ma.ggi
15.02.10, 21:13
Nauczyliśmy naszego syna nosić sporo na rękach. zwłaszcza wieczorami, jakąś
godzinę przed kąpielą, gdy był marudny. Syn skończył rok i nie waży już tak
mało(ok 13kg), stąd mam problem nosić go przez godzinę, prawie nieustannie.
przez ostatnie kilka dni próbujemy oduczyć go choć trochę takiego traktowania,
ale wtedy jest jeden wielki płacz. wymuszony płacz. ja lub mąż, bierzemy go na
kolana, ale syn się pręży i wygina i stanowczo chce na rączki. potrafi tak 15
minut płakać, uspokaja się w momencie gdy wstajemy z nim na rękach. nie pomaga
przytulanie, zabawianie, siedzi u któregoś z nas na kolanach, wtula się i płacze.
Chcę konsekwentnie oduczyć syna tego zwyczaju, jednak zastanawiam się czy nie
za dużo wymagam od 12 miesięcznego dziecka. Z drugiej strony wydaje mi się, że
im dłużej będzie przyzwyczajony do takiego noszenia tm trudniej będzie od tego
odejść.