problem z 3,5letnią córką-agresja

IP: *.icpnet.pl 27.02.10, 23:28
Mam ostatnio bardzo poważny problem z córką dotyczący jej agresji w
stosunku do innych także mnie.
Córka ma 3,5roku nigdy jej nie biłam tzn gdy miała 2 latka raz
jedyny jej dałam klapsa (nie wytrzymałam gdyż tego dnia jej
zachowanie naprawde tragiczne tak się we mnie skumulowało
żeodruchowo to zrobiłam). Był to leciutki klaps w pupe ale córka
nigdy wczesniej tego nie doświadczyła i zesiusiała się w majtki.Od
tego czasu nigdy nie podniosłam na nią ręki.
Zawsze starałam się jej wsyztsko tłumaczyc, prosić itp. Oczywiscie
otoczenie mnie nie rozumie do dziś i czasem wrecz chcą wymusić na
mnie bym karała ją "biciem " za złe zachowanie (hmm nie wiem skąd
takie przekonania). Do czego zmierzam,córka nie doświadcza odemnie
kar cielesnych, nie wyładowuje się na niej ani nic podobnego.
Od pewnego czasu "wchodzi mi na głowe" tzn robi co chce nie słucha
mowie do niej prosze tłumacze a ona nic...zero reakcji i robi swoje
dalej. Wymaga mojej uwagi non stop. Kiedy tylko się chce zając czyms
innym np.sprzątanie pranie itp.ona wymuśla coraz różniejsze "głupie"
rzeczy. robi mi na złość bałagan,prosze by coś posprzatała to
wychodzi z pkoju albo rzuca we mnie tym, specjalnie wkurusza, wciera
jedzenie w dywan meble, pluje lustro. Nie wiem jak mam do niej
dojść. Kiedy mówie ze ma pozbierac zabawki nie robi ytego wsyztsko
wysypuje i wychodzi, po długich namowach mówi ze mam jej pomóc, i
konczy się na tym że kiedy ja jej pomagam ona patrzy i nie sprząta...
Nie raz po takim całym dniu kiedy przed samym snem jeszcze "robi
swoje" nie wytrzymuje i podnosze na nią głos bo wydaje mi się ze ona
dop[iero wtedy mnie słucha, gdy mówie normalnym głosem zahcowuje się
jakby mnie nie było. Pytałam w przedszkolu jakie jest jej zachowanie
Panie mówią ze jest bardzo grzeczna,więc nie wiem co się dzieje w
domu. Ostatnio jest bardzo agresywna do mnie...kiedy czegoś nie chce
zrobic bije mnie gryzie szczypie, kiedy ja do niej coś mówie to
próbuje uderzyc mnie w twarz, kiedy moja mama jej zwróci uwage
podechodzi do niej i ją pluje...zupełnie nie wiem skąd w niej takie
zachowanie,co robić i jak je zmienić, z czego ono może wynikać.Od
jej urodzenia poświecam jej kazdą minutę okazuje jej uczucia w każdy
możliwy sposób,przytulam ją całuje zapewniam o miłości chwale itp.
co robie źle?
    • net-pszczola Re: problem z 3,5letnią córką-agresja 28.02.10, 14:32
      A co Pani robi, w sytuacji gdy córka nie wykonuje Pani poleceń???
      Czy są za to wyciągnięte jakieś konsekwencje??? Myślę, że w
      przedszkolu jest grzeczna bo żadna z Pań wychowawczyń nie pozwala
      jej ani żadnemu dziecku na taki wachlarz zachowań jaki córka
      prezentuje w domu.
      • Gość: agata Re: problem z 3,5letnią córką-agresja IP: *.icpnet.pl 28.02.10, 22:15
        No właśnie nie zawsze jestem konsekwentna w tym co robie, czasem
        odpuszczam i robie coś za nią byle było szybko posprzątane, czasem
        ma "kare" typu nie możeo obejrzeć bajki, lub czegoś nie
        dostaje...ale martwi mnie samo jej zachowanie tzn.plucie bicie
        wrzask, no i z czego to wynika...?czemu robi na złość?
        • net-pszczola Re: problem z 3,5letnią córką-agresja 28.02.10, 22:24
          Samo zachowanie się wynika z tego, że córka sprawdza na ile może
          sobie pozwolić (plucie, bicie), jeśli chodzi o wrzaski i histerię to
          są dziecięce sposoby na wymuszenie czegoś(które zwykle
          skutkują).Pani powinna być konsekwentna w każdym swoim postępowaniu
          wobec córki. Najpierw jest ostrzeżenie, potem w wypadku nie
          zastosowania się konsekwencje...Córka musi wiedzieć, że Pani nie
          akceptuje tych zachowań i dlaczego tak jest.
          • annakate Re: problem z 3,5letnią córką-agresja 28.02.10, 23:18
            A jak wygląda to proszenie o to, żeby cos zrobiła? Bo ja uważam, że dziecko
            powinno jasno rozumiec różnicę, między prośbą a poleceniem zaczynającym sie od
            grzecznościowej formy "proszę".
            Ja już kiedys napisałam na tym forum, że moim zdaniem bycie rodzicem polega tez
            na tym, żeby czasem wydac zarządzenia stanowcze niezależnie od tego, jak to sie
            delikwentowi nie podoba. To prawo i obowiązek rodzica i nie ma ani sensu ani
            potrzeby długo i zawile tłumaczyć dlaczego tak a nie inaczej, a juz w ogóle nie
            ma sensu nadawać temu pozoru dyskusji czy prośby. Na przykład prosic to ja
            mogłam dziecko, żeby narysowało mi kotka, ale już "proszę, nalej kotu wody" to
            nie jest de facto prośba. Uważam poza tym, że im szybciej dziecko zrozumie
            znaczenie pojęć "musisz" "trzeba" tym lepiej, a ponadto im jaśniej dziecku
            wytłumaczymy, że to raczej ono ma się dostosować do otaczającego świata a nie
            świat do niego tym łatwiej będize się żyło - i dziecku, i światu.
    • mskaiq Re: problem z 3,5letnią córką-agresja 01.03.10, 12:26
      Kara nie uczy, albo uczy rewanzu. Tlumaczenie nie zawsze dociera a
      dobry przyklad moze nie dzialac.
      Jesli u dziecka nie pojawiaja sie placz, histeria, nie ma widocznych
      emocjonalnych odczuc wtedy trzeba byc bardzo konsekwentnym i wymagac
      okreslonych zachowan.
      Nie mozna podnosic glosu ale trzeba wymagac. Mysle ze przydalby sie
      udzial twojego meza w wychowaniu. On moglby narzucic reguly i
      granice. Ty moglabys pomoc dziecku zachowac te granice.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • nom73 Re: problem z 3,5letnią córką-agresja 03.03.10, 07:47
      Gość portalu: agata napisał(a):

      > Córka ma 3,5roku nigdy jej nie biłam tzn gdy miała 2 latka raz
      > jedyny jej dałam klapsa (nie wytrzymałam gdyż tego dnia jej
      > zachowanie naprawde tragiczne tak się we mnie skumulowało
      > żeodruchowo to zrobiłam).

      Nie bij, wytłumacz. Dziecko nie odda. Trzeba nauczyć panować się nad emocjami.

      > zachowanie,co robić i jak je zmienić, z czego ono może wynikać.Od
      > jej urodzenia poświecam jej kazdą minutę okazuje jej uczucia w każdy
      > możliwy sposób,przytulam ją całuje zapewniam o miłości chwale itp.
      > co robie źle?

      Wszystko dobrze robisz, to taki wiek buntu, przejdzie z czasem. :-)
      • Gość: a Re: problem z 3,5letnią córką-agresja IP: *.era.pl 04.03.10, 09:03
        w życiu nie słyszałam głupszej porady. Czy Pani w ogóle ma swoje
        dzieci? "wszystko dobrze robisz" - najwyraźniej nie, skoro dziecko
        tak się zachowuje. "nie bij, wytłumacz - dziecko nie odda" - na
        jakim świecie Pani żyje? Przecież matka tego dziecka właśnie przede
        wszystkim tłumaczyła dziecku i jak widać nie skutkowało.

        Dziecko, o którym mowa nie ma wyznaczonych żadnych granic, nie zna
        konsekwencji ze strony matki. W takim przypadku ja doradzałabym
        sadzanie na krzesełku za karę na 3 minuty. Oczywiście dziecko trzeba
        odnosić na miejsce, bo natychmiast wstaje i robiąc to pierwszy raz
        trzeba się przygotować na kompletną histerię albo atak wściekłości.
        W przypadku mojego syna to działa, a potrafi zachowywać się, może
        nie aż tak agresywnie, ale podobnie i zdecydowanie zmierzał w tym
        samym kierunku. Gdyby nie "krzesełko" wszedłby nam do tej pory na
        głowę.
        Doradzam też obejrzenie kilku programów z serii "superniania" czy to
        wydanie polskie czy wersja zagraniczna. Na własne oczy mozna się
        przekonać, że sadzanie za karę na kilka minut przynosi efekty.
        Znaczenie ma też ton, jakiego używa matka - jeśli wydaje dziecku
        polecenie, albo zakazuje czegoś a mówi cichym głosem, jakby bardziej
        do siebie, nie patrząc dziecku w oczy - to trudno liczyć na efekty.
        • nom73 Re: problem z 3,5letnią córką-agresja 06.03.10, 10:40
          Gość portalu: a napisał(a):

          > w życiu nie słyszałam głupszej porady. Czy Pani w ogóle ma swoje
          > dzieci? "wszystko dobrze robisz" - najwyraźniej nie, skoro dziecko
          > tak się zachowuje. "nie bij, wytłumacz - dziecko nie odda" - na
          > jakim świecie Pani żyje? Przecież matka tego dziecka właśnie przede
          > wszystkim tłumaczyła dziecku i jak widać nie skutkowało.

          Ja jestem mężczyzną jak już. :-)
          Nie mam dzieci, ale mam siostrzeńca 3,5 letniego i też przechodzi czasami
          podobne histerie jak np. nie chcę mu dać słodyczy czy innej rzeczy, którą chce,
          a nie jest dla dzieci. Tłumaczę mu dlaczego nie mogę mu dać i proponuję w zamian
          owoce. :-)
          Popłacze sobie i mu przechodzi, ale jestem stanowczy i mówię, że go rozumiem.
    • justyna_dabrowska Re: problem z 3,5letnią córką-agresja 03.03.10, 14:52
      To agresja wynikająca prawdopodobnie z frustracji...Myslę że stosuje PAni bardzo
      niekonsekwentnie swoje metody i dziecko nie wie na czym stoi...to wzmaga
      poczucie niepokoju i w efekcie wywołuje agresję. Radziłabym pojśc do
      kompetentnego doradcy rodzinnego by w raz z PAnia i tata dziecka pomógł zrobic
      remanent w domowych zasadach, regułach i wymaganiach.

      Pozdrawiam
      JD
Pełna wersja