problemy po chorobie

11.03.10, 11:12
czytam to forum od jakiegoś czasu i mam wrażenie, że popełniam same
błędy. Mam córkę 14-miesięczną - Kasię. Jest pogodnym, fajnym
dzieciakiem. Lubi oglądać kasiążeczki i chodzić na spacery. Dotąd
karmię piersią. Zawsze byłam wyczulona na jej potrzeby i starałam
się je zaspokajać. Dużo ją nosiłam w chuście, spała z nami (do tej
pory w nocy ją przynosimy, bo chce się tulić do piersi i już nie
odnosimy). Wszystko było pięknie - z jedzeniem, zasypianiem w
łóżeczku. Od zawsze dobrze to szło.

3 tygodnie temu wyszła z poważnej infekcji - miała zapalenie płuc
leczone w domu antybiotykiem. I od tego czasu jakby grom z jasnego
nieba uderzył w nasze życie. Już od 3 tygodni nie ma objawów, ale
ponieważ schudła około kilograma, bo nie jadła za wiele, to teraz
robimy przeróżne rzeczy żeby wmusić w nią jedzenie, nie chce też
sama usypiać (nigdy nie zostawiałam jej samej, zawsze byłam obok,
śpiewałam, głaskałam, czytałam bajeczki i ona tak sobie powolutku
odpływała - a teraz wstaje w łóżeczku i wyje, żeby ją wyjąć). Bez
przerwy szuka piersi, mimo że już ma się zupełnie dobrze. Zasypia
przy piersi, odżywia się piersią, koi smutki przy piersi. Nie za
bardzo pomagają próby odwrócenia uwagi. Wszystko może nawet byłoby
dobrze, gdyby nie czas, który mnie goni. Od poniedziałku muszę po
zwolnieniu wrócić do pracy. Przyjdzie opiekunka (Kasia ją zna, bo
jest z nami od dawna) i obawiam się jak ona wytrzyma 8 godzin bez
piersi i jakiegokolwiek jedzenia, gdy mnie nie będzie.

I jak ja mam w ogóle postępować w tej sytuacji? Wydaje mi się, że 3
tygodnie rekonwalescencji to już dość długo (córka długo się nie
męczyła z tą infekcją, bo szybko została ona rozpoznana i leczona).
Dzisiaj próbowałam ją uśpić do snu w łóżeczku i skończyło się na
tym, że po 45 minutach sama zaczęłam odpływać, a mała wciąż
marudziła (ona nawet nie płacze, tylko tak marudzi). Wreszcie się
ugięłam, wyjęłam ją, dałam pierś, ale nie pozwoliłam zasnąć. Jak
zauważyłam, że zaczyna odpływać, odebrałam pierś i odłożyłam do
łóżeczka. Trochę popłakała, ale usnęła. Tylko w całym tym
zamieszaniu już niczego teraz nie jestem pewna :( Nie umiem sobie z
nią zupełnie poradzić. Jeszcze do tego ząbkuje mocno (kilka sztuk na
raz) i jakaś gemela się zrobiła z tego wszystkiego :( A tak już
ładnie szło...
    • na_forum_na Re: problemy po chorobie 11.03.10, 11:24
      przestać panikować. dać dziecku i sobie czas na powrót do normalności
      • agata01234 Re: problemy po chorobie 11.03.10, 11:36
        niestety nie ma czasu - zostały nam 4 dni
        nie mam bladego pojęcia jak opiekunka z tego wybrnie
        • na_forum_na Re: problemy po chorobie 11.03.10, 11:38
          chodzi mi bardziej o to, zeby zrozumieć, ze dziecko ma prawo być
          rozstrojone. plus te zęby też nie ułatwiają sprawy.

          agata01234 napisała:

          > niestety nie ma czasu - zostały nam 4 dni
          > nie mam bladego pojęcia jak opiekunka z tego wybrnie
          • agata01234 Re: problemy po chorobie 11.03.10, 11:42
            rozumiem, że o to chodzi - ja się po prostu boję ją zostawić i
            zastanawiam się czy są jakieś sposoby na złagodzenie tego problemu

            nie mogę wziąć więcej zwolnienia, bo pracodawca już jest dość
            wściekły - od ponad miesiąca mnie nie ma
    • demonii.larua Re: problemy po chorobie 11.03.10, 13:47
      Wyobraź sobie, że rośnie Ci kilka zębów na raz, że dziąsła bolą Cię jak diabli,
      że rodzina na siłę każe Ci memłać jedzenie tymi obolałymi dziąsłami i jeszcze
      nie pozwalają Ci zasnąć tak jakbyś Ty tego chciała... jeszcze do tego słabo się
      czujesz po przebytej chorobie (rekonwalescencja po zapaleniu płuc może potrwać
      znacznie dłużej niż 3 tygodnie).
      Byłabyś w takim stanie radosna i szczęśliwa, bo ja bym była wściekła.
      • verdana Re: problemy po chorobie 11.03.10, 14:17
        Nie martw się, wszystko jest OK. Opiekunka sobie poradzi.
        Tylko jedno - nie wmuszajcie w dziecko jedzenia , to problem, ktory
        będzie się nasilał - wystarczy pare tygodni do wyhodowania niejadka
        i problemu na całe lata.
    • justyna_dabrowska Re: problemy po chorobie 11.03.10, 17:07
      To wszystko jest normalne i naturalne zachowanie. Sądze że opiekunka da sobie
      radę tylko prosze - nie wmuszajcie dziecku jedzenia! jesli nie chce jeśc to ma
      swoje powody. Jestem dobrej mysli - prosze sie tylko przestac obwiniać.To do
      niczego nie prowadzi

      Pozdrawiam
      JD
Pełna wersja