agamamad
19.02.10, 21:38
Bardzo prosze o radę, gdyż nie bardzo wiem jak wybrnąć z poniższej sytuacj. Jestem mamą 2,5 rocznego chłopczyka, który chodzi od 2 miesięcy do prywatnego przedszkola. Mój synek jest bardzo żywym dzieckiem, lubi bawić sie z dziećmi i wogóle wszędzie go pełno,ale od miesiąca zachowanie mojego synka zaczyna sie zmieniać. Jest bardziej płaczliwy, zamknięty w sobie i jakiś inny. Mówi jeszcze niezbyt dobrze ale ja bez problemu się z nim porozumiewam. Miesiąc temu synek poskarżył sie, że pani w przedszkolu ciągła go za uszy. Ja oczywiście zaraz przeprowadziłam rozmowę z właścicielką przedszkola ale rozmowa nie wniosła zbyt wiele a tylko słyszałam, że personel jest sprawdzony i to niemożliwe. Ok postanowiłam obserwować. Synek jednak coraz mniej chętnie chodzi do przedszkola, zaczął sie zrywać w nocy i krzyczy przez sen, dzisiaj też wrócił z przedszkola i ma siniak na policzku oraz maleńki krwiaczek na uchu. Oczywiście spytałam zaraz, co sie stało powiedział, że dzieci i nie chciał dalej rozmawiać, niechętnie mówi o przedszkolu a jak pytam, to zaraz się denerwuje. Nie wiem co robić. Oczywiście w poniedziałek będę rozmawiała z paniami przedszkolankami ale te wszystkie rozmowy nic nie wnoszą. Słyszę zawsze, że wszystko było ok ale zachowanie mojego synka o tym nie swiadczy. Bardzo prosze o rady. Za co z góry dziękuję.