"Spektakularne" histerie u 2, 5 latka! Pomocy!

06.03.10, 14:43
Witam!
U naszego Jacka, zdarzaja sie srednio raz na tydzien histerie, ktore potrafia
trwac do godziny!! Przyklad: wczoraj byl u prababci, sprzatalismy jej
mieszkanie, pomagal odkurzac i bylo git. Potem skonmzylismy odkurzanie, tzn
ja, bo synek chcial nadal robic "szu szu". Powiedzialam, ze nie, ze juz
odkurzal i zbieramy sie do domu! Dostal histerii (przy wszystkich domownikach,
babci, prababci, tacie), zwykle sie hamuje przy dalszej rodzinie, ale nie tym
razem!
Byl w takim stanie, ze caly sie trzasl, pod koniec nie mogl zlapac oddechu,
powtarzal jak mantre "ja chce szuszuszu, ja chce szuszuszu". Nic do niego nie
docieralo, krzyczal na wszystko NIE NIE. Byl jak w amoku! jak sie uspokajal i
z nim rozmawialam, tlumaczylam, to za chwile znowu to samo powtarzal! Uparty
zawodnik!!!
Siada na podlodze, albo rzuca sie i nie pozwala dotknac!

Co powinnismy zrobic w takiej sytucji, pozwolic sie wykrzyczec??? (chyba by
zemdlal z tej zlosci-histeria u niego wyglada bardzo powaznie ), przekupic,
ustapic???
W koncu szarpiac sie, maz go ubral! Cala droge do domu, chlipal, ze on chce
odkurzac, nie mozna go bylo zagadac, wracal do poprzedniego tematu.
Po powrocie do domu, bylo juz lepiej, zapomnial w kapieli o incydencie!

Co robic w takiech sytuacjach? na ogol staram sie ich unikac i to sie zwykle
udaje, ale nie zawsze jestem tak przewidujaca;)

czy sa tutaj podobne dzieci, ktore AZ tak histeryzuja???
Pani Justyno, czy warto w takiej sytuacji stosowac "technike przetrzymywania"
o ktorej przeczytalam w Malym tyranie???
    • ula-lo Re: "Spektakularne" histerie u 2, 5 latka! Pomocy 06.03.10, 15:25
      Może Wasz synek był bardzo zmęczony (zwłaszcza emocjonalnie - przecież byliście
      w gościach) i stąd tak silna reakcja? Taka histeria raz w tygodniu to zresztą b.
      rzadko jak na 2,5-latka. Kiedy moje córka była w tym wieku, podobne akcje
      zdarzały się nawet parę razy dziennie, w najgorszym wydaniu właśnie kiedy była
      bardzo zmęczona.
      Myślę, że Twój mąż postąpił właściwie - ubrał i zawiózł do domu.
      Nie ma co liczyć na porozumienie w takich momentach, trzeba zacisnąć zęby i
      próbować zachować spokój. I w nie ustępować... - awantura o odkurzanie to akurat
      żaden wielki problem dla rodziców, ale wyobraź sobie, że ustępujesz i... za 10
      minut jest jeszcze gorzej, bo mały jest coraz bardziej zmęczony = coraz bardziej
      się nakręca?
      Spokój, spokój, usuwać nadmiar bodźców, 2,5-latek to jeszcze maluch. Moja córa
      ma 4,5 i zdarza jej się wściec ze zmęczenia - ale już rozumie, co się z nią
      dzieje i umie się opanować. Wasz syn też do tego dojdzie, na razie pomagajcie mu
      stanowczą czułością czy tam czułą stanowczością. ;)
      • ap77 Re: "Spektakularne" histerie u 2, 5 latka! Pomocy 06.03.10, 22:37
        Tak masz racje mogl byc zmeczony-pobudzony, bo szalal u babci wczesniej z
        godzine, ale bardzo mu sie tam podobalo i nagle taki nieoczekiwany zwrot
        akcji;) nic na to nie wskazywalo!
        Nie pokladal sie (spi jeszcze w dzien, wiec byl po drzemce), byl wesoly, a tu
        wystarczyla iskra i taki wybuch.
    • mskaiq Re: "Spektakularne" histerie u 2, 5 latka! Pomocy 07.03.10, 11:39
      Mysle ze najlepiej odwrocic uwage, zainteresowac czymkolwiek innym.
      Dziecko w tym wieku interesuje sie wszystkim, wiec powinno ci sie to
      w miare latwo udac.
      Takie histerie, pozostwione sobie moga pojawiac sie coraz czesciej i
      z coraz blahszego powodu. Lepiej nie dopuszczac do nich.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • verdana Re: "Spektakularne" histerie u 2, 5 latka! Pomocy 07.03.10, 11:46
        Nie da się NICZYM odwrócić uwagi dziecka w takiej histerii,
        niestety. Ono nie przyjmuje w pewnym sensie zewnetrznych bodźców.
        Podobnie jak dorosły w histerii.
        na dorosłych działa uderzenie w twarz. Nie polecam tej metody, ale
        przyznam, ze klaps w tej sytuacji u mojego dziecka czynil cuda. Nie
        jestem zwolemnniczka klapsów, nie uwazam też, ze nalezy karać za
        histerię, niezalezna od woli dziecka, ale jest to coś, co może
        przerwać bardzo nieprzyjem,ny i męczacy dla dziecka atak. Tyle, ze
        trzeba potem wyraxnie i jednoznacznie powiedzieć dziecku, ze to nie
        bylo "za karę", że nie bylismy źli, tylko jest to metoda przerwania
        ataku. Moje dziecko (zdarzyło się to dwa razy) bardzo dobrze to
        zrozumiało.
        • ap77 Re: "Spektakularne" histerie u 2, 5 latka! Pomocy 07.03.10, 11:56
          verdana napisała:

          > Nie da się NICZYM odwrócić uwagi dziecka w takiej histerii,
          > niestety. Ono nie przyjmuje w pewnym sensie zewnetrznych bodźców.
          > Podobnie jak dorosły w histerii.



          DOKLADNIE! tak jak pisalma, on byl w jakim transie, nic na niego nie dzialo!

          > na dorosłych działa uderzenie w twarz. Nie polecam tej metody, ale
          > przyznam, ze klaps w tej sytuacji u mojego dziecka czynil cuda. Nie
          > jestem zwolemnniczka klapsów, nie uwazam też, ze nalezy karać za
          > histerię, niezalezna od woli dziecka, ale jest to coś, co może
          > przerwać bardzo nieprzyjem,ny i męczacy dla dziecka atak. Tyle, ze
          > trzeba potem wyraxnie i jednoznacznie powiedzieć dziecku, ze to nie
          > bylo "za karę", że nie bylismy źli, tylko jest to metoda przerwania
          > ataku. Moje dziecko (zdarzyło się to dwa razy) bardzo dobrze to
          > zrozumiało.


          Ja myslalam, o tej metodzie porzetrzymania, zeby go wziac na rece i trzymac
          mocnao (kolyszac sie, zachowujac spokoj) az sie uspokoi. Raz tak zrobilam
          (10minut) i podzialalo cudownie!!! Ale wygladalo jak egzorcyzm, bo sie rzucal i
          krzyczal! Ale babcia jakby to zobaczyla to chyba by padla!!!
          • verdana Re: "Spektakularne" histerie u 2, 5 latka! Pomocy 07.03.10, 13:38
            No, to znaczy, ze znalazłas metodę - czyli cos działa.
            Ja niestety, tak nie moglam - bylam w zaawansowanej ciąży i
            trzymanie wieżgającego 2,5 latka nie bylo najlepszym rozwiązaniem.
        • asia_i_p Re: "Spektakularne" histerie u 2, 5 latka! Pomocy 07.03.10, 18:23
          U mojej córeczki klaps nie działał. Miałam wrażenie, że nie dostrzegała go w
          ogóle, od większości fizycznych bodźców też była odcięta. Pewnie zimna woda by
          podziałała, ale to mi się wydawało strasznie brutalne i nigdy się nie
          zdecydowałam spróbować.
    • asia_i_p Re: "Spektakularne" histerie u 2, 5 latka! Pomocy 07.03.10, 18:19
      Moja tak miała - seriami po kilka tygodni, pół roku spokoju i znowu. Pamiętam
      trzy główne rzuty - 2 z kawałkiem, trzy z kawałkiem i około 4 lat. Teraz jest
      coraz słabiej.
      Według mnie w tym najgorszym okresie nie pomaga nic. Przetrzymywanie,
      tłumaczenie, odwracanie uwagi - jak histeria się rozpęta, to trzeba przeczekać i
      tyle, i nic tego tajfunu nie zatrzyma, aż się cała energia nie rozproszy.
      Ja mojej opowiadałam bajki terapeutyczne o złości, opisywałam jej uczucia - to
      procentuje teraz, po dwóch latach, ale wtedy nie zmniejszało tej histerii.

      Bardziej od technik pomogła zmiana nastawienia - histerie znacznie się
      zmniejszyły, kiedy przestałam się ich bać. I wtedy pojawił się, jakoś tak sam z
      siebie, nowy sposób i on najbardziej na córkę działał - mówiłam jej "to jest
      złość, jest ci z tym źle, ale się nie bój, damy sobie z tym radę". Mam wrażenie,
      że dziecko oprócz złości czuje strach i bardzo potrzebuje kogoś, kto by się jego
      złości nie bał, był poza tą złością i zapewniał je, że świat jest nadal stabilny
      i bezpieczny.
      • jola_ep Re: "Spektakularne" histerie u 2, 5 latka! Pomocy 07.03.10, 20:55
        > mam wrażenie
        > że dziecko oprócz złości czuje strach i bardzo potrzebuje kogoś, kto by się jego złości nie bał, był poza tą złością i zapewniał je, że świat jest nadal stabilny
        > i bezpieczny.

        To co napisałaś, wydaje mi się bardzo ważne.
        Miałam podobne odczucia.

        Moje pierwsze dziecko czasem się złościło. Ale zaskoczyło mnie dopiero moje drugie dziecko. Pierwsza "histeria" mojego synka (miał jakieś dwa latka) była najdłuższa. Był wtedy mokry po kąpieli, w domu było zimno, a ja usiłowałam go ubrać (lub choćby okryć kocem), odwrócić jego uwagę...

        Potem przyjmowałam jego zachowanie ze spokojem. Kucałam obok i mówiłam, że poczekam, aż mu złość przejdzie. Jak zaczynał "kontaktować" to dopiero wtedy zagadywałam i odwracałam jego uwagę (a był to ciekawski chłopak).

        Próbowałam go przytulać i obejmować - bez sensu. Miałam wrażenie, że to go jeszcze bardziej nakręca.
        Próbowałam go zostawić go samego. Ale spojrzał na mnie takim wzrokiem, jakby mówił, że przeraża go to, co się z nim dzieje i nie chce zostać sam. Pamiętałam jego spojrzenie i nie zostawiałam go już samego...

        Z czasem to stał się nasz sposób: jak widziałam, że bardzo się nakręca, to przenosiłam go w spokojny kąt i czekaliśmy, aż mu przejdzie... (np. ze środka ulicy na chodnik). Zdarzało mu się to wtedy, gdy był zmęczony. Z czasem minęło.

        Kluczowe jest dla mnie to, co napisałaś: nie bać się histerii dziecka, przyjąć ją ze spokojem, pokazać mu, że jesteśmy tuż obok.

        Pozdrawiam
        Jola
    • kobraluca Re: "Spektakularne" histerie u 2, 5 latka! Pomocy 07.03.10, 20:52
      histeria jest sposobem na rozladowanie negatywnych emocji, nalezy
      pozwolic dziecku je z siebie wyrzucic, jesli Jackowi pomaga
      przytulanie to swietnie, nie przejmuj sie tym co inni pomysla
      patrzac na Was
    • kobraluca metoda przetrzymania 07.03.10, 20:53
      ap77 napisała:

      > czy warto w takiej sytuacji stosowac "technike przetrzymywania"
      > o ktorej przeczytalam w Malym tyranie???

      na czym dokladnie polega ta metoda?
      • ap77 Re: metoda przetrzymania 07.03.10, 23:40
        Kobraluca
        to dosc radykalna metoda, polega na trzymaniu mocnym dziecka podczas "ataku"
        celem uspokojenia go. samemu trzeba byc wtedy spokojnym, nie dac sie poniesc
        emocjom, najlepiej kolysac sie, spiewac. dziecko musi byc trzymane mocno, nawet
        jak wierzga, rzuca sie, kopie. Taka proba sil. Ale trzeba wytrwac... metoda dosc
        kontrowersyjna, ale u nas podzialala przy pierwszej takiej histerii w domu...
        W googlach pewnei jest szerszy opis, no i w ksiazce "Maly tyran"
        • kobraluca Re: metoda przetrzymania 09.03.10, 02:45
          nie podoba mi sie ta metoda
        • asia_i_p Re: metoda przetrzymania 09.03.10, 08:16
          Ja to wczoraj widziałam u Tanyi Byron, ale ona to inaczej interpretowała niż ty.
          Mówiła, że to ma ograniczyć ruchy szalejącego dziecka, odgraniczyć je od świata,
          dać mu poczucie granic i bezpieczeństwa. Sugerowała też, że jeśli dziecko
          reaguje na to jak na agresję, broni się atakując fizycznie matkę, prowadzi to
          właśnie do próby sił, to dla takiego dziecka to nie jest dobra metoda.
    • mskaiq Re: "Spektakularne" histerie u 2, 5 latka! Pomocy 08.03.10, 12:25
      Verdana napisala
      >Nie da się NICZYM odwrócić uwagi dziecka w takiej histerii,
      >niestety. Ono nie przyjmuje w pewnym sensie zewnetrznych bodźców.
      >Podobnie jak dorosły w histerii.
      Sprobowalbym przekonac go ze po powrocie do domu bedzie mogl pobawic
      sie odkurzaczem i robic szu szu tak dlugo jak bedzie chcial.
      Jesli to nie zadziala to dalbym wiecej czasu aby pobawil sie
      odkurzaczem ale nie uczestniczylbym juz w tej zabawie. Mysle ze
      zabawa nie trwalaby wtedy dlugo.
      Chodzi o to zeby nie odbierac tego co dziecko bardzo chce. Nic sie
      nie stanie kiedy pobawi sie dluzej odkurzaczem, ustepujac dziecku
      nie popelnia sie bledu wychowawczego. Respektuje sie wtedy dziecko i
      uczy sie dziecko respektu do rodzicow.

      Jesli chodzi o histerie z doroslymi to spotykam sie z nia dosc
      czesto. Stosuje podobna metode. Kiedy wiem co jest przyczyna
      histerii wtedy staram sie znalesc rozwiazanie najblizsze tego ktore
      mogloby zmiejszyc lub usunac histerie.
      Kiedy zyskuje uwage i akceptacje histeryzujacej osoby, wtedy powoli
      zanika placz i krzyk, slabna emocje ktore wywolaly histerie.
      Nigdy nie tlumacze i nie przekonuje ze czegos nie mozna albo sie
      nie da zrobic. Staram sie szukac wspolnie rozwiazania co oslabia
      emocje tej osoby, odwoluje sie do rozsadku z rownoczesnym respektem
      dla uczuc tej osoby.
      Ta metoda dziala dobrze, nawet z bardzo zaburzonymi ludzmi. Nie
      mozna lamac woli drugiego czlowieka bo to zawsze zostawia slad
      emocjonalny i u doroslego jak i u dziecka.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • justyna_dabrowska Re: "Spektakularne" histerie u 2, 5 latka! Pomocy 08.03.10, 12:34
      To zupełnie naturalne zachowanie u dwulatka, o czym na pewno nie musze PAni
      mówić:0) Warto starac sie zapobiegac sytuacjom w których malec sie zaczyna
      "nakręcać" ale to sie nie zawsze udaje. Płaczące dziecko trezba wziąc na ręce i
      zawieźc do domu, cały czas spokojnie mówiąc że widzi pani jak mu jest xle, i ze
      to minie. Tłumaczenia, próby uspokajania nic nie dadzą bo dziecko kiedy jest w
      takim stanie, jest bardzo dalekie od swego rozumu. Wazniejsze jest żeby obok był
      doroły, spokojny ale jednoczesnie stanowczy który trzyma ster w rękach.
      Prawdpodobnie tych emocji jednak było trochę za duzo i nałozyły sie na zmęczenie
      i w efekcie nastąpiła "awaria" bezpieczników. Pomysł z kapiela świetny -
      pozwolił sie rozluźnić i wyciszyć. Jesli dziecko już "odpłynie" to trzeba po
      prostu je przytulić i zabrac w jakies spokojne miejsce w którym sie wypłacze. I
      tyle.

      To na szczęscie mija

      Pozdrawiam

      JD
      • ap77 Re: "Spektakularne" histerie u 2, 5 latka! Pomocy 09.03.10, 13:04
        Dziekuje bardzo za pomoc!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja