Pierwsza miłość dziecka- jak to jest?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.10, 22:27
Jak to jest z tą miłością u dzieci wieku przedszkolnym? Czy powinnam
się zamartwiać? Otóż moja pięciolatka już po raz drugi w swoim życiu
się zakochała. Pierwszy raz, gdy była niespełna czterolatką. Po
obejrzeniu filmu Historia żółtej ciżemki – niewyobrażalnie mocno
zauroczyła się w chłopcu o imieniu Wawrzek. I zaczęło się na dobre…
Wszyscy musieliśmy opowiadać o Wawrzyńcu, wyszukiwać jego podobizny
w Internecie, drukować i wieszać nad łóżkiem. Opowieści o Wawrzyńcu,
wprawiały nas o zawrót głowy. Na początku byliśmy bardzo cierpliwi i
wyrozumiali, potem z bezradności ja płakałam w poduszkę, a mąż
uciekał z domu. Córka nie pozwala mówić do siebie po imieniu tylko
wszyscy (rodzina, znajomi, nauczycielki w przedszkolu) musieli
nazywać ją - Wawrzek. Mała marzyła o wycieczce do Krakowa. W nocy
śnił jej się Wit Stwosz i jego figury. Robiła też w domu fikołki,
takie jak Warzek w filmie.
Film był oglądany kilka razy dziennie. Nie pomagały prośby,
tłumaczenia! Gdyby widział to zauroczenie, tą miłość Marek Konrad
(odtwórca głównej roli) pewnie sam czułby zakłopotanie! Ta niebywale
wielka miłość skończyła się wraz z nadejściem lata, kiedy zaczęliśmy
wychodzić częściej na spacery i córka zapomniała o filmie.
W styczniu tego roku niespodziewanie pojawiła się nowa miłość –
Jasiek! Pytania córki: Co robi teraz Jasiek? Co je Jasiek? Jaki ma
pokój? Jakie ma łóżko? Jaką ma piżamę? Zaczęła nazywać swoje
uczucia. Kocham Jaśka. Jak go spotkam dam mu buzi! Każdy dzień
zaczyna od pytań o Jaśka. Czy on tez już wstał? Czy też je
śniadanie? Potem córka idzie do przedszkola i każdy rysunek
dedykowany jest Jaśkowi. Potrafi także odkładać słodycze i mówi, że
jak spotka Jaska, to mu da. Wyciąga mnie na siłę pod blok gdzie
mieszka Jasiek. Zagląda w jego okna i czeka z utęsknieniem, kiedy
się pojawi. Jasiek ma 10 lat. W ogóle nie jest nią zainteresowany.
Jest chłopcem jak wielu innych. Lubi rozrabiać, wygłupiać się i
chyba to imponuje mojej córce. Poznała go będąc na sankach. On wtedy
zjeżdżał na foliowym worku. Córka jest raczej nieśmiała, a potrafiła
podejść do niego i zaproponować wspólne zjeżdżanie na jej saneczkach.
Ręce mi opadają, bo nie wiem, co dzieje się z moim dzieckiem! Czy
takie zachowanie jest, aby normalne? Nie ukrywam, ze się martwię, bo
strach pomyśleć, co będzie, gdy córka będzie nastolatką. W ogóle nie
jest mi do śmiechu :( Szukam w Internecie na temat miłości u dzieci
w wieku przedszkolnym, ale naprawdę niewiele można znaleźć. Proszę
o pomoc Panią Justynę.




    • verdana Re: Pierwsza miłość dziecka- jak to jest? 07.03.10, 23:01
      Jak córka bedzie nastolatką, to bedzie interesowała się fizyka
      teoretyczna albo najnowszymi trendami w modzie, albo się normalnie
      zakocha, albo bedzie uwazała, ze wszystcy chłopcy to maloletni
      idioci. Jej obecne zachowanie nie ma nic wspólnego z tym, jak będzie
      się zachowywała jako nastolatka, ani z jej stosunkiem do facetów w
      przyszłosci. Za powaznie podchodzisz do sprawy. Teraz to jest
      fascynacja, nie majaca wiele wspólnego z późniejszym erotycznycm
      zakochaniem.
    • justyna_dabrowska Re: Pierwsza miłość dziecka- jak to jest? 08.03.10, 12:48
      Córka zachowuje sie zupełnie normalnie, naturalnie, jak przystało na
      przedszkolaka. Martwi mnie natomiast PAni rekacja, jak sie wydaje
      nadmiarowa...po pierwsze nie ma potrzeby by PAni (i mąż) "wchodziła" takmdalece
      w świat fantazji dziecka. Ono ma prawo zadurzyć sie choćby w smoku wawelskim ale
      PAni powinna zachowac swój zdrowy rozsądek i lekki dystans do całej sprawy. A
      Pani z jednej strony bardzo wzmacnia pasje córki a z drugiej strony się tym
      niepokoi. Nie musiała PAni drukowac zdjęc ani właczać filmu po kilka razy. Mozna
      było powiedzieć: "widzę że jesteś bardzo zafascynowana bohaterem tego filmu ale
      teraz idziemy na spacer"

      Takie fascynacje sa u dzieci normalne, ale to my dorośli zaczynamy je
      niepotrzebnie seksualizować czyli nadawac im znaczenie "dorosłe". Jesli Pani
      wchodzi w tak szczegółowy dialog z dzieckiem na ten temat, jesli tyle uwagi
      przywiązuje PAni do tej sprawy to córka uznaje to za rzecz bardzo ważną i coraz
      bardziej tę swoją "opowieść" rozbudowuje. Ja bym raczej przyjmowąła jej
      fascynację z szacunkiem ale specjalnej wagi bym do tego nie przykładała.

      Pozdrawiam
      JD
      • makbyt Re: Pierwsza miłość dziecka- jak to jest? 08.03.10, 16:55
        od pół roku mam corkę 5,5roku zakochaną w odtwórcy a i w postaci jededaja z filmu noc w muzeum. Codziennie mówi że go kocha. Całuje jego zdjęcie. Mówi że jest piękny i fajny. Oglądneła juz 3 filmy z tym aktorem. Pyta czy może go spotkać itp. rzeczy. Raz nawet biegła za facetem z daleka podobnym do niego. Myslę aby napisać do aktora , może przyśle jej zdjęcie z autografem.
      • Gość: Mama Ani hmmm... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.10, 19:10
        Oj, to nie jest takie proste. Nie zawsze da się tak po prostu wyjsc
        z domu i zainteresowac dziecko np zieloną trawką. Tak, wzmacniałam
        takie zachowania, bo naprawdę innej mozliwosci nie bylo. W ten
        sposob okazywalam szacunek dla jej uczuc. Nienaturalne byloby przy
        kazdym jej wymysle, ze chce widziec Wawrzka, wyskakiwać z mieszkania
        i biegać po łące za motylkami. To są bardzo mocne uczucia,
        niezrozumiale dla mnie - zwyklego rodzica - bo nigdy nie spotkalam
        się z takim zaangazowaniem emocjonalnym, uczuciowym u czteroletniego
        dziecka. Powyższy opis to tylko wierzchołek gory lodowej. Nigdy nie
        dopatrywalam się w jej uczuciach podtekstu seksualnego! Po prostu
        jak kazda matka wystraszylam się ze jeśli ona tak intensywnie i
        promiennie będzie się zadurzać , to w przyszłości możemy mieć z
        tego powodu same problemy. Dziękuję za ostudzenie mojej galopującej
        wyobraźni, jeśli piszecie, ze zachowania takie są normalne, to
        pozostaje mi tylko bardzo się cieszyć i czekać aż wszystko wróci do
        równowagi!

        Do makbyt: Zdjęcie dorosłego Marka K. odpada córka nie
        akceptuje teraźniejszego wyglądu aktora. Ona kocha tylko Wawrzka z
        filmu. No a teraz doszedł jeszcze Jasiek!

        • verdana Re: hmmm... 08.03.10, 19:36
          Bierzesz rady zbyt doslownie. Wystarczyloby przestać sluchać z
          zainteresowaniem, właczać film... Nie bardzo rozumiem zresztą Twoje
          zachowanie - jesli uwazasz, ze to co córka robi jest szkodliwe dla
          niej, a wzmacniasz to zachowanie - to przecież robisz jej krzywdę.
          Tak samo, jakby corka uwielbiala słodycze, ty zamartwialabys się jej
          nadwaga i dawala slodycze dalej. szacunek do dziecka wymaga, aby
          pewnych zachowań nie wyśmiewac, co nie oznacza, ze trzeba zawsze
          robić to, czego dziecko sobie zyczy.
          T "zadurzenie" nie ma nic wspólnego z jakimkolwiek zadurzeniem w
          wieku nastolatkowym, bo to sa dwa kompletnie różne zachowania.
          • Gość: Mama Ani verdana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.10, 20:26
            ja nie doszukuje się szkodliwosci w zachowaniu mojej corki.
            Bardziej intryguje mnie intensywnosc tej milosci! Czy ta
            teraźniejsza milosc nie bedzie miala odzwierciedlenia w zyciu
            doroslym.

            To "zadurzenie" nie ma nic wspólnego z jakimkolwiek zadurzeniem w
            > wieku nastolatkowym, bo to sa dwa kompletnie różne zachowania.


            Naprawdę to mnie cieszy.
            • grzalka nie jestem pewna 10.04.10, 22:34
              czy takie obsesje są na pewno zupełnie niewinne i wydaje mi się, że one nie
              mijają z wiekiem- i potrafią utrudnić życie
    • justyna_dabrowska Re: Pierwsza miłość dziecka- jak to jest? 12.04.10, 23:16
      prosze przeczytac nasz tekst na ten temat:)
      Pozdrawiam
      JD
Pełna wersja