agibubu
05.03.10, 08:46
dziękuję za pomoc udzieloną w sprawie jedzenia syna
mam jeszcze dwa problemy:
1. Dziecko koszmarnie na mnie krzyczy kiedy nie chcę spełnić
zachcianki - nie pomaga moja ignorancja tego zachowania, nie ma
żadnej poprawy w tej kwestii, a że syn ma donośny bardzo głos, to na
43 metrach kwadratowych można dostać hopla
2. Nie słucha moich zakazów - nie ma ich dużo, ale od 3 tygodni
próbuję wytłumaczyć, że nie należy odkręcać gazu w kuchence (to
chyba nie jest absurdalny zakaz). Kucam, mówię stanowczo i bardziej
podniesionym głosem "nie wolno" i odsuwam od kuchenki, a najczęściej
do drugiego pokoju. Mimo to dziecko gdy jest w kuchni i tak zawsze
podejdzie do kuchenki. W ogóle się mnie nie boi, mimo, ze nie
nadużywam słowa "nie" i że rzadko rzeczywiście czegoś zakazuję (o
ile nie jest to na tyle głupie czy niebezpieczne żeby było nie do
zaakceptowania). Proszę o poradę.