić na to bardzo dużo czasu. To samo ze
          spacerami- może dla niej spacery nie są atrakcją - może trzeba "wejść w jej
          świat" i pójść tam gdzie ona by chciała.
          Lepsza jest metoda marchewki niż kija ;)
          Jesli się denerwujesz jej zachowaniem - ona to czuje.
          • aleks06 Re: Jak mówić, żeby dziecko mnie słuchało? 12.02.10, 23:01
            U mojego synka jak miał jakieś 3 lata to działało coś w stylu przeciwieństw, tzn. jak nie chciał pić mleka to stawiałam na stole i mówiłam, "zaraz przyjdę, tylko mi nie wypij i wychodziłam z pokoju" jak przyszłam to go już nie było, wtedy mówiłam: "ktoś mi wypił mleko" to się śmiał i mówił, że to on wypił.
            Tak samo było z ubieraniem , mówiłam: " tylko do mnie nie przychodź" i tak praktycznie ze wszystkim.
            Zresztą ze mną też tak było, jak mama chciała żebym zgasiła światło to mówiła: " tylko nie zgaś mi światła" :-)

      • morekac Re: Jak mówić, żeby dziecko mnie słuchało? 14.02.10, 17:15
        "Marysiu (gdy ogląda dobranockę) po bajce posprzątać trzeba będzie
        > zabawki i pójdziemy się kąpać." "Marysiu za kilka minut wychodzimy
        > na spacer, kończ proszę zabawę bo będziemy się ubierać
        Jesteś pewna, że ona słyszy te twoje uprzedzenia? Bo zawracasz jej głowę w
        momencie, kiedy zajęta jest czym innym i prawdopodobnie przepływa jej to obok
        uszu...
        Kiedy skończy dobranockę - powiedz jej: idziemy posprzątać zabawki"
        I czy nie dajesz jej za długich komunikatów?(Marysiu, idziemy na spacer, kończ
        zabawę.)
    • mskaiq Re: Jak mówić, żeby dziecko mnie słuchało? 13.02.10, 03:37
      antosiczek napisała:
      >Jest bardzo uparta i "głucha" na prośby. Problem więc mamy wszyscy
      >a ja nie wiem jak znaleźć do Niej klucz i jak z Nią rozmawiać.
      >Ona zachowuje się trochę tak jakby wszystkich i wszystko miała
      >gdzieś, jakby Jej na niczym nie zależało. Co robić?
      Ona zaprzecza, nie radzi sobie z emocjami najprawdopodobniej zloscia
      kiedy od niej ty czy ktos inny wymaga.
      Czasem mozna przelamac dziecko ale zawsze zostawi to silny slad na
      dziecka psychice. Zostanie stlumiona zlosc na bycie kontrolowana a
      takze strach przed potepieniem czy ukaraniem.
      O wiele lepiej okazywac milosc, nie robic jej wyrzutow o to ze nie
      slucha, czy nagradzac kiedy poslucha. Trzeba dac jej czas aby sama
      te problemy rozwiazala.
      Serdeczne pozdrowienia.

      • dziska23 Re: Jak mówić, żeby dziecko mnie słuchało? 14.02.10, 15:25
        a macie może tą książkę w wersji elektronicznej?
        • verdana Re: Jak mówić, żeby dziecko mnie słuchało? 14.02.10, 15:45
          Przede wszystkim wydaje mi się, ze dziecko trzyletnie nie umie
          sprostać na raz kuilku poleceniom. Tzn nie powinnaś mowić "Jak się
          skonczy bajka, to trzeba sprzątnąć zabawki, iść się myć i spać". To
          powinny być trzy kolejne, proste polecenia. Gdy kńczy sie bajka
          mówisz "Sprzatamy" - nie zadając żadnego pytania "Czy
          chcesz?". "Mogłabyś?". Krótko i zwięźle. I posprzatajce razem. Potem
          możesz powiedzieć "A teraz mycie" - to nie jest polecenie, tylko
          oznajmienie faktu. Mozesz zapytać, ktorą zabake do kąpieli wybiera.
          Albo zrobic konkurs, czy zdąży się rozebrać przed dzwonkiem
          minutnika.
          Nie licz na to, ze trzylatka zareaguje na złożone polecenia,
          rozciagnięte w czasie. Maja z tym klopoty o wiele starsze dzieci.
          Myslę, ze możliwe jest, ze dziecko "wyłącza się", bo dla niego taki
          ciag poleceń, to tak, jakby szef dał ci szybko wytyczne na miesiąc
          naprzód, a Ty nie byłabys w stanie ani ich zapamiętać, ani nawet
          przypomnieć sobie, co masz zrobić jako pierwsze - więc nie robisz
          nic.
    • antosiczek Re: Jak mówić, żeby dziecko mnie słuchało? 15.02.10, 20:42
      Wszytskie rady są godne wypróbowania tylko nic nie jest takie
      proste; mój mąż WIECZNIE pracuje i w domu jedynie nocuje w sensie
      dosłownym. Wychowuję więc dwoje małych dzieci praktycznie sama
      (maluch ma dwa miesiące), pracowałam i nadal będę pracowała
      zawodowo a do tego jak to kobieta samotnie wychowująca (bo tak to
      trzeba nazwać)muszę zadbać o tysiące szczegółów, wizyty u lekarza,
      podawanie leków, pilnowanie diety i gotowanie zgodnie z nią (córka
      na diecie bezmlecznej i bezglutenowej), i setki innych spraw, które
      trzeba załatwić bo w weekend się nie da. Ja nie mam kiedy w ciągu
      dnia się ze swoją trzylatką pobawić! ... chyba psyche mi siada.
      • madrekate Re: Jak mówić, żeby dziecko mnie słuchało? 17.02.10, 17:18
        No chyba tak. To co opisujesz to samo zycie... z dziecmi:)
        Najpierw zajmij się sobą, a potem wymagaj od dziecka.
        Rozumiem, że mąż to ojciec dzieci, prawda?
        Sama wyciagnij wnioski, myślę, że podświadomie wiesz od czego trzeba
        by zacząć (...)

        Powodzenia!
        • net-pszczola Re: Jak mówić, żeby dziecko mnie słuchało? 17.02.10, 17:48
          tego problemu nie rozwiążesz "od ręki", gdyż on w ten sposób nie
          powstał. dziecko nauczyło się, że jesteś niekonsekwentna i sprawdza
          Cię teraz oraz ciągle będzie Cię sprawdzało - aż do bólu. W
          wychowaniu najważniejsza jest konsekwencja bo dzięki temu dziecko
          czuje się bezpieczne (tej konsekwencji nie wolno przerywać nawet
          wówczas gdy dziecko płacze czy rzuca Ci się na podłogę). Mówisz raz,
          ale stanowczo - co musi zrobić i wyciągasz konsekwencje jeśli tego
          nie zrobi.
          • antosiczek Re: Jak mówić, żeby dziecko mnie słuchało? 10.03.10, 18:01
            Skąd wniosek, że jestem niekonsekwentna?
        • antosiczek Re: Jak mówić, żeby dziecko mnie słuchało? 10.03.10, 17:59
          Owszem, mąż to ojciec dzieci i owszem wiem, że to Jego brakuje w
          domu w stosunku do mnie w relacji mąż- żona i w stosunku do relacji
          dziecko- ojciec, ojciec- dziecko. Rozmawiałam z Nim o tym
          dziesiątki razy i zawsze kończy się tak samo; taką mam pracę i nie
          jestem w stanie poświęcać więcej czasu dla domu i rodziny :(
          Zmiana pracy teraz w grę nie wchodzi, bo właśnie rok temu została
          zmieniona; miało być lepiej jeżeli chodzi o czas dla rodziny a
          rzeczywistość jest taka, ze wyć mi się chce. Głową muru nie
          przebiję. I "zajmij się sobą" nie jest takie proste w kontekście
          tylu obowiązków przy dwójce małych dzieci a w tej chwili wydaje mi
          się wogóle nierealne. A co konkretnie miałaś na mysli
          sugerując "zajecie się sobą"?
      • cottonka Re: Jak mówić, żeby dziecko mnie słuchało? 18.02.10, 14:45
        A ja myśle, że to zachowanie to moze i przyczyna pojawienia się młodszego rodzeństwa?
        Musisz moze poświęcić jej więcej czasu. Tylko i wyłącznie jej???
        • antosiczek Re: Jak mówić, żeby dziecko mnie słuchało? 10.03.10, 18:04
          Córka zachowuje się tak od zawsze, pojawienie się rodzeństwa
          niczego tu nie zmieniło.
          Tylko i wyłącznie Jej- ja to wiem!!! Praktyka się nie sprawdza.
          • becia_bs Re: Jak mówić, żeby dziecko mnie słuchało? 26.03.10, 23:35
            W kwestii porannego szykowania nie pomogę, ale... Jeżeli chodzi o
            wieczór, to proponuję zmienić kolejność - najpierw sprzątanie i
            mycie, a potem bajka. U mojej córki to działa. Ważne są limity
            czasowe.
        • Gość: :) Re: Jak mówić, żeby dziecko mnie słuchało? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.10, 23:49
          przyczyną pojawienia się rodzeństwa było jednak najprawdopodobniej co innego ;)
          ;) ;)
          • oasis331 Re: antosiaczek 22.03.10, 12:01
            Zupełnie jakbym czytała o swojej sytuacji. Synek 3,5 roku ( niestety
            też na diecie ), 4 m-czna córeczka, mąż stara się poświęcać dzieciom
            jak najwięcej czasu ale praca też nie zawsze na to pozwala. Mogę
            mówić, prosić, grozić, a i tak nic nie działa. Kiedy zabiorę za karę
            zabawki to jeszcze pilnuje żeby kara została wykonana. Ogólnie kary
            nie robią na nim żadnego wrażenia. Kiedy próbuje z nim spokojnie
            porozmawiać ( a ostatnio przychodzi mi to coraz trudniej ) on
            odwraca się, robi dziwne miny. Gdy proszę żeby coś zrobił, zaczyna
            krzyczeć, tak jakby chciał zagłuszyć to ja mówię. Często byle co
            potrafi doprowadzić do ataku histerii. Czasami już nie daję rady,
            staram się zachować spokój bo wiem, że moja złość do niczego nie
            doprowadzi ale nie wiem juz jak z synkiem postępować.

            pozdrawiam
            • funia_wm Re: antosiaczek 27.03.10, 11:55
              trochę mnie wasze wypowiedzi uspokoiły, bo sama mam podobne problemy z "niesfornym" trzylatkiem. Uspokoiły, ponieważ widzę, że zachowania synka, choć męczące i niepokojące, stanowią jednak pewną normę. U nas tez pojawiło się rodzeństwo (Mały ma 1,5 miesiąca), a starszak (3lata i 3 miesiące)bywa trudny. Rano jest słodki (wyspany:), można z nim spokojnie porozmawiać, jest komunikacja. Choć ubieranie się do przedszkola jest zazwyczaj gonieniem króliczka. Trzeba zagadać albo wziąć na ambicję. Ale po przyjściu z przedszkola zaczyna się "jazda", a to nie umyje rąk (twierdząc, że się boi wody), a to nie zje (choć w tym czasie szuka słodyczy), - generalnie HISTERIA. Przy tym bywa agresywny, jak się czegoś odmówi, albo zabierze to leci z rękami i bije. Walki są wieczorem o wszystko, kąpiel, potem wyjście z wanny, kolację, ubranie się, mycie zębów. I to przywiązanie do własnych zamierzeń, ja to miałem zrobić, a nie Ty, albo awantura, że Tata zrobił mleczko, a nie Mama.
              Jest to trudne do wytrzymania, bo całe popołudnie i wieczór schodzi na histerii. Zastanawiam się, czy to specyfika tego wieku (czytałam, że to właśnie trzylatek, po okresie buntu dwulatka, się uspokaja i jest skory do współpracy, a tu gorzej niż było), czy też specyfika wieku wzmocniona pojawieniem sie rodzeństwa. Nie wiem jak tu mówić do niego, bo na Boga musi umyć ręce po przyjściu z ogrodu. Dodam, że w przedszkolu jest bardzo posłuszny i aż czasem nie dowierzam, jak widzę, że Mały na prośbę Pani idzie tup tup tup do łazienki myć rączki. Ja się muszę tyle nagadać. Zastanawiam się, czy gdzieś nie popełniamy błędu, ale z drugiej strony nie można pozwolić, żeby dziecko robiło co chciało i rządziło rodzicami. Może ktoś mógłby polecić jakieś mądre publikacje na ten temat, czytałam co nieco, ale szczerze mówiąc nie wiem już jak postępować z synkiem. Nie chcę ciągle gderać Zrób to, zrób tamto, nie wchodź bo spadniesz, słodycze po obiedzie itd., a jednocześnie chciałabym uszanować jego potrzeby i możliwości rozwojowe. Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja