ineska2
24.03.10, 21:40
Mam 2 dzieci, synka 3,5 i roczną córeczkę. Z synkiem kłopoty zaczęły się niedługo przed narodzeniem córki, zaczął się bać w nocy, jest tak do dziś, raz boi się bardziej, raz mniej, ale nadal się boi. Jest bardzo żywy, hałaśliwy, ciągle skacze, ma to swój urok, ale czasem można zwariować, nie mam finansowych możliwości posłania go na jakieś zorganizowane zajęcia, samej brak mi już sił i pomysłów. Jest też tak wrażliwy i inteligentny, że aż mnie to czasem przeraża. Córeczka natomiast jest oczywiście kochana, ale bardzo łatwo wpada w histerie, jak coś nie jest po jej myśli od razu ryk, rzucanie się na ziemię albo sztywnienie, jest taka od urodzenia (wszyscy mówili na początku, że kolki, ale czułam, że to nie to...) Prawie ciągle jestem z dziećmi sama, myślimy z mężem o reorganizacji naszego życia, żeby on mógł być więcej z dziećmi, a ja... mniej ;) co jeszcze mogę zrobić, jak postępować z moimi dziećmi, żeby nauczyć ich radzenia sobie z emocjami, żeby wyrosły na szczęśliwych ludzi?